Tarcza Finansowa PFR. Nie tak prosta jak wniosek o 500 plus

W ramach programu Tarczya Finansowa PFR dla mikro-, małych i średnich firm na wsparcie finansowe przedsiębiorstw przeznaczono 75 mld zł
W ramach programu Tarczya Finansowa PFR dla mikro-, małych i średnich firm na wsparcie finansowe przedsiębiorstw przeznaczono 75 mld zł
Adobe Stock

Uzyskanie subwencji finansowych miało być proste jak złożenie wniosku o 500+. Nie wszyscy przedsiębiorcy są jednak tego zdania.

Samo spełnienie warunków i złożenie wniosku może nie wystarczyć, aby mieć pewność, że pieniądze jakie oferuje Tarcza Finansowa PFR wpłyną na konto przedsiębiorstwa. Sprawdzamy jak dostać wsparcie w pandemii.

W ramach Tarczy Finansowej PFR dla mikro-, małych i średnich firm na wsparcie finansowe przedsiębiorstw przeznaczono 75 mld zł. Z pieniędzy tych nie wszyscy przedsiębiorcy będą mogli jednak skorzystać. Warunków jest wiele. Pierwszym jest zatrudnienie przynajmniej jednego pracownika. Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą nie mają więc na co liczyć. Na przegranej pozycji są również firmy, które traciły płynność, więc do ostatniego dnia grudnia 2019 r. nie opłaciły wszystkich składek na ubezpieczenia społeczne i zaległości w dalszym ciągu nadrobić nie mogą.

Warto sprawdzić: Coraz trudniej o kredyt. Banki stworzyły czarną listę branż?

O subwencje finansowe mogą natomiast starać się firmy, których przychody spadły przynajmniej w jednym miesiącu o co najmniej 25 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca roku ubiegłego z powodu pandemii. Nie są też w trakcie postępowania upadłościowego, likwidacyjnego lub restrukturyzacyjnego, ani nie są zarejestrowane w jednym z rajów podatkowych, choć ten ostatni warunek można ominąć. Wystarczy, że przedsiębiorca zobowiąże się do przeniesienia rezydencji podatkowej na teren Europejskiego Obszaru Gospodarczego w ciągu dziewięciu miesięcy od dnia udzielenia finansowania.

Tarcza Finansowa PFR – etatowe wyliczanki

Wysokość wsparcia dla mikroprzedsiębiorców, czyli firm zatrudniających do dziewięciu pracowników, jest liczona jako iloczyn kwoty bazowej uzależnionej od wielkości spadku przychodów ze sprzedaży oraz liczby zatrudnionych na dany etat.

Wysokość subwencji jest określona w regulaminie ubiegania się o udział w programie i wynosi 12 tys. zł na pracownika, ale dokładne określenie liczby pracowników dla wielu mikroprzedsiębiorców nie jest oczywiste. Zwłaszcza gdy część z nich jest zatrudniona na niepełny etat, a część na umowy cywilnoprawne. Inaczej jest też wyliczana liczba pracowników do określenia statusu mikrofirmy, a inaczej do wyliczenia wysokości subwencji.

Z regulaminu ubiegania się o udział w programie i przewodnika dla mikro, małych i średnich firm po Tarczy Finansowej PFR wynika, że na potrzeby ustalenia statusu mikroprzedsiębiorcy za pracownika uznaje się osobę zatrudnioną na podstawie umowy o pracę, ale wyłącza się pracowników przebywających na urlopach macierzyńskich, ojcowskich, rodzicielskich, wychowawczych i zatrudnionych w celu przygotowania zawodowego.

W przypadku ustalania wysokości subwencji dla mikrofirm za pracowników uznaje się natomiast nie tylko osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, ale również współpracowników niezależnie od formy prawnej ich zatrudnienia, np. na podstawie umów cywilnoprawnych. Wymienieni muszą być tylko zgłoszeni do ubezpieczeń społecznych ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc złożenia wniosku o subwencję. Do pracowników zaliczane są również wszystkie osoby na różnego rodzaju urlopach i zwolnieniach lekarskich.

Rozbieżności nie ma tylko w przypadku prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, jeżeli nie zatrudniają choć jednej osoby, bo muszą zadowolić się tylko świadczeniem postojowym i pożyczką. Rozczarowani czują się też przedsiębiorcy, zwłaszcza z branży gastronomicznej, którzy zatrudniali pracowników w tym roku, szykując się na wiosenne rozpoczęcie sezonu.

tarcza finansowa pfr

Najpierw podatek, później subwencja

Przy staraniu się o subwencję przez małe i średnie firmy nie jest brana pod uwagę liczba pracowników, tylko spadek przychodów. Przy 25-procentowym – wysokość subwencji wyniesie 4 proc., przy 50-procentowym – 6 proc, a przy 75-procentowym – 8 proc. Kwotę maksymalną oblicza system bankowości elektronicznej automatycznie, ale kwotę, o którą występuje firma, wpisać musi przedsiębiorca.

Paweł Borys radzi wnioskować o subwencję za miesiąc, w którym przedsiębiorca zakłada największy spadek obrotów, ponieważ można ją otrzymać tylko raz. Rozliczający VAT powinni też najpierw złożyć deklarację podatkową i przed wysłaniem wniosku o subwencję odczekać co najmniej cztery dni, aby mieć pewność, że systemy przetworzą deklarację.

