Polaków problemy z oszczędzaniem

Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

Tylko co piąty Polak systematycznie oszczędza. Oszczędności ma 67 proc. osób.

Systematycznie potrafi oszczędzać jedynie co piąty ankietowany, ale z tych samych badań wynika, że u 42 proc. badanych na koniec miesiąca zostają nadwyżki finansowe. Jakiekolwiek oszczędności posiada 67 proc. osób w wieku 18-55 lat.

Jedną z kluczowych przeszkód, która w odczuciu respondentów uniemożliwia regularne oszczędzanie jest brak wiedzy jak to robić. Jednocześnie aż 88 proc. przyznaje, że oszczędności dają poczucie bezpieczeństwa.

Okazuje się, że wbrew subiektywnym ocenom spora grupa osób ma możliwości systematycznego oszczędzania.

– Wyniki badań wskazują, że mimo wysokiej świadomości co do konieczności oszczędzania, tylko u części respondentów za deklaracjami idą czyny. W przypadku modyfikacji sposobu zarządzania budżetem osiem na dziesięć gospodarstw domowych mogłoby zacząć oszczędzać systematycznie– podkreśla Marcin Idzik, socjolog z TNS Polska.

Osiem na dziesięć gospodarstw domowych mogłoby zacząć odkładać systematycznie nawet niewielkie kwoty ( powyżej 50 zł) lub oszczędzać więcej niż dotychczas. Ale już jedna czwarta badanych mogłaby odkładać miesięcznie 300 zł, a 14 proc. byłaby w stanie oszczędzać około 500 zł. W grupie bardziej zamożnych, zarabiających powyżej 5 tys. zł netto te możliwości są dużo większe. Ponad połowa ankietowanych byłaby w stanie odłożyć powyżej 500 zł, a co czwarty mógłby odłożyć 1 tys. zł lub więcej. Z czego moglibyśmy zrezygnować lub ograniczyć wydatki? Przede wszystkim na wyjazdach i wakacjach, druga kategoria to ubrania , w na kolejnych miejscach kino i teatr, żywność, kosmetyki.

Autorzy badani podkreślają, że wyniki pokazują, że oszczędności to pozostałość po konsumpcji, a nie efekt świadomego postępowania. Ponad połowa osób przyznaje, że ma słabe umiejętności zarządzania budżetem i nisko ocenia swoją wiedze na temat sposobów oszczędzania. Co może być impulsem do regularnego oszczędzania? Oprócz tak oczywistych czynników jak wzrost zarobków silnym motywatorem jest wyznaczenie sobie celu ( wskazuje go 23 proc. ankietowanych). Polacy cenią sobie jednocześnie możliwość szybkiego wycofania środków, co jest zrozumiałe, ale prowadzi jednocześnie do wybierania nieefektywnych form. Potwierdzają to szczegółowe wyniki sondażu – bo najwięcej, aż 67 proc. oszczędności trzymamy na nieoprocentowanych ROR, a blisko 7 proc. na koncie oszczędnościowym, a 3 proc. na lokacie terminowej. Tylko niewielki odsetek wybiera bardziej zaawansowane formy inwestowania ( np. jednostki TFI tylko 1,2 proc., a akcje spółek zaledwie 0,5 proc.).

Profesor Zofia Barbara Liberda z Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że oszczędzanie to tak naprawdę odkładanie konsumpcji w czasie.

– Powinniśmy myśleć przede wszystkim o oszczędzaniu na emeryturę. Chodzi o wygładzenie konsumpcji w trakcie całego życia czyli odkładanie w okresie gdy mamy wyższe wydatki, by móc wydawać wtedy gdy nasze dochody spadają – tłumaczy prof. Liberda.

Zakładając, że średnia życia wynosi 80 lat z czego przez 45 lat pracujemy, a przez 15 lat jesteśmy na emeryturze, w ciągu życia powinniśmy odłożyć około 1/4 dochodu. Jednocześnie zauważa, że młodsze roczniki mają większą skłonność do oszczędzania niż jeszcze kilka lat temu. Zdaniem Rafała Madeja dyrektora departamentu produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych PKO BP rosnąca świadomość konieczności oszczędzania w dłuższym horyzoncie czasu powoduje zmianę podejścia do ryzyka.

– Rekordowo niskie stopy procentowe spowodowały, że oszczędzanie na tradycyjnych ROR czy lokatach jest nieefektywne. To wymusi także na bankach zmianę w ofertach produktów oszczędnościowo- inwestycyjnych. Jednocześnie nowy MIFID wymusi na bankach większą dbałość o zaoferowanie produktów dopasowanych do możliwości oraz oczekiwań klientów – mówi Rafał Madej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Opłata dużo większa od faktury

Nasz czytelnik, 65-letni pan Wojciech, w październiku dostał fakturę z Orange na kwotę …20 ...

Nie daj się zwieść hasłami bez pokrycia

Promocja nie zawsze oznacza, że oferta banku jest faktycznie tańsza. Banki chcą zarabiać, więc ...