Sprawdzamy jakie ubezpieczenie turystyczne do USA wybrać, jakie są tam koszty leczenia i co zrobić w razie szkody.

Po przystąpieniu do programu Visa Waiver Polacy będą mogli podróżować do Stanów Zjednoczonych Ameryki w celach biznesowych lub turystycznych na okres do 90 dni na podstawie paszportu. Podróż bez wizy będzie możliwa na podstawie wcześniejszej autoryzacji w Elektronicznym Systemie Autoryzacji Podróży (Electronic System for Travel Authorization, ESTA).

Warto sprawdzić: Na jaką kwotę warto się ubezpieczyć jadąc za granicę?

Koszty leczenia w USA

Oszczędzanie na ubezpieczeniu zawsze może się zemścić, ale oszczędzanie na ubezpieczeniu turystycznym przy wyjeździe do USA może pechowego turystę puścić z torbami. Zwykłe wycięcie wyrostka robaczkowego to koszt rzędu 500 tys. zł, za badanie krwi zapłacimy 4 tys. zł, a za EKG 11 tys. zł.

– Nawet niewinnie wyglądający kontakt z systemem ratownictwa medycznego, czyli karetka i wizyta na oddziale ratunkowym, w USA to minimum 20 tys. dolarów – podaje Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.

Do tego koszty trudno przewidzieć ze względu na to, że różnią się w zależności od tego, w którym stanie przebywa podróżny, a nawet z usług której placówki medycznej czy szpital chce skorzystać.

– I tak np. złamana noga w Arizonie to wydatek ok. 20 tys. zł. Natomiast w Nowym Jorku pomoc medyczna w takim przypadku może kosztować nawet 120 tys. zł – mówi Mariusz Gawrychowski, rzecznik prasowy Europa Ubezpieczenia.

To oznacza, że suma ubezpieczenia przy wyjeździe do USA powinna być nieporównanie wyższa niż w przypadku podróży po Europie. Jeśli podróżny dozna wypadku i będzie miał zbyt niską sumę ubezpieczenia, a koszty leczenia ją przekroczą, będzie zmuszony pokryć koszty leczenia z własnej kieszeni.

– Naszym klientom rekomendujemy, aby wynosiła ona co najmniej 800 tys. zł – radzi Dawid Korszeń, rzecznik prasowy Warty.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Kupując polisę turystyczną, trzeba też zwrócić uwagę na choroby przewlekłe. Jeśli klient ma zdiagnozowaną cukrzycę, chorobę wieńcową czy nowotwór, powinien sprawdzić, czy polisa obejmuje zaostrzenie choroby przewlekłej, a jeśli nie – rozszerzyć ochronę o te choroby.

Nie tylko leczenie kosztuje majątek. Transport medyczny ze Stanów Zjednoczonych do Polski za pomocą air-ambulansu to ok. 250 tys. zł.

Warto sprawdzić: Wycieczka do Chin. Ile kosztuje podróż, praktyczne porady

Co zrobić po szkodzie?

Sposób postępowania po szkodzie każdy ubezpieczyciel ustala sam i zapisuje w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU), co należy zrobić w razie nagłego zachorowania lub wypadku.

– Gdy klient potrzebuje pomocy medycznej, sposób postępowania zależy od niego. Jako ubezpieczyciel wolelibyśmy, aby klient najpierw zadzwonił na infolinię – tłumaczy Piotr Ruszowski.

Dla klienta również jest to rozwiązanie korzystne, gdyż nie musi samodzielnie szukać odpowiedniej placówki ani negocjować kosztów. W wielu towarzystwach zresztą nie ma wyboru.

W USA należy bezwzględnie kontaktować się z centralą alarmową ubezpieczyciela w celu zorganizowania pomocy medycznej i przejęcia kosztów przez ubezpieczyciela – podkreśla Magdalena Oszczak, menedżer ds. produktu i oceny ryzyka w Axa.

Dla towarzystw jest to istotne z jednego powodu: w USA wiele placówek medycznych od klientów płacących bezpośrednio żąda znacznie wyższych kwot niż od ubezpieczycieli.

– Każda ze współpracujących z nami placówek posiada cennik usług medycznych. Niezależnie od wysokości sumy ubezpieczenia klienta zawsze negocjujemy wysokie koszty oraz oceniamy zasadność przeprowadzonych usług medycznych, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, ponieważ mieszczące się tam placówki mają zupełnie inny cennik usług dla klienta oraz ubezpieczyciela. Ceny te różnią się nawet kilkunastokrotnie – podkreśla Ruszowski. –

Zdarza się także, że klient wymaga nagłej pomocy służb medycznych. W takiej sytuacji on lub jego najbliżsi powinni zadbać – oczywiście już po otrzymaniu pomocy – o udokumentowanie samodzielnie poniesionych kosztów i wystąpić do nas o ich zwrot.

W USA nie tylko koszty leczenia są wysokie

Także wyrządzenie komuś szkody wiąże się z koniecznością płacenia odszkodowań w wysokości znacznie przekraczającej to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Przypadkowe zrzucenie szklanego przedmiotu ze sklepowej półki czy potrącenie człowieka podczas jazdy rowerem może oznaczać spore wydatki, które mogą sięgnąć kilkuset tysięcy złotych.

Warta rekomenduje swoim klientom OC w życiu prywatnym z sumą ubezpieczenia 500 tys. zł.

– W tego typu sytuacjach działamy w trybie likwidacyjnym na podstawie dokumentacji i oświadczeń złożonych przez ubezpieczonego, czyli m.in. rachunków i opisu sytuacji – wyjaśnia Piotr Ruszowski.

W zależności od trybu i wysokości szkody ubezpieczyciel płaci poszkodowanemu odszkodowania lub zwraca mu poniesione przez niego koszty. Należy jednak pamiętać, że część ubezpieczycieli wyklucza uszkodzenia w mieniu wynajętym. Osoba dysponująca tego typu produktem nie jest objęta ochroną ubezpieczeniową na wypadek uszkodzeń, jakie spowodowała np. w hotelu.

Warto sprawdzić: Polisa na wielomiesięczną podróż życia

Przykładowa pomoc udzielona polskim turystom w USA

  • udar – hospitalizacja, transport między szpitalami, transport do Polski – około 1 mln 100 tys. zł (Mondial Assistance)
  • uraz głowy – krwiak podtwardówkowy, krwawienie podpajęczynówkowe (hospitalizacja, transport do Polski w asyście lekarza oraz syna) – 793 tys. zł (Mondial Assistance)
  • blok serca przedsionkowo-komorowy; bóle w klatce piersiowej (hospitalizacja, założenie stymulatora) – 502 tys. zł (Mondial Assistance)
  • zawał mięśnia serca ściany przedniej, koszty samej hospitalizacji – ponad 440 tys. zł (Generali)
  • posocznica, zapalenie układu moczowego, koszty samej hospitalizacji – 230 tys. zł (Generali)
  • zasłabnięcie z omdleniem w trakcie lotu, awaryjne lądowanie w USA. Polisa pokryła koszty pobytu w szpitalu i transportu do Polski – 123 tys. zł (Europa Ubezpieczenia).