Jak kupić dom za granicą? Poradnik. Czy warto zainwestować w Hiszpanii?

Co, jak, gdzie, i za ile? Słoneczne hiszpańskie wybrzeże coraz mocniej kusi zagranicznych nabywców mieszkań i domów. Coraz liczniejszą grupę stanowią wśród nich Polacy.

Publikacja: 16.05.2024 17:31

Polacy coraz odważniej inwestują w nieruchomości za granicą, a jednym z najpopularniejszych krajów j

Polacy coraz odważniej inwestują w nieruchomości za granicą, a jednym z najpopularniejszych krajów jest Hiszpania

Foto: Adobe Stock

Polacy chętnie kupują nieruchomości za granicą, dlatego przygotowaliśmy cykl poradnikowy, gdzie najlepiej inwestować, jak przebrnąć przez formalności i z jakimi problemami trzeba się liczyć. O swoich doświadczeniach opowiadają nabywcy, prawnicy i eksperci z rynku nieruchomości.

Polacy coraz odważniej inwestują w nieruchomości za granicą, a jednym z najpopularniejszych krajów jest Hiszpania. Pierwsze pozytywne skojarzenia z tym krajem jako miejscem, gdzie warto kupić nieruchomość, to oczywiście pogoda. Ale w obecnej sytuacji geopolitycznej dla wielu osób istotna może być również duża odległość od Moskwy, co ważne, możliwa do pokonania nie tylko samolotem, ale też własnym samochodem.

Po stronie czynników ryzyka najczęściej słyszy się o ocupas, czyli dzikich lokatorach, którzy zajmują puste mieszkania, a są niezwykle trudni do eksmisji.

Ale po kolei. Jak poruszać się po hiszpańskim rynku? O wskazówki poprosiliśmy troje Polaków, którzy już od kilkunastu lat prowadzą swoje agencje nieruchomości w Hiszpanii.

Hiszpańskie wybrzeże magnesem dla Polaków. Jakie warunki formalne trzeba spełnić, by kupić nieruchomość w Hiszpanii?

Pewnych danych dostarczają dokumenty Stowarzyszenia Sekretarzy Rejestrów Gruntów, Działalności Gospodarczej i Mienia Ruchomego Hiszpanii (Colegio de Registradores). Cokwartalne raporty zawierają informacje o transakcjach przed notariuszami – a więc dotyczą nieruchomości, do których klienci odebrali klucze. Nie obrazują więc sytuacji bieżącej rynku pierwotnego, czyli umów deweloperskich. Niemniej pokazują trend.

3,1 tys.

umów notarialnych na zakup mieszkania

zawarli Polacy w Hiszpanii w ubiegłym roku. To 3–4 proc. wszystkich zakupów nieruchomości dokonanych w tym kraju przez cudzoziemców

W 2023 r. Polacy zawarli blisko 3,1 tys. umów notarialnych, o prawie 5 proc. więcej niż rok wcześniej, jednak w poprzednich latach dynamika była znacznie większa. W pandemicznym 2020 r. Polacy zawarli 700 umów notarialnych. Udział Polaków w cudzoziemskich zakupach w Hiszpanii w ostatnich kwartałach sięga 3–4 proc. Ale popyt jest mocno rozdrobniony – udział liderów zakupów, Brytyjczyków, nie przekracza 10 proc. W czołówce są jeszcze Niemcy, Francuzi, Marokańczycy, Belgowie, Rumuni, Holendrzy i Włosi. W „drugiej lidze”, poza Polakami, są Szwedzi, Ukraińcy, Chińczycy i… Rosjanie.

Czy 3,1 tys. umów notarialnych zawartych przez Polaków w 2023 r. to dużo? Trudno to jednoznacznie ocenić. Dla porównania tylko Dom Development, największy deweloper nad Wisłą, wydał w ubiegłym roku swoim klientom klucze do 3,8 tys. lokali.

Rejestr przynosi też informacje, które części Hiszpanii cudzoziemscy kupcy wybierają najczęściej. W IV kwartale 2023 r. wspólnotami z największym odsetkiem zagranicznych zakupów były: Baleary, Wspólnota Walencka, Murcja, Wyspy Kanaryjskie, Katalonia i Andaluzja, a z prowincji: Alicante, Baleary, Malaga, Santa Cruz de Tenerife, Girona, Murcja, Almería i Las Palmas. Czyli głównie wybrzeże.

