Zanim założy się biznes, warto pomyśleć o jego finansowaniu i to niekoniecznie z pomocą banku. Są dotacje, niskooprocentowane pożyczki, fundusze unijne i mniej znane formy pozyskania kapitału, takie jak crowdfunding. Pomóc mogą też aniołowie biznesu i fundusze seed capital i private equity.

Warto sprawdzić: Jak pozyskać wsparcie na swój pierwszy biznes

Nawet w Nowy Rok

Mimo trudnej sytuacji związanej z pandemią codziennie przybywa kilkaset firm – głównie jednoosobowych działalności. W styczniu powstało ich ponad 28,3 tys. Kandydaci na przedsiębiorców, dzięki możliwości zarejestrowania firmy online, nie próżnowali nawet w Nowy Rok. Chętnych będzie też przybywało wraz z redukcją etatów w wielu firmach. Pomysł to jednak nie wszystko. Zwykle potrzebny jest również zastrzyk gotówki, a możliwości pozyskania kapitału jest kilka. Warto wziąć pod uwagę, że fundusze unijne się kończą, a na kolejne trzeba będzie poczekać.

Najpopularniejszą formą dofinansowania założenia działalności gospodarczej są bezzwrotne dotacje z urzędu pracy.

Zainteresowani muszą jednak spełniać kilka warunków. Najważniejszym jest posiadanie statusu osoby bezrobotnej, co wymaga zarejestrowania się w powiatowym urzędzie pracy oraz nieprowadzenie działalności gospodarczej przez co najmniej 12 miesięcy. Dostać można ponad 31 tys. zł, ale trzeba złożyć wniosek wraz z biznesplanem. Zyskiem jest nie tylko sama dotacja, ale również brak od niej podatku.

Trudno się więc dziwić, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat średniorocznie powstało dzięki dotacjom z PUP ponad 47 tys. firm.

Coraz większym powodzeniem cieszy się realizowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego program „Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie”.

O pożyczkę na założenie działalności gospodarczej mogą ubiegać się bezrobotni zarejestrowani w urzędzie pracy, studenci i absolwenci, opiekunowie osób niepełnosprawnych, szukający pracy oraz firmy już działające, które chcą utworzyć stanowisko pracy dla osoby bezrobotnej.

Albo dotacja, albo pożyczka na rozpoczęcie działalności

Zainteresowani programem nie muszą mieć zarejestrowanej działalności. Mogą ją zarejestrować dopiero po otrzymaniu pozytywnej decyzji o przyznaniu pożyczki, choć najpóźniej w dniu podpisania umowy. Nie mogą natomiast w dniu składania wniosku o pożyczkę aż do momentu podjęcia działalności w ramach programu mieć zatrudnienia ani wykonywać pracy zarobkowej.

Pożyczkę można wziąć na maksymalnie siedem lat. Jej wysokość jest dwudziestokrotnością przeciętnego wynagrodzenia, czyli wynosi ponad 100 tys. zł, a oprocentowanie jej jest symboliczne – 0,01 proc. lub 0,03 proc. w skali roku w zależności od rodzaju podejmowanej działalności gospodarczej.

Pożyczką można sfinansować nie tylko zakup towarów niezbędnych do prowadzenia biznesu, ale również wkład własny w leasingu. Zabezpieczeniem spłaty pożyczki jest weksel własny in blanco i poręczenie dwóch osób. W przypadku pozytywnej oceny zdolności kredytowej, zamiast poręczenia może być akceptowane inne zabezpieczenie, np. hipoteka, gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa.

Warto sprawdzić: Firmy mogą zawieszać raty kredytów podczas lockdownu

Na pomoc mogą też liczyć osoby, które skorzystały z pożyczki, założyły działalność, ale zostały dotknięte skutkami pandemii. Bank wydłużył im termin spłaty pożyczki o rok, zrezygnował z naliczania odsetek przez taki sam okres, dał możliwość zawieszenia działalności na pół roku, spłaty kapitału do sześciu miesięcy oraz wydłużył karencję do sześciu miesięcy tym pożyczkobiorcom, którzy jeszcze nie zaczęli spłacać pożyczki.

Nie dzieje się to jednak automatycznie. Trzeba złożyć odpowiedni wniosek w instytucji finansowej, która udzielała pożyczki, i udowodnić, że kryzys związany z pandemią Covid-19 wpłynął lub wpłynie negatywnie na sytuację firmy.

Zarówno dotacja z powiatowego urzędu pracy, jak i pożyczki w ramach programu BGK pochodzą z tego samego źródła i są przeznaczone na podjęcie działalności gospodarczej, a więc na taki sam cel. Można więc albo dostać dotację, albo pożyczkę „Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie”, o czym warto pamiętać przed podjęciem decyzji.

Propozycje dla wybranych

Dla mikro- i małych firm ostatnie już propozycje – i to nie dla wszystkich, ma PARP. Do 15 lutego jest prowadzony nabór w programie akceleracyjnym Brinc, w którym można rozwijać innowacyjne pomysły i produkty. Maksymalne dofinansowanie jest duże, bo wynosi 250 tys. zł. Nie trzeba mieć wkładu własnego, a pieniądze można przeznaczyć na usługi doradcze, weryfikowanie hipotez i testowanie produktów. Dostaje się też dostęp do infrastruktury badawczej i ekspertów oraz możliwość pokazywania projektów na różnych wydarzeniach, co może być wstępem do pozyskania partnera biznesowego lub inwestora, np. funduszu venture capital.

