Uwaga na współpracę z sądami – płacą bardzo późno

Adobe Stock

Bywa, że sądy płacą współpracującym z nimi ekspertom i biegłym nawet po pół roku od wydania faktury.

– Najdłużej czekałem osiem miesięcy – mówi redakcji warszawski biegły. Inny, który przygotowuje dla sądów wyceny w sprawach gospodarczych, mówi redakcji, że dopiero po pół roku w ogóle zaczyna upominać się o płatność.

To tajemnica poliszynela która trwa od lat, skarżą się na nią biegli w wielu miastach. Aktualnie trwająca „reforma sądownictwa” niestety nic w tej sprawie nie zrobiła, biegli twierdzą, że jest nawet gorzej. Od rachunków, nawet przetrzymanych przez pół roku, oczywiście nikt nie nalicza odsetek. Tymczasem w zwykłych rozliczeniach między firmami – odsetki są liczone od pierwszego dnia po przekroczonym terminie. Biegli jednak obawiają się głośno domagać zarówno zapłaty, jak i właśnie uregulowania odsetek za kilkumiesięczne opóźnienia – bo skutkowałoby to pogorszeniem relacji z sądami i pozbawieniem zleceń.

Takie trudności z uzyskaniem zapłaty działają zniechęcająco. Większość biegłych opinie dla sądu traktuje jako pracę dorywczą, na czym cierpi długość postępowań sądowych.

Biegłych do pracy w tym charakterze zniechęca zarówno wysokość stawek, jak i przewlekłość wypłat. Problem nie jest nowy, już w 2016 r. pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, że należymy w UE do krajów o największej liczbie sędziów i niewielkiej liczbie biegłych przypadających na jednego sędziego i na 100 tys. mieszkańców. Problemem pozostaje fakt, że nasi biegli należą do grona najgorzej zarabiających w Unii Europejskiej, wynikło z raportu przygotowanego przez Fundację Europejskie Centrum Inicjatyw w Naukach Sądowych.

Warto sprawdzić: Koniec użytkowania wieczystego. Co to oznacza?

Wynagrodzenie nie jest tajemnicą. Stawka biegłych jest uregulowana Rozporządzeniem ministra sprawiedliwości w sprawie określenia stawek wynagrodzenia biegłych. Podstawą obliczenia wynagrodzenia biegłych jest kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Dziś wynosi ona 1789,42, co roku od nowa określa ją ustawa budżetowa, jednak od dwóch lat nie uległa zmianie. I tak, godzina pracy biegłego wyceniania jest na od 1,28-1,81 proc. kwoty bazowej, czyli aktualnie od 22,9 do 32,39 zł za godzinę pracy (1789,42 zł *0,181=32,39zł). Biegły może wnioskować o podwyższenie stawki o połowę, jeśli ma dyplom ukończenia studiów wyższych, sprawa ma złożony charakter i biegły pełni swoją funkcję nie krócej niż jedną kadencję. Stawkę podwyższa też tytuł doktora lub profesora.

Rozporządzenie wskazuje kilka specjalizacji, gdzie wynagrodzenia są wyższe. I tak na przykład – rozporządzenie wyżej wycenia ocenę stanu zdrowia, wyjątkowo wysoko jest też wyceniana sekcja zwłok w różnym stanie rozkładu lub badanie zdrowia psychicznego w warunkach szpitalnych. Biegły od daktylologii zarobi za tłumaczenia na język migowy lub inne środki komunikowania – 2,21 proc., tj. dziś. 39,55 zł.

Polscy biegli zarabiają często ułamek kwoty, jaką dostają ludzie, których pracę oceniają. Na przykład biegli z zakresu mechaniki samochodowej (płaca za godzinę – 32,39 zł za godzinę pracy) oceniają pracę mechaników. A tu w wycenach napraw pojazdów pojawiają się stawki za roboczogodzinę – od 80 do 120 zł.

Warto sprawdzić: W co inwestować w 2019

Biegli są też opłacani za różne czynności gorzej, niż gdyby takie usługi świadczyli na wolnym rynku. Jak pisaliśmy w „Rz”, ambulatoryjne badanie psychologiczne bez wydawania opinii oceniono za 33,7 -82,5 zł za godzinę, podczas gdy średnia płaca za wizytę u psychologa sięga 100 zł. Za podział działki biegły otrzyma zgodnie z rozporządzeniem – 1152 zł, ale na wolnym rynku cena sięga 2 tys. zł.

