Mniej zapłacimy OFE

Wkrótce spadnie wysokość opłat w funduszach. Zyskają klienci funduszy emerytalnych, czyli ponad 14 mln osób

Publikacja: 28.08.2009 02:22

Mniej zapłacimy OFE

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Dziś wchodzi w życie pierwszy artykuł znowelizowanej ustawy dotyczącej funduszy emerytalnych. Obliguje on towarzystwa emerytalne do zmiany statutów i wprowadzenia w nich nowych, niższych stawek opłat. Do końca października wniosek w tej sprawie powinien trafić do Komisji Nadzoru Finansowego. Nowe opłaty zaczną obowiązywać od 2010 r.

Wysokość opłaty pobieranej od składki spadnie z 7 do 3,5 proc. Zyskają na tym wszyscy klienci funduszy emerytalnych, czyli ponad 14 mln osób. Od 2010 r. od każdej wpływającej składki każdy fundusz jednorazowo pobierze mniej. To oznacza, że jeśli składka wynosi np. 100 zł, na przyszłe świadczenie będzie pracować 96,5 zł, a nie 93 zł jak obecnie.

Dziś najniższą opłatę od składki pobiera fundusz Allianz (4 proc.). Inne OFE od osób, które zapisują się do nich, pobierają 7 proc. W niektórych podmiotach niższe opłaty obowiązują klientów, którzy byli przez długi okres w funduszu przed 2004 r., gdy weszła w życie wcześniejsza nowela prawa o OFE.

Na zmianach zyskają też uczestnicy największych funduszy emerytalnych, jeśli ich aktywa przekroczą 45 mld zł (blisko tego pułapu jest Aviva, a za nią ING). One pobiorą od przyszłego roku opłatę za zarządzanie w wysokości tylko 15,5 mln zł w skali miesiąca.

[srodtytul]Niewiele wyższa emerytura[/srodtytul]

Te zmiany powinny cieszyć klientów funduszy, bo to oznacza, że będą w stanie odłożyć więcej pieniędzy na starość. Ale – jak pokazują obecne szacunki – dzięki zmianom w prawie miesięczna emerytura członka OFE może być wyższa o niecałe 3 zł.

Mniej powodów do zadowolenia mają towarzystwa emerytalne, których przychody stopnieją. Choć opłata od składki i tak miała spaść do poziomu 3,5 proc., to miało to nastąpić dopiero w 2014 r. Mocniej odczują to największe podmioty, którym spadną też przychody z opłaty za zarządzanie aktywami.

– Dobrze, że opłaty spadają. Państwo zaangażowało prywatne podmioty do zadań emerytalnych i może chcieć dać określoną stawkę za to – uważa prof. Tadeusz Szumlicz z SGH.

Prof. Wojciech Otto z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że kolejna nowelizacja prawa obniżająca opłaty pokazuje, że trwałość prawa w Polsce nie jest duża i łamie prawa nabyte. – Nieprzemyślane, trwałe cięcie przychodów towarzystw jest dobre tylko na chwilę – mówi Wojciech Otto. Jego zdaniem przychody towarzystw powinny być ograniczane w okresie bessy, kiedy fundusze emerytalne przynoszą słabsze wyniki.

[srodtytul]Konkurencja nie wzrośnie [/srodtytul]

Nowe opłaty nie spowodują, że wzrośnie konkurencja między funduszami, a o to apelują coraz częściej eksperci i same PTE. Podobnie jak po nowelizacji prawa z 2003 r., tak i po tej towarzystwa będą się trzymać tego samego górnego limitu opłaty narzuconej przez ustawę.

Michał Rutkowski, dyrektor w Banku Światowym w Waszyngtonie, mówił ostatnio w rozmowie z „Rz”, że krokiem do zwiększenia konkurencji jest wprowadzenie funduszy o różnym profilu inwestycji.

Na wejście w życie pierwszego artykułu ustawy czeka też Lewiatan. Ta organizacja pracodawców w poniedziałek złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego (TK) skarżący nowe prawo.

[ramka][srodtytul]Przykłady z zagranicy[/srodtytul]

Nie jesteśmy pierwszym krajem, w którym administracyjnie obniża się wysokość opłat pobieranych przez fundusze emerytalne. W lipcu choćby spadła opłata za zarządzanie na Słowacji, i to dość istotnie, bo z 0,78 proc. do 0,3 proc. w skali roku. Dzieje się tak zarówno w krajach naszej części Europy, jak i w Chile czy w Szwecji. Nigdzie jednak na świecie opłata za zarządzanie nie jest kwotowa, jak będzie w Polsce – gdy aktywa przekroczą 45 mld zł, nie będzie już procentowa i wyniesie 15,5 mln zł. Poza tym już drugi raz opłaty spadają, wcześniej doprowadziła do tego nowelizacja prawa z 2003 r. [/ramka]

[ramka][srodtytul]prof. Jan Monkiewicz, były przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych [/srodtytul]

Jakość systemu emerytalnego trzeba oceniać co najmniej w trzech wymiarach. Musi być on przejrzysty, tani i konkurencyjny. Na fakt, że jest tani, wpływa wiele elementów, w tym także opłaty, jakie pobierają powszechne towarzystwa emerytalne od członków funduszy emerytalnych. Nie mogą one być zbyt wysokie i powinny być regulowane. To, że spadnie wysokość opłat, jest zatem słusznym kierunkiem i istnieje przestrzeń do tego, by obniżać opłaty. Te zmiany w prawie nie rozwiązują jednak innej ważnej kwestii, a mianowicie konkurencji. A ta wśród funduszy emerytalnych wysycha i nie można tego tak zostawić. [/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=k.ostrowska@rp.pl]k.ostrowska@rp.pl[/mail][/i]

Dziś wchodzi w życie pierwszy artykuł znowelizowanej ustawy dotyczącej funduszy emerytalnych. Obliguje on towarzystwa emerytalne do zmiany statutów i wprowadzenia w nich nowych, niższych stawek opłat. Do końca października wniosek w tej sprawie powinien trafić do Komisji Nadzoru Finansowego. Nowe opłaty zaczną obowiązywać od 2010 r.

Wysokość opłaty pobieranej od składki spadnie z 7 do 3,5 proc. Zyskają na tym wszyscy klienci funduszy emerytalnych, czyli ponad 14 mln osób. Od 2010 r. od każdej wpływającej składki każdy fundusz jednorazowo pobierze mniej. To oznacza, że jeśli składka wynosi np. 100 zł, na przyszłe świadczenie będzie pracować 96,5 zł, a nie 93 zł jak obecnie.

Pozostało 86% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami