- Link w SMS-ie, mailu, przekazany telefonicznie lub przez komunikator przekierowujący na stronę, gdzie mamy podać jakiekolwiek dane, powinno zawsze budzić naszą czujność – ostrzega Krzysztof Drozd, z mBanku.

A Małgorzata Witkowska z PKO BP mówi, że bank ostrzega wszystkich klientów przed klikaniem w linki wysyłane w wiadomościach SMS.

- Nie wysyłamy takich wiadomości – może to być próba wyłudzenia danych. Zachęcamy natomiast do aktualizacji danych osobowych –dodaje.

Prośby o aktualizację danych w oddziale, w serwisie lub przez telefon

Nasza czytelniczka, klientka jednego z banków dostała kilka dni temu SMS-a. -  Ze względów bezpieczeństwa prosimy naszych klientów o aktualizację danych osobowych, aby uniknąć trwałego zamknięcia konta. Aktualizacja informacji z poniższego linku pomaga nam zabezpieczyć Twoje konto i informacje bankowe – napisał „pracownik biura bezpieczeństwa”.

Kobieta zastanawia się czy taką wiadomość rzeczywiście wysłał jej bank. I co powinna zrobić w takiej sytuacji, zwłaszcza, że żadnych danych nie musiała aktualizować?

Czytaj więcej

3 popularne ostatnio cyberoszustwa finansowe. Jak nie stracić pieniędzy

Czy banki przypominają o takim obowiązku?

- Zachęcamy do aktualizacji danych osobowych. Klienci mogą być o to poproszeni w serwisie iPKO, podczas rozmowy z konsultantem na infolinii oraz w oddziałach banku – mówi Małgorzata Witkowska, z biura prasowego PKO BP.

Zapewnia, że z powodu nieaktualnych bank danych nie zamyka rachunków bankowych, ale osoba której dane się zdezaktualizowały np. posiada przeterminowany dowód osobisty, to nie może korzystać z wielu usług bankowych np. nie może otrzymać kredytu i nie może się weryfikować przeterminowanym dokumentem w oddziale, co w praktyce oznacza, że nie może też składać tam żadnych dyspozycji.

- Z powodu nieaktualnych danych adresowych mogą być problemy z dostarczeniem do klienta korespondencji (w tym także kart). Z tego samego powodu przesyłka z banku, która zawiera dane „wrażliwe”, może trafiać do niepowołanych osób – dodaje Małgorzata Witkowska.

Zauważa, że jeśli ktoś ma podany w banku nieaktualny numer telefonu, to pracownicy nie są też w stanie skontaktować się z nim w żadnej sprawie. - Aktualizacja danych osobowych leży w najlepszym interesie każdego klienta – mówi Małgorzata Witkowska.

Czytaj więcej

Jak stracić pieniądze z konta przez WhatsApp, OLX, SMS, ZUS czy bank

Linków banki nie wysyłają

Agnieszka Gorzkowicz, z Credit Agricole mówi, że bank musi mieć aktualne dane klientów, dlatego prosimy ich o aktualizację swoich danych. - Wysyłamy wiadomości SMS czy mejle, w których wyjaśniamy tę sytuację i zazwyczaj przekierowujemy do naszej strony internetowej, na której klienci znajdą więcej informacji na ten temat. Nie wysyłamy linków do formularzy – podkreśla Agnieszka Gorzkowicz.

BNP Paribas udostępnia klientom możliwość samodzielnej aktualizacji danych w systemie bankowości elektronicznej GOonline.

- Mogą oni złożyć wniosek o zmianę danych dowodu osobistego w zakresie serii, numeru oraz daty upływu terminu ważności dokumentu.  Zawiadomienie o konieczności potwierdzenia czy aktualizacji danych i dokumentów niezbędnych do dokonania okresowej oceny poziomu ryzyka finansowego kierujemy z wyprzedzeniem poprzez różne kanały, według wcześniej podanych nam przez Klientów danych do kontaktu - adresu korespondencyjnego, adresu e-mail, numeru telefonu komórkowego oraz korzystając z bankowości internetowej, oddziału banku czy telefonicznie – mówi Paweł Jaskulski, product owner, Lead Security Officer w Banku BNP Paribas.

Ekspert podkreśla, że bankowi zależy nam też na tym, aby ta wiadomość dotarła z kompletem informacji do klientów.

Zdaniem Krzysztofa Drozda z mBanku wiadomość jaką otrzymała nasza czytelniczka to oczywista próba wyłudzenia danych.

- Link w SMS-ie, mailu, przekazany telefonicznie lub przez komunikator przekierowujący na stronę, gdzie mamy podać jakiekolwiek dane, powinno zawsze budzić naszą czujność – ostrzega Krzysztof Drozd.

Dodaje, że bank może komunikować się z klientami za pośrednictwem SMS-ów, jednak w takich sytuacjach przekazywana informacja jest ogólna, np. o konieczności aktualizacji czy uzupełnienia danych.

- W komunikacie bank prosi wtedy o zapoznanie się ze szczegółową informacją po zalogowaniu w serwisie. Dopiero tam przekazujemy klientom szczegółowe informacje o terminach, w jakich należy zaktualizować dane oraz sposobach obsługi. Informujemy również, co się stanie jeśli klient tego nie zrobi. Nigdy jednak nie wysyłamy bezpośrednich linków do logowania – podkreśla ekspert z mBanku.

Ten bank z wyprzedzeniem informuje klientów o zbliżającym się końcu ważności dokumentów tożsamości. - Dodatkowo, w określonych sytuacjach prosimy naszych klientów o weryfikację swoich danych i jeśli to konieczne o ich aktualizację. Tego typu działania przeprowadzamy okresowo – mówi przedstawiciel mBanku.

Czytaj więcej

Oszustwo na wakacje last minute. Na co uważać, żeby nie stracić pieniędzy

To może być próba wyłudzenia danych

Santander Bank Polska nigdy nie wysyła linków do klientów. – Ale dbamy o aktualizacje dotyczące dokumentów tożsamości – mówi Ewa Krawczyk z biura prasowego.

Dodaje, że bank robi to prewencyjne na trzy, dwa i miesiąc przed wygaśnięciem terminu ważności dokumentu. Santander przypomina o jego wymianie i podaniu nam aktualnych danych. Bank robi to m.in.  sms, push, e-mail, pocztę 2.0.

-A do klientów z przeterminowanymi dokumentami wysyłamy prośbę o aktualizację… Brak aktualnego dokumentu tożsamości może w konsekwencji prowadzić do zablokowania możliwości wykonywania transakcji – mówi Ewa Krawczyk.

ING Bank Śląski wysyła takie SMS-y do klientów, ale nigdy nie ma w nich linków.

- Bank może rozwiązać relację jeśli np. klient w terminie nie uaktualni nam danych z dowodu osobistego. Zgodnie z ustawą AML (o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu) musimy posiadać aktualne dane klienta – mówi Magdalena Ostrowska, z biura prasowego banku.

Także Krzysztof Drozd z mBanku mówi, że w przypadku braku aktualizacji danych bank może podjąć różne kroki.

–Wszystko zależy od tego, o jakie dane chodzi. W określonych sytuacjach, jeśli klient ich nie zaktualizuje lub nie uzupełni, a np. ma nieważny dokument tożsamości, może spodziewać się, że nie będzie mógł wykonać transakcji na swoim rachunku, a w ostateczności będziemy mogli wypowiedzieć mu umowę rachunku – przyznaje ekspert mBanku.