Kurs bitcoina spadł poniżej 77 000 dolarów po raz pierwszy od ponad miesiąca, w reakcji na to, że Binance Holdings, największa na świecie giełda kryptowalut, poinformowała, że padła ofiarą gigantycznego ataku hakerskiego, w którym skradziono 6,3 mld dolarów.
Bitcoin potaniał o 3,1 proc. we wczesnym handlu w Azji w piątek, co powiększyło 3-procentowy spadek z sesji w USA. Spadki odnotowały również inne tokeny, w tym ether, solana i XRP. Za 1 ethera płacono 2 221 dol., za 1 solanę 96,9 dol., a za 1 XRP 1,25 dol. Token Binance – bnb – wzrósł natomiast o 3,4 proc., nadrabiając część ze swojego spadku z czwartku (7,6 proc.).
Jak atak hakerski wpłynął na rynek i kurs bitcoina?
Bitcoin już w tym tygodniu znajdował się pod presją ze względu na szersze czynniki makroekonomiczne ciążące kryptowalutom oraz obawy dotyczące wydatków na sztuczną inteligencję i wyników finansowych spółek technologicznych, które pociągnęły w dół giełdy papierów wartościowych.
Czytaj więcej
Najpopularniejsza kryptowaluta zyskała w tydzień aż 25 proc. Do zeszłorocznego szczytu wciąż jej jeszcze daleko, ale część analityków mówi o począt...
– Szerszy rynek kryptowalut już wcześniej wykazywał tendencję spadkową, dlatego wyprzedaż tak szybko objęła cały sektor – stwierdził Jeff Ko, główny analityk w ViaBTC.
Przez większą część tygodnia kurs bitcoina oscylował wokół 80 000 dol. Jednak nad rynkiem wisiał piątkowy termin wygaśnięcia opcji o wartości 11 mld dol. na platformie Deribit, co pogłębiło ogólne nastroje unikania ryzyka. Według danych Coinglassu w ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje długie (wzrostowe) na kryptowalutach o wartości około 1,3 mld dol.
To pogorszenie nastrojów nastąpiło po tym, jak we wcześniejszej części tygodnia do amerykańskich funduszy spot ETF na bitcoina wciąż napływały kapitały. Wpływy netto od poniedziałku do środy wyniosły łącznie 423,7 mln dol., co stanowi odwrócenie trendu po odpływach przekraczających 770 mln dol. w zeszły czwartek i piątek.
Jak kształtował się kurs bitcoina w ostatnich miesiącach?
W połowie października minął rok od kryptowalutowego krachu, w trakcie którego w ciągu jednej sesji „wyparowało” 19 mld dol. w pozycjach z dźwignią finansową. Ów krach zapoczątkował dekoniunkturę w całej branży wirtualnych walut. 12 miesięcy po tym wstrząsie, bitcoinowi wciąż sporo brakuje do rekordowego poziomu ponad 126 tys. dol. ustanowionego w październiku 2025 r.
Są jednak pewne powody do optymizmu. Bitcoin zyskał już około 40 proc. od tegorocznego dołka. Bardzo dobry był dla niego trzeci kwartał, gdy zyskał aż 43 proc. We wrześniu stał się najdroższy od stycznia. Stało się tak, choć Kongres USA nie zdołał przyjąć korzystnej dla branży kryptowalut ustawy regulacyjnej Clarity Act. Aktywa cyfrowe zignorowały także pierwszą podwyżkę stóp procentowych Fedu od ponad trzech lat. Zielone światło od Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) dla blockchainowych (tokenizowanych) wersji papierów wartościowych, które mają zacząć być przedmiotem handlu w USA poprawiło nastroje inwestorów, stając się impulsem do wzrostu kursów tokenów. Impuls ten okazał się jednak krótkotrwały, a na rynku coraz mocniej zaczęła dawać o sobie znać niepewność.
Czytaj więcej
Bitcoin jest najdroższy od stycznia, a jego notowania wreszcie stały się wyższe od 50-tygodniowej średniej kroczącej. Dla części analityków oznacza...
Trzeci kwartał przyniósł wzrost kapitalizacji rynku kryptowalut o 840,1 mld dol. Był on najsilniejszy od czwartego kwartału 2024 r., czyli od okresu, w którym doszło do reelekcji Trumpa. Rosły niemal wszystkie wirtualne waluty. Ether zyskał wówczas 71 proc., solana zdrożała o 65 proc., bnb o 43 proc. Spośród mniejszych kryptowalut wyróżnił się m.in. zcash, który zyskał 260 proc. i awansował z 15. na 7. miejsce w rankingu kryptowalut o największej kapitalizacji. Jego notowania, po raz pierwszy od 2016 r., przekroczyły 1 000 dol.
Dobrym prognostykiem było to, że we wrześniu kurs bitcoina przekroczył 50-tygodniową średnią kroczącą. To zostało uznane za zapowiedź silniejszych zwyżek. W sierpniu Alex Thorn, szef działu analiz firmy Galaxy Research, opisał 50-tygodniową średnią kroczącą jako poziom działający jak „sufit” podczas kryptowalutowych rynków niedźwiedzia. „W czterech z pięciu zakończonych rynków niedźwiedzia, gdy tylko 50-tygodniowa średnia krocząca została po raz pierwszy przebita w górę, dno rynku niedźwiedzia było definitywnie ustalone. (...) Zasadniczo odzyskanie 50-tygodniowej średniej kroczącej wcześniej potwierdzało koniec rynku niedźwiedzia” – wskazał Thorn.
Prognozy dla kursu bitcoina i innych kryptowalut były w ostatnich tygodniach umiarkowanie pozytywne. Na przykład, analitycy QCP Capital spodziewali się, że w czwartym kwartale kurs bitcoina pozostanie w przedziale od 80 000-90 000 dol. „Fundamentalny potencjał kryptowalut pozostaje nienaruszony, jednak same przepływy kapitału bez dominującego katalizatora to za mało” – wskazali. Analitycy Citigroup jednak niedawno podnieśli dwunastomiesięczną prognozę dla kursu bitcoina z 82 tys. dol. do 113 tys. dol. Może on więc wrócić na poziom sprzed około roku. Przewidują oni, że na rynek wrócą silne napływy kapitału, które pozwolą na zwyżkę najpopularniejszej kryptowaluty.