Jako obywatele UE przy kupnie nieruchomości w Hiszpanii Polacy mają łatwiej. Co nie znaczy, że łatwo. Potrzebny jest ważny dokument tożsamości, konieczne jest także uzyskanie NIE (número de identidad de extranjero, czyli numeru identyfikacyjnego cudzoziemca), rodzaju NIP-u, który konieczny jest do rozliczeń z fiskusem, administracją i wymagany przy każdej umowie zawieranej w Hiszpanii. Niezbędny jest też rachunek w hiszpańskim banku: do zawarcia transakcji zakupu nieruchomości, a potem regulowania płatności za media, podatków itp.

Czytaj więcej

Jak kupić dom za granicą? Poradnik. Przepisy i wszelkie formalności w Hiszpanii

Czytaj więcej

Jak kupić dom w Hiszpanii? Krok po kroku prawne formalności wyjaśnia adwokat

Czy decydując się na zakup domu w Hiszpanii, trzeba znać hiszpański? W jakim języku zawierane są umowy?

Oferta mieszkaniowa – od kawalerek po luksusowe wille - dostępna jest na portalach internetowych, w tym na stronach agencji założonych przez Polaków. Rezerwacji można dokonać bez przyjazdu do Hiszpanii, ale zakup powinien być jednak poprzedzony wizytacją.

Wiążącymi dokumentami są tylko te sporządzone po hiszpańsku, z aktami notarialnymi na czele. Można spotkać „pomocnicze” umowy po angielsku, ale nie mają one mocy prawnej.

Czytaj więcej

Chcemy zarabiać na Zachodzie, ale mieszkając w Polsce

– Współpracujemy z prawnikami, którzy władają zarówno językiem polskim, jak i hiszpańskim, co w znaczny sposób ułatwia komunikację klientom i daje im tak ważne poczucie komfortu w całym procesie zakupu. Wstępna umowa z deweloperem może być zawarta w języku angielskim, jednak kolejne umowy – zarówno umowa rezerwacyjna, łącząca się zwykle z wpłatą 10 proc. wartości ceny zakupu, jak i umowa notarialna – są zawierane w języku urzędowym, czyli po hiszpańsku – mówi Agnes Marciniak-Kostrzewa, założycielka Agnes Inversiones.

Dodaje, że w przypadku zakupu z rynku wtórnego przy podpisywaniu umowy wstępnej powiązanej z wpłatą 10 proc. wartości zakupu zdarza się, że są wersje hiszpańskie i angielskie – to zależy od prawników i narodowości nabywcy – jednak i tak to wersja hiszpańska jest tą wiążącą. 

Standardem jest podpisywanie umów przez pełnomocnika: zwykle jest to wybrany przez klienta prawnik.

Czy inwestując w nieruchomość w Hiszpanii, lepiej kupować na rynku pierwotnym czy wtórnym?

– Rynek pierwotny jest bardzo lubiany przez polskich nabywców ze względu na to, że można kupić nową nieruchomość, na nowym osiedlu, z całą nowoczesną infrastrukturą, niemniej coraz częściej klienci decydują się na rynek wtórny. Chociaż wiąże się to najczęściej z koniecznością remontu, to atutem jest zwykle lepsza lokalizacja, bliskość plaży, większa dostępność usług w najbliższym sąsiedztwie. Zwykle nieruchomości z rynku wtórnego są tańsze w porównywalnej lokalizacji niż te z rynku pierwotnego – mówi Grzegorz Wojciechowski, założyciel agencji Calacosta.

Kupujących na rynku pierwotnym chroni restrykcyjna dla deweloperów ustawa mówiąca o zabezpieczeniach, które deweloper ma obowiązek zapewnić klientowi. Chodzi o tzw. aval bancario, czyli gwarancje bankowe

Tatiana Pękala, założycielka Dream Property Marbella

W Polsce nabywcy mieszkań od deweloperów podlegają silnej ochronie ustawowej, od zeszłego roku jest to dodatkowo Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. W Hiszpanii jest podobnie.

– Kupujących na rynku pierwotnym chroni restrykcyjna dla deweloperów ustawa mówiąca o zabezpieczeniach, które deweloper ma obowiązek zapewnić klientowi. Chodzi o tzw. aval bancario, czyli gwarancje bankowe. Każda kwota wpłacona przez kupującego na rachunek powierniczy musi być zabezpieczona takim dokumentem wystawionym przez bank i potwierdzonym przez firmę ubezpieczeniową. Koszty tych operacji ponosi deweloper. Jeśli deweloper próbuje tego obowiązku uniknąć – bo zdarzają się i takie sytuacje – należy z góry założyć, że może to być inwestycja bardzo wysokiego ryzyka – mówi Tatiana Pękala, założycielka Dream Property Marbella.

