Giganci przemysłowi bezradni w konfrontacji z hakerami

Pixabay

Wirus, którym hakerzy zainfekowali niemiecką firmę, sprawił, że musiała ona zawiesić produkcję.

Ofiarą cyberataku padła w październiku niemiecka firma Pilz, która produkuje narzędzia do automatyzacji. Jej sieci zostały zainfekowane złośliwym oprogramowaniem ransomware BitPaymer. W wyniku incydentu firma została zmuszona do zawieszenia działalności.

Aby ograniczyć straty, władze firmy podjęły decyzję o zerwaniu połączenia wszystkich systemów w ramach przedsiębiorstwa z globalną siecią. Dodatkowo zablokowany został dostęp do sieci korporacyjnej.

Portal cyberdefence24.pl informuje, że skutki cyberataku były widoczne w 76 placówkach niemieckiej marki na całym świecie. W wyniku incydentu firma nie może realizować zamówień ani przyjmować nowych zleceń.

Pracownicy Pilza potrzebowali trzech dni na odzyskanie dostępu do firmowych kont e-mail. Władze niemieckiej marki informują, że w najbliższym czasie produkcja powinna w pełni wrócić do normy. Głównym narzędziem działania hakerów był wirus BitPaymer. To odmiana oprogramowania ransomware, która pojawiła się latem 2017 roku. Eksperci wskazują, że był on wykorzystany w przeszłości w wielu złośliwych kampaniach, m.in. cyberatakach na szkockie szpitale czy francuską telewizję M6.

Jak wskazuje Dariusz Gołębiewski, wiceprezes PZU LAB, ostatnie wydarzenia związane z atakami cybernetycznymi na systemy sterowania dobitnie pokazują, że nawet zaawansowane systemy zabezpieczeń i wielopoziomowa ochrona przed atakami w praktyce okazują się mało skuteczne.

– Giganci przemysłowi stają się bezradni w konfrontacji z hakerami, a najlepiej prowadzony biznes okazuje się kruchy w obliczu rozproszonego ataku na infrastrukturę i wielotygodniowych przestojów spowodowanych paraliżem systemów operacyjnych. Po raz kolejny zadajemy sobie pytanie, co zawiodło. W większości takich incydentów furtką do ataku okazuje się człowiek – jego złe nawyki, upraszczanie procedur i bagatelizowanie zagrożeń – podkreśla Gołębiewski.

Warto sprawdzić: Prześwietlamy cyberpolisy na wypadek ataku hakerów. Warto?

Jak możemy przeciwdziałać takim atakom i zmniejszać ryzyko strat finansowych naszych krajowych gigantów? Według eksperta jedyną receptą dla przedsiębiorstw, w szczególności z obszaru infrastruktury krytycznej, jest wpisanie świadomości bezpieczeństwa cybernetycznego do kultury organizacyjnej.

– Jest to działanie długofalowe, często kosztowne i w dużej mierze jego końcowy efekt jest uzależniony od zaangażowania zarządów i kadry kierowniczej. Jednak stawiając na drugiej szali straty finansowe, utratę reputacji oraz dotkliwe konsekwencje związane ze skutecznym atakiem cybernetycznym, warto podjąć taką inwestycję – dodaje wiceprezes PZU LAB.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polska Bezgotówkowa

Firmy masowo rezygnują z gotówki

Spory sukces programu Polska Bezgotówkowa, który zachęca firmy do instalacji terminali płatniczych. Po trzech ...

Który wierzyciel pierwszy po gotówkę

Choć blisko dwa lata temu uproszczono przepisy dotyczące zajęć rachunków bankowych na raz przez ...

Nastał czas cyberwojen

Za pięć lat największym zagrożeniem dla przedsiębiorstw staną się cyberataki. Tekst powstał we współpracy ...