Majowe starcie na reklamy i promocje

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Sieci mobilne walczą o przenoszących numer

Rok 2016 przyniósł wyraźne ożywienie na rynku telefonii na kartę (prepaid), ale dopiero majowa kampania reklamowa Orange Polska wywołała prawdziwe emocje. A to dlatego, że Orange, promując w telewizji, internecie i na ulicznych tablicach swoją ofertę dla osób przenoszących numer komórkowy, uciekł się do reklamy porównawczej i nie uwzględnił w niej najnowszych zmian w ofertach konkurencji. Najmocniej oburzył się T-Mobile Polska. Orange zestawił swój pakiet usług za 26 zł miesięcznie z ofertą T-Mobile za 40 zł, choć u tego dostawcy trwała od pewnego czasu promocja z pakietem usług po doładowaniu za 25 zł.

Czerwona kartka

T-Mobile wezwał Orange do zmiany reklamy. „Jak Orange mógł tego nie zauważyć i pomylić się w obliczeniach? Jedynym wytłumaczeniem jest liczenie na łatwowierność klientów, którzy nie sprawdzą, jak w rzeczywistości wyglądają oferty operatorów. Za takie nieczyste zagrania należy się Orange rynkowa czerwona kartka” – napisali pracownicy biura prasowego T-Mobile, a w spotach w mediach społecznościowych czerwoną kartkę pokazał Orange Robert Lewandowski.

W piątek 13 maja uwagi zgłosił także P4, operator sieci Play, który poprawił ofertę dla wszystkich klientów i w związku z tym przekaz Orange przestał być aktualny. Marcin Gruszka, rzecznik Play, przygotował dla fanów swojego blogu zestawienie z ofertami prepaid.

Grafika spowodowała polemikę ze strony Wojciecha Strzałkowskiego z biura prasowego T-Mobile, który zauważył, że zabrakło w niej informacji o nielimitowanych SMS. Strzałkowski przygotował własne zestawienie na podstawie tabeli Marcina Gruszki. Skończyło się wymianą zdań między rzecznikami w mediach społecznościowych, na korporacyjnych blogach i profilach, ale sprawa mogła trafić do sądu.

Raczej nie trafi, bo, jak informuje Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, w poniedziałek operator ten wycofał reklamy porównawcze z Playa, a we wtorek z T-Mobile. O ile spoty telewizyjne i kampania internetowa mogły zostać wstrzymane szybko, o tyle demontaż tablic ulicznych czy w warszawskim metrze może potrwać nieco dłużej.

Rzecznik Orange nie wyklucza, że kontrowersyjna kampania zostanie zastąpiona inną. Jaką – tego nie ujawniono.

Sposób na rejestrację

Operatorzy mają się o co bić. W telefonach, kieszeniach i szufladach użytkowników telefonii mobilnej w Polsce jest w sumie około 26 mln kart SIM. Mniej więcej dwie trzecie z nich jest na co dzień używane, a z końcem roku może ich być jeszcze mniej za sprawą ustawy antyterrorystycznej, która 16 maja, po akceptacji rządu, została przekazana Sejmowi.

Ustawa ta przewiduje, że 1 lipca wejdzie w życie przepis, zgodnie z którym do 2 stycznia 2017 r. operatorzy komórkowi będą musieli wyłączyć telefony na kartę, których użytkownicy nie przekazali im swoich danych osobowych. Podstawą rejestracji użytkownika będzie najprawdopodobniej numer PESEL, co sprawi, że osoby małoletnie samodzielnie nie kupią już startera.

Plush się odezwie

Ustawa antyterrorystyczna to jeden z powodów aktywności sieci komórkowych na rynku przenoszenia numerów. Wojciech Strzałkowski przypomina, że aby przenieść numer prepaid, trzeba go najpierw zarejestrować. To dlatego – uważają w Polkomtelu (operator sieci Plus i marki Plush) – nie tylko wiosna, ale cały 2016 r. może być polem bitwy o użytkownika przenoszącego numer.

W środę Polkomtel wystartował z kampanią reklamową, w której promuje ofertę wprowadzoną pod koniec kwietnia. Wykorzystuje do tego celu relatywnie młodą markę Plush, pod którą promuje pakiet usług (z 10 GB i darmowym Facebookiem) w telefonii na kartę za połowę ceny, czyli za 14,5 zł. Choć to opłata pobierana przez pierwsze trzy cykle rozliczeniowe (zwykle trzy miesiące), w przekazach reklamowych na pewno zostanie zauważona. Czy i jak na tę kampanię Plusha odpowie konkurencja, dopiero się okaże.

To wszystko oznacza, że użytkownicy telefonii na kartę mogą liczyć w 2016 r. na wysyp coraz atrakcyjniejszych ofert. Zastanawiając się, czy z nich nie skorzystać, warto pamiętać, że sieci komórkowe zastrzegają sobie w regulaminach możliwość zmiany oferty i szybkiego zakończenia promocji.

Na przykład promocja wprowadzająca w ofercie T-Mobile Polska element w postaci puli 10 GB danych skończyć się może już 14 czerwca. Czy tak się stanie, nie wiadomo, bo telekom już raz wydłużał czas obowiązywania tej promocji.

Porównując oferty operatorów, warto zajrzeć do ich szczegółowych warunków, a nie kierować się tylko reklamą. Telefonia na kartę jest relatywnie złożoną konstrukcją. O atrakcyjności oferty świadczy nie tylko cena pakietu usług, ale także czas aktywności głównego konta po jego doładowaniu (małe kwoty wydłużają ten okres zwykle na kilka dni); co dzieje się z niewykorzystanymi wpłaconymi środkami; jaka jest elastyczność kwoty doładowania.

Niemal wszyscy operatorzy przy zasilaniu karty przedpłaconej przelewem dopuszczają dowolność (z dolnym limitem 5 zł), ale przy innym sposobie płatności (np. w przypadku kart zdrapek) dostępne są raczej konkretne, stałe sumy. Z rozmów z przedstawicielami telekomów wynika, że osoby zasilające konta niskimi nominałami (5–10 zł) robią to kilka razy w miesiącu i często zbiera im się spora, sięgająca czasem 80 zł w miesiącu, kwota. Dla takich osób korzystniejsze są promowane dziś oferty, upodabniające telefonię na kartę do abonamentu.

To, że klienci telefonii na kartę nie wykorzystują doładowań, potwierdza Urząd Komunikacji Elektronicznej, choć nie podaje kwot. Jest zdania, że telekomy powinny wypracować mechanizm zwrotu nagromadzonych sum. Będzie to szczególnie istotne, gdy zostaną odłączone niezarejestrowane numery prepaid.

Mogą Ci się również spodobać

Pełnomocnictwo pozwoli uniknąć problemów

Gdy klient banku nie jest w stanie samodzielnie korzystać z konta, o jego pieniądzach ...

Oferta banków dla młodzieży od 13. roku życia

Alior Bank Konto rozsądne Nieoprocentowane. Nie ma opłaty za prowadzenie konta i za krajowe przelewy ...

W Turcji prepaidem nie zapłacisz

Nietypowe transakcje czy złamanie regulaminu mogą być przyczyną zablokowania karty przez bank. Dopiero wyjaśnienie ...