– Na rynku wtórnym nad bezpieczeństwem kupujących czuwają pośrednicy oraz prawnicy, których udział w transakcji jest, moim zdaniem, nieodzowny. Dokumentacja nieruchomości sprawdzana jest podwójnie, przez nas i przez prawnika, a o wszelkich nieprawidłowościach kupujący jest informowany. Jeśli jest możliwość rozwiązania problemu w określonym czasie, robimy to, jeśli nie, sugerujemy kupującemu odstąpienie od transakcji. Decyzja ostateczna zawsze należy do klienta – dodaje.

Jak zmieniły się ceny, ile pieniędzy trzeba mieć na zakup nieruchomości w Hiszpanii?

– Lata 2020–2021 cechowała „pandemiczna” stabilność cen, statystycznie w Hiszpanii cena za mkw. nowego lokalu wynosiła 2,5 tys. euro. Kolejne lata to szybki wzrost cen, aż do 2,8 tys. w 2023 r. – relacjonuje Agnes Marciniak-Kostrzewa. – Wiodące banki, takie jak Caixa, oczekują wzrostu cen na poziomie 2,7 proc. w tym i 2,5 proc. w przyszłym roku. Sprzedaż powinna się utrzymać na stabilnym poziomie 550 tys. nieruchomości rocznie, niewiele mniej niż w rekordowym 2022 r. (650 tys.) – dodaje.

1,5 mln euro

trzeba wydać na zakup domu na Costa del Sol.

Na cenę wpływa lokalizacja, ekspozycja tarasu, widok na morze czy standard wykończenia. Ceny mieszkań zaczynają się tu od 350 tys. euro

Zastrzega, że dane o cenach dla całej Hiszpanii nie odzwierciedlają znacznego wzrostu cen w sektorze nieruchomości luksusowych, np. na Costa del Sol. – Dziś u deweloperów w tym segmencie nie ma praktycznie możliwości negocjacji cenowych, podobnie na rynku wtórnym – mówi Agnes Marciniak-Kostrzewa. – Na Costa del Sol najczęściej spotkamy apartamenty typu salon i dwie sypialnie za 0,35–2 mln euro. Dom z basenem i ogrodem to obecnie wydatek ponad 1,5 mln euro. Na cenę ma ogromny wpływ lokalizacja, ekspozycja tarasu, widok na morze i standard wykończenia – dodaje.

Poza inflacją czy rosnącymi kosztami wykonawstwa wzrost cen jest także efektem działań samych deweloperów widzących duży popyt. – Strategia sprzedaży polega na wystawianiu mieszkań w danym projekcie małymi pakietami, np. po dziesięć. Pierwsze pakiety mają najlepsze – najniższe – ceny, a w kolejnych etapach cena systematycznie rośnie – mówi Grzegorz Wojciechowski.

Tatiana Pękala potwierdza, że ceny rosną nieprzerwanie, nawet w dwucyfrowym tempie rok do roku, szczególnie w okolicach atrakcyjnych dla inwestorów zagranicznych (duże miasta, wybrzeża, wyspy). Gorączki cenowej nie widać w interiorze, gdzie zdarzają się nawet minimalne spadki cen. Zróżnicowanie w regionach i miastach jest gigantyczne: od 1,4 tys. euro za mkw. w Walencji, przez 2,1 tys. euro w Alicante, 2,7 tys. w Barcelonie, po 6,3 tys. na Ibizie i nawet 8,4 tys. na Formenterze.

Do samej ceny nieruchomości trzeba doliczyć koszty transakcyjne. Tu również warto skorzystać ze wsparcia ekspertów, bo wspólnoty mają dużą autonomię m.in. w kwestiach podatkowych.

Przy zakupie można posiłkować się kredytem w hiszpańskim banku. Nierezydenci mogą zazwyczaj liczyć na kredyt w wysokości 50–60 proc. wartości nieruchomości, jednak nasi rozmówcy zaznaczają, że gros klientów płaci z własnych środków. Jeszcze rzadsze jest korzystanie z pożyczki w polskim banku – dla takiego kredytu zabezpieczeniem musi być aktywo w Polsce, hiszpańska nieruchomość nie będzie jako zabezpieczenie zaakceptowana.

Specjalne okazje? Czy kupno domu za 1 euro to zawsze gwarancja świetnego interesu?

W Hiszpanii, podobnie jak we Włoszech, można znaleźć oferty typu „dom za euro”. Czy to atrakcyjna propozycja np. dla fliperów czy raczej pułapka?

– Nie nazwałabym pułapkami warunków kupna znanych potencjalnym inwestorom od początku transakcji. To raczej wytyczne, które kupujący dostaje od gminy, bo to właśnie gminy są najczęstszym sprzedawcą takich nieruchomości – ocenia Tatiana Pękala.

