OC droższe o 100 proc. Efekt szybkiego przejścia na auta elektryczne

W ciągu dekady ceny ubezpieczeń OC mają wzrosnąć nawet dwukrotnie. Wynika to nie tylko z prognozowanej inflacji, ale także ze zwiększania się liczby samochodów elektrycznych na polskich drogach.

Publikacja: 14.02.2023 16:04

OC droższe o 100 proc. Efekt szybkiego przejścia na auta elektryczne

Foto: Adobe Stock

Tak szacują w najnowszym raporcie analitycy WEI. W raporcie pt. „Pod prąd #2. Samochody elektryczne spowodują wzrost cen ubezpieczeń OC?” eksperci Warsaw Enterprise Institute wskazują sztuczne wpływanie na rynek i zaburzanie go interwencjami regulacyjnymi może przynieść szereg negatywnych skutków. Ich zdaniem wymuszenie szybkiego przestawienia się na samochody elektryczne, mające na celu ograniczenie emisji dwutlenku węgla, może istotnie wpłynąć na ubezpieczenia komunikacyjne. Skutkiem ubocznym będzie najprawdopodobniej znaczący wzrost kosztów. Przy obecnej sytuacji jest to dodatkowy czynnik, który negatywnie wpłynie na kieszenie Polaków

– Przedstawiciele zakładów ubezpieczeń analizują to nowe ryzyko. Obserwujemy, że udział samochodów elektrycznych dynamicznie rośnie, jednak nadal jest niewielki w porównaniu do samochodów spalinowych. To póki co nie pozwala przesądzać o wartości odszkodowań - mówił podczas prezentacji raportu Andrzej Maciążek, Wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Czytaj więcej

Leasing. Elektryk z dotacją tańszy od auta spalinowego

Jak zaznaczył zakłady ubezpieczeń biorą pod uwagę fakt, że ze względu m.in. na konstrukcję tych aut, czy koszty części zamiennych, może wystąpić większa liczba tzw. szkód całkowitych, czyli takich, w których koszty naprawy są zbyt wysokie w stosunku do wartości rynkowej auta.

- Na przykład, wymiana baterii uszkodzonej w wypadku samochodu elektrycznego może stanowić kilkadziesiąt procent wartości całego auta. Koszty napraw przekładają się na składki ubezpieczeń. Póki co nie ma tu zmian. Składki są kalkulowane na podstawie indywidualnej oceny ryzyka dokonywanej przez ubezpieczycieli, podobnie jak w przypadku pojazdów spalinowych – powiedział Andrzej Maciążek.

Jak podaje w swoim raporcie Warsaw Enterprise Institute przyjmowanie nowych przepisów oraz sposób ich wdrażania przynosi zazwyczaj szereg konsekwencji dla rynku. Dlatego tak ważne jest szczegółowe przygotowanie i przeanalizowanie skutków, które wiążą się z podejmowaniem interwencji regulacyjnej. Zmiany obejmą nie tylko przemysł czy podmioty gospodarcze, ale wpłyną również na codzienne funkcjonowanie każdego obywatela.

– Przestawienie się na zieloną energię, wygaszanie kopalń, inwestycje w energetykę solarną czy wiatrową to tylko niektóre z wyzwań, przed którymi stoi Europa – mówiła Katarzyna Rumiancew, główna analityczka WEI. – Jednym z celów jest redukcja emisji dwutlenku węgla przez samochody osobowe i dostawcze. W 2035 roku w całej Unii ma wejść w życie zakaz sprzedaży nowych pojazdów spalinowych, a na rynku pierwotnym będzie można nabyć jedynie auta bezemisyjne – dodała.

Czytaj więcej

Polacy niepotrzebnie przepłacają biorąc zwykły kredyt na samochód. Liczymy ile

Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie WEI wspieranie elektromobilności rozpoczął też polski rząd – od połowy 2021 roku funkcjonuje program „Mój elektryk” dotujący zakup nowych samochodów elektrycznych. Nie kwestionując zasadności samej idei dbałości o środowisko, należy podkreślić, że sztuczne wpływanie na rynek i zaburzanie go państwowymi interwencjami może przynieść szereg negatywnych skutków, które nie zostały dostrzeżone. Wśród nich można wskazać chociażby wpływ na ubezpieczenia komunikacyjne, których koszt w wyniku takich działań najprawdopodobniej znacząco wzrośnie.

– Przy obecnej sytuacji gospodarczej – wysokiej inflacji, rosnących cenach pracy i surowców, zerwaniu łańcuchów dostaw w konsekwencji pandemii i wojny – jest to dodatkowy czynnik, który negatywnie wpłynie na kieszenie Polaków. Tego typu zmiany powinny być wprowadzane stopniowo, następować ewolucyjnie, aby wszyscy uczestnicy rynku mogli naturalnie się do nich dostosować. W przeciwnym razie zamiast zielonej rewolucji, będziemy mieli kolejne zaburzenia sytuacji rynkowej, podwyższające koszty życia – stwierdził Piotr Palutkiewicz, wiceprezes WEI.

Tak szacują w najnowszym raporcie analitycy WEI. W raporcie pt. „Pod prąd #2. Samochody elektryczne spowodują wzrost cen ubezpieczeń OC?” eksperci Warsaw Enterprise Institute wskazują sztuczne wpływanie na rynek i zaburzanie go interwencjami regulacyjnymi może przynieść szereg negatywnych skutków. Ich zdaniem wymuszenie szybkiego przestawienia się na samochody elektryczne, mające na celu ograniczenie emisji dwutlenku węgla, może istotnie wpłynąć na ubezpieczenia komunikacyjne. Skutkiem ubocznym będzie najprawdopodobniej znaczący wzrost kosztów. Przy obecnej sytuacji jest to dodatkowy czynnik, który negatywnie wpłynie na kieszenie Polaków

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Inne Polisy
Złe wieści dla kierowców. OC coraz droższe
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Inne Polisy
Ceny OC na przekór inflacji. W perspektywie kwartalnej widać jednak podwyżki
Inne Polisy
Kara za brak OC w 2024 roku. Kwota, która mocno zaboli
Inne Polisy
Revolut staruje ze sprzedażą ubezpieczeń komunikacyjncyh
Inne Polisy
Na ferie tylko z dobrym ubezpieczeniem