Po śmierci właściciela rachunku bankowego, jeśli nie było specjalnych zapisów, rodzina może wypłacić pieniądze bez czekania na podział spadku po zmarłym tylko kwotę równą organizacji pogrzebu. Jednak czasem bliscy wypłacają pieniądze nie czekając na postępowanie spadkowe.

- Zgodnie z regulacjami, z chwilą śmierci klienta banku pełnomocnictwa do rachunku wygasają. Od tego momentu wszelkie działania pełnomocników są niedozwolone. Jeżeli dojdzie jednak do nieuprawnionej wypłaty środków z rachunku - bank rozpocznie działania wyjaśniające- mówi Magdalena Ostrowska, z biura prasowego ING Banku Śląskiego.

Czytaj więcej

Testament to mało. Zadbajmy o pieniądze na wypadek śmierci

Na pogrzeb wypłacą

W październiku, po kilkutygodniowym pobycie w szpitalu zmarła 75-letnia pani Mieczysława. Była wdową. Miała dwójkę dzieci.

W momencie śmierci na jej koncie w Pekao SA było kilka tysięcy złotych. Rodzina wypłaciła gotówkę kartą w bankomacie, którą przeznaczyła na organizację pogrzebu, a dopiero po nim powiadomiła bank o śmierci kobiety.

- Czy taka wypłata jest zgodna z prawem? Czy bank nie będzie nas ścigał za wypłatę pieniędzy z konta mamy ? - zastanawia się córka pani Mieczysławy.

Paweł Jurek, rzecznik Pekao SA mówi, że z chwilą uzyskania informacji o śmierci posiadacza rachunku bank wstrzymuje wszystkie wypłaty do czasu zgłoszenia się osób uprawnionych do otrzymania wypłat z tytułu: zwrotu kosztów pogrzebu posiadacza rachunku, realizacji dyspozycji wkładem na wypadek śmierci posiadacza rachunku, czy spadku.

A także zwrotu - na wniosek organu dokonującego wypłat świadczeń z ubezpieczenia lub zabezpieczenia społecznego lub uposażenia w stanie spoczynku - kwot wpłaconych na wskazany przez ten organ rachunek, które nie przysługiwały za okres po śmierci posiadacza.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

- Wypłaty są realizowane zgodnie z kolejnością ich zgłaszania. W przypadku śmierci jednego ze współposiadaczy rachunku wspólnego, rachunek jest nadal prowadzony na rzecz żyjącego współposiadacza. Wszystkie inne wypłaty są wypłatami nieuprawnionymi - podkreśla Paweł Jurek.

Czytaj więcej

Pieniądze na rachunku zmarłego. Mała kwota, duży problem

Emilia Kasperczak, z mBanku mówi, że w momencie wpływu do banku wiarygodnej informacji o śmierci klienta banku np. skrócony akt zgonu, wówczas bank blokuje środki na rachunkach zmarłego, zabezpieczając w ten sposób masę spadkową. 

- Zgodnie z punktem 10 regulaminu obsługi klienta w ramach bankowości detalicznej posiadacz rachunku chroni i nie udostępnia innym osobom swoich danych uwierzytelniających do danego sposobu dostępu do swoich rachunków. A jeśli członek z rodziny wypłaci pieniądze z rachunku zmarłego przed wpływem do banku wiarygodnej informacji o śmierci posiadacza rachunku, dlatego bank nie mógł wcześniej zablokować rachunków zmarłego klienta, wówczas wzajemne roszczenia w gronie spadkobierców mają miejsce poza bankiem - podkreśla Emilia Kasperczak.

Aneta Borkowska, process manager w Credit Agricole przyznaje, że po śmierci klienta najbliżsi nie powinni wypłacać pieniędzy z konta zmarłego. - W pierwszej kolejności do banku powinien trafić akt zgonu - podkreśla.

A resztę jako spadek

Aneta Borowska, przyznaje, że bliscy mogą wypłacić pieniądze, które wydali na organizację pogrzebu (rachunki indywidualne). - Wtedy osoba wypłacająca musi przedstawić akt zgonu i swój dokument tożsamości oraz faktury wystawione na swoje nazwisko, potwierdzające koszty, które poniosła. Zawsze weryfikujemy tożsamość osoby wypłacającej środki z konta i nie ma od tego odstępstwa - dodaje przedstawicielka Credit Agricole.

Ewa Krawczyk z Santander Bank Polska przypomina, że postępowanie z rachunkami osób zmarłych regulują przepisy: Ustawa - prawo bankowe oraz regulamin prowadzenia kont.

- Generalnie podstawą do zamknięcia jest wiarygodna informacja o śmierci posiadacza, czyli np. akt zgonu, akt dziedziczenia, informacja z bazy PESEL. Po otrzymaniu tej informacji przez bank umowa rachunku ulega rozwiązaniu, ale warunki tej umowy - zgodnie z dosłowną treścią ustawy - Prawo bankowe, uważa się za  wiążące do chwili wypłaty przez bank środków pieniężnych osobie posiadającej do nich tytuł prawny. Oznacza to, że rachunek jest dalej prowadzony - mówi Ewa Krawczyk.

Czytaj więcej

Pieniądze z OFE po śmierci, po które nikt się nie zgłasza

Roman Grzyb, z PKO BP mówi, że po śmierci posiadacza rachunku należy jak najszybciej poinformować bank.

- Natychmiast, gdy się o tym dowiemy, przestajemy pobierać opłatę za prowadzenie rachunku jeśli taka była. Wygasają wtedy wszystkie pełnomocnictwa wydane do rachunku indywidualnego i wprowadzamy blokadę tego rachunku - mówi Roman Grzyb.

Dodaje, że jeśli ktoś wiedząc o śmierci właściciela, na mocy posiadanego pełnomocnictwa, nie poinformował o tym banku i pobrał pieniądze z konta i nawet jeśli to był współmałżonek lub dzieci), to jest to nieuprawniony zabór mienia.

- Takie działanie, bank może zgłosić do organów ścigania. W chwili śmierci właściciela, w jego uprawnienia do dysponowania majątkiem wchodzą spadkobiercy np. na mocy testamentu lub postanowienia sądu o nabyciu spadku - przypomina Roman Grzyb.

Dodaje, że do tzw. „masy spadkowej” wchodzą środki pozostałe na rachunku, po ewentualnej wypłacie na mocy „dyspozycji na wypadek śmierci” oraz wypłacie z tytułu poniesionych kosztów pogrzebu  - osoba, która poniosła taki wydatek, może zwrócić się do banku o zwrot poniesionych wydatków, okazując dokument który to potwierdza.  

A w przypadku konta wspólnego, pomimo śmierci jednego ze współposiadaczy, drugi współposiadacz konta, może z niego korzystać z pewnymi ograniczeniami.

- Nie może więc wykonywać operacji, które z zasady wymagają zgody współwłaściciela, np. nie może nadać lub zmienić pełnomocnictwa (ale pełnomocnictwo wcześniej nadane, mimo śmierci jednego ze współwłaścicieli, nadane pozostaje ważne). Nie może też zmienić postanowień umowy rachunku, uruchomić debet i złożyć wniosku o limit odnawialny do konta. Możliwe jest jednak złożenie dyspozycji zamknięcia konta - wylicza Roman Grzyb.