Czytaj więcej

Koniec z pustymi domami w Portugalii. Albo wynajmie właściciel, albo zrobi to za niego państwo

Podkreśla, że ponieważ te nieruchomości mieszczą się najczęściej w gminach mających problem z odpływem mieszkańców z powodu swej małej atrakcyjności, pierwszym warunkiem może być obowiązek stałego zamieszkania w kupionej nieruchomości. – Oprócz tego trzeba zmierzyć się z remontem, czasem również z konserwatorem zabytków oraz na pewno z biurokracją. Przeprowadzenie całego procesu bez znajomości języka hiszpańskiego i wsparcia dobrego lokalnego prawnika jest praktycznie niemożliwe – uważa.

Grzegorz Wojciechowski dodaje, że takie „okazje” najczęściej można znaleźć w interiorze Hiszpanii, gdzie nie ma rozwiniętej infrastruktury, a mieszkańców stale ubywa.

Jakie są koszty utrzymania nieruchomości w Hiszpanii?

– Koszty utrzymania są zależne od kosztów danego osiedla podzielonych na liczbę mieszkańców. W zależności, czy jest to małe osiedle i ma w ogrodzie basen, czynsz może wynieść 200 euro miesięcznie, ale jeśli już mamy całodobowo chronione osiedle i podgrzewany basen, to opłata na kameralnym osiedlu może wynieść nawet 800 euro miesięcznie. To naprawdę jest bardzo zróżnicowane – mówi Agnes Marciniak-Kostrzewa.

Dodaje, że wysokość podatku od nieruchomości (katastralnego) np. za 120-metrowy apartament to 550–1200 euro rocznie. Każde miasto i gmina posiadają swoje tabele, na bazie których skalkulowana jest wysokość podatku, stąd duży przedział.

– Jeśli chodzi o podatki, mamy „IBI”, czyli podatek od nieruchomości, „basura”, czyli podatek od wywozu śmieci, oraz podatek IRNR, czyli podatek, który płacą osoby niebędące rezydentami fiskalnymi, a posiadające majątek w Hiszpanii. Stawka stosowana dla IRNR wynosi dla mieszkańców UE 19 proc. – mówi Tatiana Pękala. – Jeśli nieruchomość nie jest wynajmowana, podstawą do obliczenia tego podatku jest kwota wynikająca z zastosowania przelicznika 2 proc. do wartości katastralnej nieruchomości (lub 1,1 proc. nieruchomości położonych w gminach, w których wartości katastralne były weryfikowane w poprzednich dziesięciu okresach podatkowych). Ten przypisany umownie dochód zostanie opodatkowany w wysokości 19 proc. – dodaje.

Jak puścić hiszpańską nieruchomość w najem, będąc w Polsce?

Posiadanie mieszkania w Hiszpanii to koszt, który można zmniejszyć, wynajmując nieruchomość w czasie, kiedy sami z niej nie korzystamy.

– Większość mieszkań wakacyjnych w Hiszpanii zarządzanych jest przez agencje. Dla właściciela nieruchomości procedura jest prosta: znajduje odpowiednią firmę, podpisuje z nią umowę i zasadniczo o nic więcej nie musi się martwić – mówi Tatiana Pękala.

Zawsze przestrzegam klientów przed sprzedawcami oferującymi „gwarantowane” kilkunastoprocentowe stopy zwrotu z wynajmu. Okazują się albo przynętą dla mniej doświadczonych inwestorów, albo zwykłym oszustwem

Agnes Marciniak-Kostrzewa, założycielka Agnes Inversiones

Agnes Marciniak-Kostrzewa zaznacza, że jeśli kupujemy stricte na wynajem, trzeba mieć świadomość, że są osiedla, gdzie wspólnota nie zezwala na krótkoterminowy wynajem, ponadto na rynku są nieruchomości, które nie spełniają kryteriów, aby uzyskać pozwolenie na wynajem turystyczny, trzeba więc zweryfikować możliwość uzyskania takowej licencji.

– Jeśli klienci sami korzystają z nieruchomości w wybranych miesiącach, to rezerwują ją dla siebie, a pozostałą część roku pozostawiają nam na wynajem. Oferując nasze usługi, staramy się przedstawiać realia rynku i rzeczywistą stopę zwrotu z nieruchomości na wynajem wynoszącą około 5 proc. Uwzględniamy oczywiście wszystkie koszty, obsługę, podatki oraz fakt, że rzadko apartament będzie wynajęty przez cały rok, a jeśli tak, to po innej długoterminowej stawce. Zawsze przestrzegam klientów przed sprzedawcami oferującymi „gwarantowane” kilkunastoprocentowe stopy zwrotu z wynajmu. Okazują się albo przynętą dla mniej doświadczonych inwestorów, albo zwykłym oszustwem – mówi Agnes Marciniak-Kostrzewa.