Dzięki temu wyeliminuje się przynajmniej jeden powód uzyskania decyzji negatywnej. Podobnie jest w przypadku przedsiębiorców rozliczających się kwartalnie, tylko dane są brane pod uwagę z JPK, a czas czekania na przetworzenie deklaracji wydłuża się do siedmiu dni.

Warto sprawdzić: Bezzwrotna pożyczka 5000 zł dla firm. Jak ją dostać

PFR przyznaje, że zdarzają się rozbieżności danych między rejestrami urzędu skarbowego i stanem deklarowanym przez przedsiębiorcę, co może być powodem odrzucenia wniosku. To samo dotyczy rejestrów ZUS. Radzi więc przed ubieganiem się o subwencję zweryfikować swoje dane w obu instytucjach. Niektóre firmy już przećwiczyły to na sobie. Pierwszym powodem decyzji odmownej było właśnie zaleganie z płatnościami składek na ubezpieczenia społeczne i podatki, drugim błędne wskazanie miesiąca spadku przychodów. Przedsiębiorcy skarżą się również na funduszowym Facebooku na odrzucanie wniosków z powodu wpisania błędnej daty rozpoczęcia działalności, mimo że data jest wpisana poprawnie. Na pytanie, jak przekonać system, że nie ma racji, PFR na razie nie odpowiedział. Problemów tego typu jest znacznie więcej. Wiele dotyczy ustalenia zatrudnienia.

Paweł Borys zapewnia jednak, że w przypadkach, w których spadek obrotów lub liczba pracowników była niższa niż deklarowana, nie wstrzyma to wypłaty subwencji. Jest ona tylko przyznawana w niższej kwocie, a firma otrzyma informacje, ile zgodnie z danymi baz KAS lub ZUS wynoszą obroty lub liczba pracowników. Możliwe jest też odwołanie, a przy pozytywnej decyzji wypłata dodatkowej kwoty.

Na składanie wniosków czasu jest dużo, bo do końca lipca, ale większość przedsiębiorców aż tyle czasu nie ma na otrzymanie wsparcia, aby ratować firmę. Wielu się też boi, że pieniędzy może zabraknąć. Wprawdzie PFR zapewnia, że tak się nie stanie, ale w regulaminie ubiegania się o udział w programie wyraźnie jest zaznaczone, że w razie wyczerpania pieniędzy „Beneficjentom nie będzie przysługiwało prawo do ubiegania się o Finansowanie Programowe ani roszczenie o wypłatę Subwencji Finansowej lub jakiejkolwiek jej części”.

Subwencje bez zajęć komorniczych

Program może też zostać zakończony w dowolnym momencie, np. w wyniku odwołania stanu epidemii. Marną pociechą dla przedsiębiorców jest więc zapewnienie PFR, że wnioski można korygować wielokrotnie.

Trzeba też pamiętać o obowiązujących terminach. Odwołanie nie może być złożone wcześniej niż 11 maja 2020 r., ale też nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od daty zawarcia umowy o subwencję finansową. Musi też zostać złożone w tym samym banku, w którym składany był wniosek.

Wniosków nie warto jednak składać w pośpiechu. Znacznie bardziej racjonalne jest spokojne przeczytanie regulaminu ubiegania się o udział w programie, choćby połowy z 65 stron, ponieważ resztę stanowią załączniki i – zgodnie ze wskazówkami Pawła Borysa – posprawdzanie danych przedsiębiorstwa w rejestrach urzędu skarbowego i ZUS-u. Na pewno będzie szybciej niż składanie odwołania i czekanie na jego rozpatrzenie. Dobrą wiadomością jest natomiast zapewnienie PFR, choć kwestia ta nie została poruszona w Przewodniku po Tarczy Antykryzysowej, że kwota otrzymanej subwencji będzie wolna od zajęć komorniczych.

Warto sprawdzić: Co zrobić, gdy nie stać nas na zapłacenie raty leasingu

Z otrzymanych pieniędzy z tarczy antykryzysowej PFR będzie można korzystać bez zobowiązań przez rok. Po tym czasie pożyczkę trzeba będzie spłacać, ale raty mogą zostać rozłożone nawet na 24 miesiące. Przedsiębiorcy, którzy nie zawieszą działalności i utrzymają miejsca pracy, będą też mogli liczyć na umorzeniu trzech czwartych wysokości subwencji.

W przypadku zawieszenia działalności gospodarczej, otwarcia likwidacji lub postępowania upadłościowego czy restrukturyzacyjnego w ciągu 12 miesięcy od dnia przyznania subwencji finansowej, trzeba będzie ją zwrócić.

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Coraz trudniej o kredyt. Banki stworzyły czarną listę branż?

Choć banki nie ujawniają, że stworzyły listę branż, z których podmiotom nie udzielą wsparcia ...

Kiedy umowa o świadczenie usług może zostać zakwalifikowana jako umowa o pracę ?

Umowa o pracę gwarantuje pracownikowi duże zabezpieczenie socjalne w postaci płatnych urlopów, wynagrodzenia za ...

Wpłaty do PPK

Pieniądze wpływające na konto PPK będą pochodzić z trzech źródeł: od pracodawcy, pracownika i ...