Polski biegły zarabia średnio – 8 euro za godzinę. Tymczasem w Austrii od 20-150 euro za godzinę, czescy biegli dostają 13 euro, Holendrzy – 116 euro, Niemcy – od 65 do 125 euro.

Jedną sprawą jest jednak – wysokość rachunku, a drugą, doprowadzenie do jego wypłaty. Teraz rachunek musi pokonać wyjątkowo wyrafinowaną biurokrację, która sprawia, że osoby mniej zapoznane z tematem upewniają się dwa razy, że dobrze zrozumiały przebieg zdarzeń. Wraz z napisaną opinią, biegły oddaje do sądu – rachunek, którego podstawą naliczenia jest karta pracy biegłego. Różne sądy okręgowe wymagają kart o różnym stopniu skomplikowania. W Warszawie biegły musi poinformować na specjalnym formularzu – wypełnić opis pracy, podzielonej na cztery części – czynności wstępne, czynności badawcze, opracowanie opinii i ewentualnie – udział w czynnościach sądowych, czyli udział w rozprawach, wizjach lokalnych, eksperymentach procesowych. Przy każdej z tych części trzeba wpisać – konkretne działanie oraz liczbę poświęconych na to godzin. Dużo? Może być więcej. Karta pracy biegłego z Wrocławia zawiera – dokładną datę i miejsce wykonania każdej czynności (miasto, ulica), oraz dokładne godziny wykonywania danej czynności. Biegli na same wypełnianie rachunków poświęcają po pół godziny do nawet godziny.

Warto sprawdzić: Jak pozyskać wsparcie na swój pierwszy biznes

Ale problem pojawia się, gdy rachunki zostaną złożone. Termin płatności wpisany na fakturze nie jest dla sądu w żadnym stopniu wiążący. Samo złożenie rachunku nie wystarczy, sąd musi za każdym razem wydać postanowienie o przyznaniu wynagrodzenia i – dostarczyć to pismo stronom postępowania. I trzeba wyciągnąć kalendarz: Sąd musi wydać postanowienie, wysłać je, doręczyć stronom, a te mogą złożyć skargę i tę także wysłać pocztą. Miedzy wydaniem postanowienia przez sąd a wysłaniem go przez sekretariat sądu – potrafi minąć miesiąc (choć mogą to być też dwa dni). Potem – przesyłka idzie pocztą – a poczta ma na dostarczenie dwa tygodnie. Strony mają tydzień na decyzję, czy zaskarżyć wysokość wynagrodzenia. Kolejny tydzień trzeba poczekać na spłynięcie ewentualnej korespondencji od stron. Efekt – finalnie, najwcześniej po miesiącu od decyzji sędziego biegły może dostać pieniądze, proces ten może trwać, bez drastycznych opóźnień, dwa miesiące.

Gdy to postanowienie się uprawomocni, sąd wydaje kolejne postanowienie – tym razem o wypłacie wynagrodzenia. Co w praktyce oznacza, że rachunek biegłego zostaje w sądzie skierowany do wydziału finansowego. Ten wydział przygotowuje wypłaty dla biegłych i wypłaca wynagrodzenia transzami, raz na jakiś czas. Widać to szczególnie w okresach urlopowych, w wakacje biegli najczęściej wypłat nie dostają. – W lipcu i sierpniu dostałem łącznie 200 zł – mówi warszawski biegły. – Najpierw nie było sędziego, żeby wydał postanowienie, potem nie było pań w wydziałach, żeby dokonać wypłat.

Gdy któraś ze stron jest niezadowolona z opinii, to w sprawach cywilnych można to postanowienie zaskarżyć. Biegli zauważają, ze w sprawach cywilnych – zwykle jedna ze stron jest przecież niezadowolona. Wtedy postanowienie zostaje najczęściej cofnięte… na czas bliżej nieokreślony.

Mogą Ci się również spodobać

Więcej danych, lepsze inwestycje. Sprawdźmy strategię

Ambitna, ale realna strategia rozwoju może być impulsem dla wzrostu notowań spółki. Publikacja strategii ...

Klient bez szkód nie zawsze dostanie zniżkę

Polisa dla samochodów w leasingu ma pewne ograniczenia. Jeśli bierzesz auto w leasing, to ...

Blokują komputer i żądają okupu

Co robić, żeby nie stać się ofiarą ataku hakerskiego Nie tylko firmowe, ale i ...