Stabilność zysków magnesem dla inwestorów

Fotolia

Systematyczna poprawa wyników ma pozytywne przełożenie na notowania giełdowe.

Spośród kilkuset spółek notowanych na warszawskiej giełdzie jedynie w przypadku stosunkowo wąskiego grona można mówić o kilkuletniej tendencji wzrostu zysków. Systematyczność poprawy rezultatów powoduje, że w oczach inwestorów spółka taka jest bardziej przewidywalna, zwłaszcza w porównaniu z firmami, które ciągle zaskakują, raz pozytywnie, raz negatywnie.

Systematyczna poprawa zysków jest nagradzana przez rynek. Poprawiające się wyniki znajdują odzwierciedlenie w kursie akcji, gdzie również można dostrzec trend zwyżkowy (patrz wykresy).

– Stabilna i relatywnie wysoka dynamika zysku EBITDA (zysk przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją, czyli w przybliżeniu środki z działalności operacyjnej – przyp. red.) i netto to czynniki, które zazwyczaj warunkują długoterminowy trend wzrostowy, gdyż tego poszukują inwestorzy. Źródła systematycznej poprawy wyników są różne, w zależności od sektora i samej spółki. Głównymi przyczynami są często klarowna i konsekwentnie realizowana strategia rozwoju oraz przewaga konkurencyjna – wyjaśnia Sebastian Trojanowski, zarządzający portfelami TMS Brokers.

Nagroda za udaną strategię

Systematyczną poprawą wyników może się pochwalić LiveChat, producent i dostawca oprogramowania komunikacyjnego.

– Spółka ma czytelny i efektywny model biznesowy, który w połączeniu z wysoką dynamiką nowych subskrybentów przekłada się na stabilnie rosnące przepływy pieniężne. Oczywiście znajduje to odzwierciedlenie w rosnących kursach akcji oraz w wycenach – przekonuje Sebastian Trojanowski.

W przypadku LiveChat wskaźnik ceny do zysku (C/Z) sięga 35-krotności zysków. Spółka wyceniana jest już na prawie 1,5 mld zł, choć w roku obrotowym 2016/2017 miała 76 mln zł sprzedaży. Wysoka wycena nie zraża jednak inwestorów. W ciągu nieco ponad trzech lat od giełdowego debiutu akcje zdrożały o ponad 230 proc.

Wśród wysoko wycenianych firm jest także inny wynikowy prymus, Benefit Systems (C/Z wynosi 32). Za spółką przemawia wysokie tempo rozwoju biznesu napędzanego przez rosnący rynek kart sportowych. Dzięki temu przychody i zyski spółki w ciągu zaledwie kilku lat zwielokrotniły się. Firma ma również ambitne plany rozwoju związane z konsolidacją branży klubów fitness. W ocenie analityków utrzymanie wysokiej dynamiki sprzedaży kart sportowych powinno przełożyć się na dalszy wzrost wyników. Jednocześnie spółce pomagać będzie moda na zdrowy tryb życia i wzrost znaczenia świadczeń pozapłacowych w firmach.

Niezagrożona tendencja

Coraz większe zyski wypracowuje Kruk. W 2016 r. ów lider na krajowym rynku zarządzania wierzytelnościami zanotował prawie 250 mln zł zysku netto, kontynuując tendencję wzrostową z lat poprzednich. W ciągu ostatnich pięciu lat czysty zarobek zwiększył się blisko czterokrotnie. Zdaniem analityków nic nie wskazuje, żeby realizowana przez spółkę strategia miała wyczerpać potencjał wzrostu.

– Z kwartału na kwartał, wraz z rosnącymi wpłatami od dłużników, Kruk potwierdza wysoką efektywność operacyjną. Oczekujemy, że rekordowe zakupy wierzytelności dokonane w 2017 r. znajdą odzwierciedlenie w rosnących spłatach długów już w 2017 r. oraz 2018 r. – przewiduje Michał Fidelus, dyrektor działu analiz Vestor DM. – Zakładamy, że dynamika wzrostu EBITDA przyspieszy z 20 proc. rok do roku w 2016 r. do 28 proc. w 2017 r. oraz 26 proc. w 2018 r. Uważamy jednak, że wzrost wyników jest już odzwierciedlony w wycenie.

Jedną z najbardziej przewidywalnych spółek, jeśli chodzi o raportowane wyniki, jest Sanok. Zostało to docenione przez inwestorów, bo w ciągu ostatnich pięciu lat akcje spółki pozwoliły zarobić prawie 400 proc. Producent wyrobów gumowych z sukcesem łączy rozwój organiczny z udanymi przejęciami, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach. Obecnie największe nadzieje są pokładane w przejętej niedawno QMRP, firmie działającej na chińskim rynku.

Wyniki pierwszego kwartału pokazały, że ten rok może przynieść kontynuację pozytywnego trendu, głównie za sprawą segmentu motoryzacyjnego. Zdaniem analityków DM BOŚ, akcje Sanoka w dalszym ciągu są atrakcyjną propozycją dla inwestorów. – Wpływ wysokich cen surowców w pierwszym kwartale tego roku okazał się zdecydowanie mniej bolesny, niż sądziliśmy. Ponadto spółka zapowiedziała wypłatę pokaźnej dywidendy – argumentują.

W tym roku też jest nieźle

Stabilnością osiąganych wyników wyróżnia się również Neuca. Zysk netto rośnie nieprzerwanie od 2010 r. W efekcie papiery tej spółki w ciągu ostatnich pięciu lat przyniosły stopę zwrotu przekraczającą 420 proc.

W ubiegłym roku dystrybutor farmaceutyków z lekkim zapasem zrealizował prognozę, która zakładała osiągnięcie 110 mln zł zysku netto bez zdarzeń jednorazowych. Na ten rok zarząd zakłada już 115 mln zł. Po pierwszym kwartale skorygowany zysk netto Neuki przekroczył 35 mln zł, co oznacza, że tegoroczne założenia zostały wykonane już w 31 proc.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: j.mysior@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Depozyty z muzeów bardziej pożądane przez kolekcjonerów

Cena obrazu rośnie, jeśli wystawiany był w Muzeum Narodowym. Informacja podnosi rangę dzieła sztuki. ...

Najpopularniejsze mity na temat złota

To nieprawda, że trzeba mieć duże oszczędności i wiedzę, żeby kupić sztabkę. Materiał przygotowany ...

Zdjęcie Witkacego ma wysoką wycenę szacunkową 40–70 tys. zł

Światłoczuła lokata kapitału

Rekordowo sprzedawane zdjęcia Witkacego oferowane są na aukcji fotografii. Desa Unicum 4 kwietnia zorganizuje ...