Teraz biznes musi pilnować, gdzie przelewa pieniądze

Białą listę znaleźć można na stronie internetowej Ministerstwa Finansów oraz w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej
Białą listę znaleźć można na stronie internetowej Ministerstwa Finansów oraz w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej
Shutterstock

Od września funkcjonuje już biała lista podatników VAT. Sprawdzamy, co oznacza ona dla przedsiębiorców.

Zarówno osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, jak i duże przedsiębiorstwa rozliczające się z VAT staną po nowym roku przed nie lada wyzwaniem. Wraz z wprowadzeniem od 1 września 2019 r. białej listy podatników VAT pilnować będą musieli każdej transakcji, której kwota przekracza 15 tys. zł. Przelanie środków na konto kontrahenta, którego nie ma na rządowej liście, może bowiem skutkować dotkliwymi sankcjami.

Warto sprawdzić: Wszystko o split payment

Rozliczenia nie przeleje się na zwykły ROR

Biznesu nie da się już poprowadzić, dysponując tylko kontem osobistym – biała lista nie zawiera numerów kont osobistych typu ROR, a wciąż wielu przedsiębiorców będących osobą fizyczną wykorzystuje je w firmowych rozliczeniach. Na założenie konta firmowego mali przedsiębiorcy mają zatem czas do końca bieżącego roku. Na listę firma trafia automatycznie. Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), który odpowiada za tworzenie wykazu, pobiera wszystkie potrzebne informacje z rejestrów publicznych raz na dobę, w dni robocze. Warto sprawdzić, czy dane firmy są poprawne, bo jeśli nie, trzeba złożyć wniosek o ich aktualizację.

Dokonać tego można za pośrednictwem stron internetowych i portali podatkowych: Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, wypełniając formularz CEIDG-1, a podmioty podlegające wpisowi do KRS, składając NIP-8, spółki cywilne NIP-2 i osoby fizyczne NIP-7.

Obowiązek sprawdzania kontrahenta na białej liścieBiała lista zastąpiła funkcjonującą dotychczas listę podatników VAT zarejestrowanych i niezarejestrowanych oraz wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT. Nowy wykaz powstał po to, by przedsiębiorcom ułatwiać weryfikację kontrahentów, ale również po ty, by mogli dokonywać bezpiecznych transakcji i zachowywać należytą staranność w biznesie.

Oznacza to tyle, że podatnik zrobił wszystko, co w jego mocy (czyli np. zweryfikował partnera biznesowego, m.in. w wykazie białej listy), by mieć pewność, że transakcja z jego udziałem nie służyła oszustwu w zakresie VAT. Takie działania mają więc uszczelnić system podatkowy i wyeliminować patologie związane z wyłudzeniami.

Co po nowym roku?

Po 1 stycznia 2020 r., kiedy przedsiębiorca będzie chciał zapłacić partnerowi biznesowemu kwotę powyżej 15 tys. zł na rachunek, który widnieje w wykazie podatników VAT, nie będzie musiał się niczym martwić. Co innego jednak, gdy pieniądze trafią na numer konta bankowego, którego na białej liście nie ma – firma dokonująca przelewu będzie musiała się liczyć z dotkliwymi sankcjami dla swojego biznesu.

Karą jest brak możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu kwoty w tej części, w jakiej płatność przekracza kwotę 15 tys. zł, ale także odpowiedzialność solidarna z kontrahentem za zaległości podatkowe, jeśli ten drugi nie zapłaci należnego podatku VAT od transakcji.

Konsekwencji będzie można uniknąć tylko w jednym przypadku – jeżeli w ciągu trzech dni poinformuje się urząd skarbowy (właściwy dla sprzedawcy) o numerze rachunku spoza wykazu, na który został zlecony przelew.

Najlepiej więc przeprowadzać weryfikację numerów rachunków bankowych bezpośrednio przed dokonaniem przelewu, tj. w dniu zlecenia przelewu.

Warto sprawdzić: Bonusy od banku dla nowego przedsiębiorstwa

Strach przed nowym

Białą listę znaleźć można na stronie internetowej Ministerstwa Finansów oraz w CEIDG. Kontrahentów w wykazie wyszukiwać można za pomocą interfejsu programistycznego API, ale już w listopadzie ma być uruchomione dodatkowe rozwiązanie – plik tekstowy, czyli metoda odręcznej weryfikacji. Liczne głosy eksperckie uczulają, że korzystanie z wykazu może się wiązać z pewnymi ograniczeniami. Korzystanie z API jest np. limitowane.

Przy wykorzystaniu metody „search” można złożyć 10 zapytań o maksymalnie 30 podmiotów jednocześnie, zaś przy wykorzystaniu metody „check” można odpytać system tylko o jeden podmiot. Po wyczerpaniu tego limitu dostęp do API jest zablokowany do godziny 0:00.

W pliku tekstowym przedsiębiorca będzie musiał wpisać kombinację NIP i numeru rachunku kontrahenta, co pozwoli mu sprawdzić masowo rachunki bankowe, ale w wynikach nie uzyska statusu podatkowego innego przedsiębiorcy. Eksperci firmy doradczej Ernst & Young zwracają też uwagę na krótki, trzydniowy okres na zgłoszenie odpowiedniemu naczelnikowi skarbowemu nieprawidłowej transakcji. To może być spory problem dla dużych firm dokonujących płatności na szeroką skalę, bowiem każdy niezidentyfikowany w porę błąd to dodatkowe koszty wynikające z kar.

W wielu przypadkach dodatkowym wydatkiem może się też okazać obowiązek zatrudnienia nowego pracownika, który odpowiadałby za śledzenie wykazu, wyszukiwanie urzędów skarbowych, którym podlegają kontrahenci, oraz za zgłoszenia braku ich rachunków.

Mogą Ci się również spodobać

Ja tu jestem szefem. Samozatrudnienie to dobry pomysł?

W Polsce jest ponad 3 mln jednoosobowych działalności.  Skala korzyści jest wyższa na samozatrudnieniu ...

Kompleksowa oferta dla startujących w biznesie

Tanie konto, finansowanie od samego początku, e-księgowość i inne usługi dla nowo powstałych firm ...

Mini oddziały bankowe w galeriach handlowych

Od kilku lat spada w Polsce liczba oddziałów bankowych, choć przybywa ich w galeriach ...