Rok był lepszy niż prognozowano

Bloomberg

2016 r. okazał się całkiem udany dla warszawskiego parkietu.

 

Rok 2016 był burzliwy, ale inwestującym na warszawskiej giełdzie udało się zarobić. WIG zyskał kilkanaście procent. Indeks największych spółek WIG20 również zakończył rok na solidnym plusie.

– Największe pozytywne zaskoczenie to istotne odbicie indeksu WIG-Surowce, a zwłaszcza akcji JSW. Jeszcze rok temu spółka ta była przez niektórych typowana jako ta, której należy unikać w 2016 r. Tymczasem okazała się hitem. Całkiem nieźle radziły sobie też akcje KGHM – twierdzi Krzysztof Radojewski, dyrektor Departamentu Analiz Rynkowych Noble Securities.

Nie jest to odosobniona opinia.

– Do największych pozytywnych niespodzianek 2016 r. należy bardzo dobre zachowanie sektora surowcowego. Spółka JSW na początku roku, jak się wydawało, była na skraju bankructwa, a ostatecznie jej akcje zyskały ponad 500 proc. I są realne szanse, że kurs powróci do wieloletnich maksimów. Ale nawet pomijając historię JSW trzeba przyznać, że pozostałe spółki z sektora surowcowego również zachowywały się bardzo dobrze – dodaje Kamil Hajdamowicz, analityk BM BGŻ BNP Paribas.

Jak mówi, wysoką stopę zwrotu można było osiągnąć, inwestując w papiery KGHM. To efekt zwyżek cen srebra, ale przede wszystkim dobrej sytuacji na rynku miedzi na początku roku. Wysoką stopę zwrotu zapewniła również inwestycja w akcje Bogdanki, które po silnych spadkach w 2015 r. odbiły ponad 100 proc.

Wirtualne gry, realne zyski

Hitem na warszawskim parkiecie były także akcje producentów gier komputerowych.

– Największy producent gier na GPW, czyli CD Projekt, w ciągu ostatnich miesięcy dał zarobić wyraźnie ponad 100 proc. A nie mówimy tu o małej spółce, tylko o firmie, której kapitalizacja zbliżyła się do 5 mld zł – podkreśla Mateusz Adamkiewicz, główny analityk EastSideCapital. – Producent „Wiedźmina” to oczywiście główny przykład, ale o ok. 100 proc. wzrósł kurs akcji 11 bit studios. Dobrze radziły sobie także CI Games czy notowane na NewConnect: Bloober i Macro Games.

Polscy producenci gier stali się firmami o globalnym zasięgu. Jednak zdaniem głównego analityka EastSideCapital, przy takim zainteresowaniu inwestorów tym sektorem warto sprawdzić, czy wycena interesującej nas spółki przypadkiem nie jest zbyt wysoka, ponieważ wtedy nietrudno o większą korektę kursu.

Cały subindeks WIG-Informatyka (do którego wchodzą m.in. producenci gier) zwiększył swoją wartość o 30 proc.

Silne misie i repolonizacja

Kto jeszcze zasłużył na wyróżnienie przez ekspertów? Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji w Union Investment TFI, wskazuje, że szczególnie udany rok mają za sobą średnie spółki z indeksu mWIG40. Przez 12 miesięcy ich kursy wzrosły średnio o ok. 20 proc.

– Swego czasu polskie „misie” należały do najsilniejszych akcji w skali świata. A to nieczęsta sytuacja – zaznacza Ryszard Rusak.

– Pozytywnym zaskoczeniem było również dobre zachowanie kursów akcji spółek z Ukrainy oraz podmiotów z branży paliwowej, którym sprzyjało otoczenie makroekonomiczne – dodaje Kamil Hajdamowicz. – Nie zawiedli jak zwykle eksporterzy; solidną stopę zwrotu przyniosły spółki przemysłowe. Cieszy ponadto w miarę dobre zachowanie cen akcji banków mimo słabszych wyników rok do roku.

Zdaniem Mateusza Adamkiewicza, kursy akcji banków zaczęły zyskiwać po złagodzeniu projektu tzw. ustawy frankowej. Jednak skutki zamieszania w tej sprawie nadal są widoczne, a do poziomu cen sprzed pierwszych informacji o pomocy dla „frankowiczów” nadal jest daleko.

– Najważniejsze wydarzenie giełdowe mijającego roku to konsolidacja sektora bankowego w Polsce pod wodzą PZU. Największy polski ubezpieczyciel, który rok wcześniej kupił Alior Bank, przejął w 2016 r. Bank BPH oraz znaczny pakiet akcji Banku Pekao. Repolonizacja banków przestała być ideą. Stała się faktem – dodaje Ryszard Rusak.

Nie wszystko się udało

A kto zawiódł? – Głównym negatywnym zaskoczeniem była słabość kursów akcji spółek z branży energetycznej. Pojawiające się w ciągu roku czynniki ryzyka zepchnęły kursy tych firm na wieloletnie minima. Dużym negatywnym zaskoczeniem był też kiepski wynik inwestycji w walory z branży budowlanej, głównie z powodu słabszego otoczenia makroekonomicznego oraz zastoju w inwestycjach unijnych – mówi Kamil Hajdamowicz.

Krzysztof Radojewski również uznał budownictwo za negatywną niespodziankę. Jak wyjaśnia, rok temu wydawało się, że wydatkowanie środków unijnych z drugiego rozdania przyspieszy, ale tak się nie stało. Przesunęło się to w czasie. Obecnie mówi się o drugiej połowie 2017 r. Spowolnienie w budownictwie infrastrukturalnym i energetycznym przełożyło się na słabe notowania indeksu WIG-Budownictwo.

– Duży niesmak pozostawiła próba podniesienia wartości nominalnej akcji PGE. Trudno znaleźć w tym korzyści dla samej firmy, natomiast do budżetu trafiłby okrągły miliard w formie podatku od tej operacji. Ostatecznie zdecydowano się na bardziej symboliczną zmianę z mniejszą szkodą dla spółki – mówi o swoich rozczarowaniach Mateusz Adamkiewicz.

Najsłabszymi branżami na warszawskiej giełdzie były: chemiczna, energetyczna oraz telekomunikacyjna.

Zdaniem Mateusza Adamkiewicza, fala optymizmu, jaka pojawiła się na polskim rynku kapitałowym po wyborach w Stanach Zjednoczonych, może zwiastować dobry kolejny rok na GPW.

Mogą Ci się również spodobać

10 najlepszych lokat na 1 miesiąc. Luty 2018

W ramach lokat na jeden miesiąc, banki najczęściej oferują poniżej 1 proc. zysku. Tak ...

Zły sygnał dla kolekcjonerów z Biblioteki Królewskiej

Zbiory Tomasza Niewodniczańskiego w Zamku Królewskim zostaną rozproszone. Miłośnicy sztuki zbulwersowani są wiadomością o ...

Gdzie ulokować oszczędności na pół roku

Najwyższa stawka to teraz 2 proc. w skali roku. Lokatę sześciomiesięczną z oprocentowaniem 2 ...