Pan Tomasz jest klientem Pekao SA. – W styczniu bank wadliwie pobrał mi opłatę za konto. Po wysłaniu wiadomości z prośbą o wyjaśnienie dwa tygodnie później dostałem informację, że opłata została błędnie pobrana i będzie zwrócona. Niestety, przez miesiąc opłata nie została zwrócona – narzeka pan Tomasz.
Paweł Jurek, rzecznik Pekao SA, zapewnia, że bank stara się, aby takie sytuacje nie występowały.
– Jeśli jednak się zdarzą, to ich przyczyną może być np. nieprawidłowe działanie systemów automatycznych, co jest niezwykle sporadyczne. W takim przypadku dążymy do jak najszybszego usunięcia przyczyny błędu i zwrotu niewłaściwie pobranej opłaty na rachunek klienta – zapewnia Paweł Jurek.
Czytaj więcej
Znaki specjalne, ale też tytuły budzące wątpliwość mogą zwrócić uwagę banku. Wówczas kontaktujemy się z klientem i wyjaśniamy taką sytuację – zapew...
Ewa Krawczyk z Santander Bank Polska mówi, że opłaty za konta są pobierane automatycznie, proces jest nadzorowany i kontrolowany.
– Przyczyną błędnego pobrania opłaty może być awaria systemu lub – częściej – błąd ludzki. Oczywiście w obu sytuacjach zwrócilibyśmy opłaty niezwłocznie – podkreśla przedstawicielka Santandera.
Zwraca uwagę, że osobną sprawą jest wypełnianie warunków zwolnienia z opłaty. Zdarza się, że klient nieświadomie nie spełni wymaganych warunków zwalniających z opłaty, a wówczas opłata jest pobrana. – Nie znaczy to jednak, że jest pobrana błędnie – dodaje Ewa Krawczyk.
Halina Karpińska, dyrektor departamentu bankowości elektronicznej w Banku Millennium, przyznaje, że błędne pobieranie opłat zdarza się bardzo sporadycznie, ale jeśli już dojdzie do takiej sytuacji i bank jest jej świadomy, to stara się jak najszybciej klientów o zaistniałej sytuacji poinformować i ją naprawić.
– Jeśli to klient zauważy, że została pobrana błędna opłata, zawsze w takiej sytuacji powinien skontaktować się z bankiem, aby wyjaśnić sytuację. Tego typu zgłoszenia notujemy jednak niezwykle rzadko – podkreśla dyr. Karpińska.
Dodaje, że opłaty nie są pobierane manualnie, ale automatycznie, co znacząco minimalizuje możliwość błędu.
Małgorzata Witkowska z biura prasowego PKO BP zauważa, że opłata za prowadzenie konta lub korzystanie z karty jest pobierana tylko, jeśli nie zostanie zrealizowany warunek zwalniający z opłaty.
– U nas Konto za Zero jest bezpłatne. Bank nie pobiera pieniędzy za jego prowadzenie. Bezpłatna jest również obsługa karty debetowej, jeśli klient wykona min. pięć transakcji bezgotówkowych (z wyłączeniem przelewów) – tłumaczy Małgorzata Witkowska.
Czytaj więcej
Cyberprzestępcy wciąż aktualizują swoje metody, by tylko dostać dane do logowania do cudzych kont. Robią to po to, by je oczyścić z gotówki. Okradz...
Również Magdalena Ostrowska z ING Banku Śląskiego przyznaje, że najczęściej reklamowane przez klientów opłaty wynikają z niezrozumienia warunków ich naliczenia.
Jak zauważa Kinga Wojciechowska-Rulka z mBanku przyczyn błędnego pobrania opłaty za konto może być wiele.
– A trudno dywagować bez dalszych szczegółów. Do każdej sprawy podchodzimy indywidualnie, a każdą sytuację, którą zgłasza nam klient, rozpatrujemy najszybciej jak to możliwe, bez zbędnej zwłoki – zapewnia Kinga Wojciechowska-Rulka.
Marcin Data, dyrektor ds. rozwoju Daily Banking w Credit Agricole, zwraca uwagę, że nieoprawna wysokość opłaty może wynikać z różnych powodów, może to być np. czynnik ludzki.
– System pobiera właściwą opłatę, jednak jest ona błędna w oczach klienta – bo np. doradca niewystarczająco dobrze wytłumaczył zasady naliczania opłaty lub klient pobieżnie się z nimi zapoznał albo niewłaściwie zrozumiał – wylicza dyr. Data.
Dodaje, że klient mógł także nie zapoznać się dokładnie z komunikacją o zmianach, które weszły w międzyczasie.