Warunkowo do programu akceleracyjnego mogą być zakwalifikowane osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w innej formie niż spółka kapitałowa, jeżeli najpóźniej w dniu podpisania umowy będą miały status mikro- lub małej firmy. Programy akceleracyjne cieszą się dużym powodzeniem. Najlepszym tego dowodem jest nabór już w tylko jednym z dziesięciu operatorów.

Warto sprawdzić: Nowy pakiet pomocowy BGK. Gwarancje i pożyczka płynnościowa

Znacznie dłużej, bo do końca roku, można starać się o udział w programie Rozwój startupów w Polsce Wschodniej. Przedsiębiorstwa, które realizowały projekt w ramach konkursu dla platform startowych i chcą wprowadzić produkt na rynek, mogą dostać nawet 1 mln zł. Wymagany jest jednak 15-proc. wkład własny.

Małe i średnie firmy z sektorów: motoryzacyjnego, elektronicznego, lotniczego, nowoczesnych usług i prowadzące działalność badawczo-rozwojową, mogą się starać o grant rządowy na inwestycje w tym roku na korzystniejszych niż poprzednio warunkach. Mniejszy będzie próg wejścia i uproszczony proces oceny. Program został przedłużony do roku 2030, a jego pula wzrosła do prawie 2,6 mld zł.

Na utworzenie nowego miejsca pracy można dostać w formie dotacji od 12 do 20 tys. zł, a na inwestycje w aktywa trwałe, wartości niematerialne i prawne 10–20 proc. kosztów kwalifikowanych.

Firma, która zobowiąże się do przeszkolenia nowych pracowników, może także dostać dodatkowo do 7 tys. zł na nowo utworzone miejsce pracy jako dotację na sfinansowanie szkoleń. Wszystko zależy od wielkości przedsiębiorstwa oraz lokalizacji inwestycji. Wnioski można składać do końca 2025 r.

"Dofinansowanie na rozpoczęcie działalności gospodarczej 2021"

Nawet w czasie pandemii codziennie przybywa kilkaset firm – głównie jednoosobowych. Fot. Shutterstock

pieniadze.rp.pl

Kredyt z gwarancją

Dla firm, które nie mają długiej historii kredytowej albo wystarczającego zabezpieczenia spłaty kredytu, jedyną drogą do jego uzyskania – jak podkreśla Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, są gwarancje BGK. Program jest realizowany z rządowego przedsięwzięcia „Wspieranie przedsiębiorczości z wykorzystaniem poręczeń i gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego”. Wszystkie formalności załatwia się bezpośrednio w banku kredytującym, współpracującym z BGK.

Program pozwala na uzyskanie korzystniejszych warunków kredytowania, dłuższy okres finansowania, niższą marżę lub prowizję. W związku z pandemią zostało zwiększone maksymalne zabezpieczenie z 60 proc. do 80 proc. kredytu – maksymalnie do 3,5 mln zł. Wysokość kredytu zależy jednak od zdolności kredytowej.

BGK zrezygnował z pobierania prowizji za udzielenie kredytu od gwarancji udzielonych do 31 grudnia 2020 r. za pierwszy rok, prowizja taka standardowo wynosiła 0,5 proc. Wydłużył się też okres zabezpieczenia spłaty kredytu obrotowego z 27 do 39 miesięcy. Program działa od 2013 r. i dotychczas skorzystało z niego 160 tys. firm.

Nowości warte uwagi

Dobre pomysły coraz chętniej finansowane są na platformach crowdfundingowych. Mogą na nich zebrać pieniądze prowadzący działalność gospodarczą, spółki akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością z różnych branż. Fundusze są zbierane zarówno na start, jak i na wkład własny np. w pozyskaniu funduszy unijnych oraz rozwój firmy.

Część przedsiębiorców traktuje crowdfunding jako pierwszy etap wejścia na giełdę. Pojawia się coraz więcej spółek, które już planują debiut na alternatywnym rynku. Wiele z nich przeprowadza po kilka zbiórek na kolejne projekty.

Mogą zyskać – choć ryzyko jest spore – również inwestorzy, którzy mogą liczyć na znacznie wyższą stopę zwrotu, niż dają inne inwestycje. Crowdfunding cieszy się więc rosnącą popularnością, a prawdziwy jego rozkwit nastąpił w czasie pandemii. Crowdway zebrał w ubiegłym roku dla swoich emitentów 25,6 mln zł i dzięki temu stał się największą platformą equity crowdfundingu, a Beesfund – 2,33 mln zł, chwali się wzrostem liczby inwestorów oraz 61 podpisanymi umowami na kolejne emisje.

Warto sprawdzić: Nowe podatki i opłaty, które przygotował rząd od 2021

Unia zmienia limity

Rozwojowi rynku będą w tym roku sprzyjały nowe przepisy unijne, które wejdą w życie w październiku. Zgodnie z nimi limit zebrania kapitału wzrośnie pięciokrotnie – z 1 mln euro do 5 mln euro.

Nie należy też zapominać o aniołach biznesu, zainteresowanych nie tylko inwestycją w ciekawe startupy i projekty, ale także wsparciem firm znajdujących się w każdej fazie rozwoju oraz o funduszach seed capital i private equity. Wprawdzie pozyskanie inwestora nie jest tak proste jak dostanie dotacji lub pożyczki, ale warto podjąć starania.