Smartfon: przyjaciel kierowcy

AdobeStock

Aplikacje na smartfon pozwalają kierowcom nie tylko dotrzeć do celu, zdiagnozować usterki w aucie, znaleźć miejsce parkingowe, zmniejszyć koszty eksploatacji, ale także pomagają udzielić pierwszej pomocy ofiarom wypadku.

Żeby korzystać z nawigacji, wystarczy zainstalować na smartfonie odpowiednie oprogramowanie. Bardzo popularna jest nawigacja w Google Maps (bezpłatny serwis udostępniony przez firmę Google). Dużym powodzeniem cieszy się także polski Yanosik, który nie tylko wskazuje drogę, ale informuje też o utrudnieniach w ruchu, fotoradarach itp.

Swoich sympatyków ma też płatna aplikacja NaviExpert (można ją testować siedem dni za darmo). Jest wyposażona w ekran HUD, który dzięki odbiciu lustrzanemu prezentuje na przedniej szybie auta informacje o najbliższym manewrze, odległości do niego, ograniczeniach prędkości itp.

Eksploatacja i diagnostyka

Aplikacja na smartfonie może również odpowiedzieć na pytania, ile wydajemy na eksploatację pojazdu, ile nasz samochód spala w zależności od warunków, itp. Na przykład Fuelio pozwala monitorować koszty paliwa. Miejsca tankowań zapisywane są na mapach i program wskazuje te, w których zapłaciliśmy najmniej.Podobnie działa Fuel Buddy i Drivvo.

Z kolei aCar potrafi nie tylko kontrolować zakupy paliwa, ale także przypomina o wymianie oleju oraz sprawdzeniu najważniejszych części (np. pasek klinowy). Petrokumpel zaś wyszukuje najtańsze stacje paliw w okolicy, ale dotyczy to tylko benzyny. Kierującym autami zasilanymi LPG przyda się aplikacja LPG Europe.

Często możemy też zdiagnozować swój samochód. Odpowiednie aplikacje połączą się z autem za pomocą portu serwisowego OBD2 (poprzez kabel micro USB lub bezprzewodowo za pomocą Bluetooth). Można w ten sposób m.in. odczytać błędy zgłaszane przez komputer zarządzający pracą pojazdu. OBD2 jest standardem komunikacji z komputerem pokładowym, stosowanym w większości samochodów wyprodukowanych po 2002 r.

Popularne programy diagnostyczne to np. Torque, DashCommand czy OBD Car Doctor.

Łatwiejsze parkowanie

Aplikacje pomagające przy parkowaniu pozwalają nie tylko znaleźć miejsce, ale też zapłacić za postój smartfonem, np. za pomocą SkyCash z usługą mobiParking (działa w ponad 50 miastach w Polsce). Trzeba tylko pamiętać, żeby oznaczyć pojazd bezpłatnym identyfikatorem (naklejką), który można pobrać na stronie SkyCash lub w biurze strefy płatnego parkowania w każdym mieście udostępniającym taką usługę.

Podobnie działają aplikacje: moBilet, FindPar, Parkopedia, ParkMe Parking.

Pomoc w razie wypadku

Z kolei Pierwsza Pomoc to bezpłatna aplikacja zawierająca wskazówki, jak udzielić pomocy w typowych sytuacjach zagrożenia życia, natomiast Ratuj Życie prowadzi użytkownika krok po kroku przez kolejne etapy niesienia pomocy (za pomocą zdjęć, tekstu oraz komunikatów głosowych). Dzięki aplikacji można też łatwo połączyć się z odpowiednimi służbami ratowniczymi.

W drodze przyda się Regionalny System Ostrzegania. Jest to aplikacja wydana przez Ministerstwo Cyfryzacji. Powiadamia użytkowników o potencjalnych zagrożeniach lub klęskach żywiołowych. Natomiast bezpośrednio po kolizji drogowej można skorzystać z aplikacji Na Wypadek. Asystuje ona kierowcom w procesie dokumentowania zdarzenia, robienia zdjęć, itp.

Wszystkie tego typu aplikacje ułatwiają życie, ale należy korzystać z nich rozważnie, tak aby nie rozpraszały podczas jazdy. Według Instytutu Transportu Samochodowego, aż 20–30 proc. wypadków jest spowodowanych rozproszeniem uwagi kierowców, najczęściej w wyniku nierozważnego używania smartfonów.

Jak pokazało badanie przeprowadzone przez Braun Research na zlecenie AT&T, aż 62 proc. kierowców ma smartfona w zasięgu ręki podczas prowadzenia auta, 61 proc. pisze i sprawdza w tym czasie SMS, 33 proc. wysyła e-maile, 28 proc. wchodzi do internetu, 27 proc. korzysta z Facebooka, a 17 proc. robi selfie.

Z badań Krajowej Rady Ruchu Drogowego wynika co prawda, że liczba osób korzystających z komórek w czasie jazdy spada, ale w 2016 r. polscy policjanci z tego powodu karali blisko 250 kierowców dziennie. ©?

Mogą Ci się również spodobać

Hasła i kody odchodzą do lamusa

W tym roku przebojem w bankach ma stać się biometria. Ataki hakerskie na konta ...

Sprawdź stan konta, ale lepiej nie drukuj

Za papierowy wydruk z bankomatu pokazujący saldo na rachunku często trzeba zapłacić Pan Piotr, ...

Full HD powoli odchodzi do lamusa. Czas na Ultra HD

Odbiorniki o najwyższej rozdzielczości warto polecić zwolennikom ekranów minimum 60-calowych i miłośnikom fotografii. Ekrany ...