Czy kupując nieruchomość w Hiszpanii, powinniśmy obawiać się dzikich lokatorów, czyli „ocupas”?

Ocupas to dyżurny temat hiszpańskiego rynku nieruchomości. Na portalach mnożą się historie o dzikich lokatorach, którzy zajmują puste mieszkania, a ich pozbycie się z lokalu jest bardzo kłopotliwe.

– Temat budzi dużo emocji, mam wrażenie, że w polskich mediach szczególnie. Problem istnieje, ale nie ma potrzeby go demonizować. Jeśli kupi się apartament lub dom na strzeżonym osiedlu, założy alarm i odda tę nieruchomość w zarządzanie sprawdzonej agencji, nic złego nie powinno się wydarzyć. Nasi klienci właśnie tego typu nieruchomości kupują i – odpukać – przez 15 lat działalności firmy nie mieliśmy kłopotów z ocupas – przekonuje Tatiana Pękala.

Grzegorz Wojciechowski przyznaje, że temat zawsze pojawia się podczas rozmów z potencjalnymi nabywcami nieruchomości w Hiszpanii. – To problem społeczny, prawny i polityczny. Nie widać realnej chęci władzy, aby skutecznie go rozwiązać. Jednak ocupas najczęściej zajmują nieruchomości należące do banków i położone na uboczu. Na dobrych i nowych osiedlach tego problemu nie ma, jest ochrona, są kamery, alarmy, nawet kamery w mieszkaniach. W sytuacji wtargnięcia kogoś do nieruchomości i uruchomienia alarmu wzywana jest załoga interwencyjna i policja. Bardzo często w takiej sytuacji mamy do czynienia z inną kwalifikacją czynu: jest to po prostu włamanie ze wszystkimi tego konsekwencjami dla włamującego się – mówi pośrednik.

Zdarza się, że nasi klienci kupują nieruchomości z ocupas, które sprzedawane są dużo poniżej ceny rynkowej, organizują „wyprowadzkę” delikwentów i sprzedają lokal z zyskiem

Grzegorz Wojciechowski, założyciel agencji Calacosta

Przyznaje, że czasem lokal z nielegalnym lokatorem to… okazja biznesowa. – Zdarza się, że nasi klienci kupują nieruchomości z ocupas, które sprzedawane są dużo poniżej ceny rynkowej, organizują „wyprowadzkę” delikwentów i sprzedają lokal z zyskiem – mówi Wojciechowski.

Agnes Marciniak-Kostrzewa zapewnia, że na Costa del Sol w ciągu ostatnich dwóch lat miały miejsce wyłącznie pojedyncze przypadki zajęcia nieruchomości przez ocupas. – Tutejsze wybrzeże nie pustoszeje po sezonie letnim. Kiedy kończy się letni sezon turystyczny, zaczyna się sezon golfowy. Osiedla są właściwie stale zamieszkałe, coraz więcej osób wybiera to miejsce na czasowy lub stały pobyt. Głównym celem zasiedleń przez ocupas są nieruchomości należące do banków czy funduszy inwestycyjnych, które przejęły budynki i pozostawiły je nieużywane, bez jakichkolwiek zabezpieczeń – przekonuje agentka.

Potwierdza, że jeśli dzicy lokatorzy przebywają w mieszkaniu od mniej niż 48 godzin, policja ma prawo natychmiastowego „uwolnienia” lokum. Szkopuł w tym, że to właściciel musi udowodnić, kiedy ocupas się pojawili.

Czytaj więcej

Hiszpańska nisza szybko rośnie

– Polecamy montaż alarmu i kamer (dodatkowo z czujnikiem ruchu), co policji daje podstawę dowodową, kiedy zostało zajęte mieszkanie i w jaki sposób. To rozwiązanie jest najbardziej skuteczne, pozwoli uniknąć oczekiwania na rozprawę sądową i ochroni nas od kosztów, jak i długich procedur sądowych. W przypadku zgłoszenia policji nielegalnego przejęcia później niż w ciągu 48 godzin od momentu zajęcia nieruchomości pozostaje długotrwała droga sądowa – mówi Marciniak-Kostrzewa.

A czy jest szansa na systemowe rozwiązanie problemu? – W Kongresie został złożony projekt ustawy umożliwiającej eksmisje w ciągu 24 godzin. Na początku lutego 2024 odbyło się pierwsze głosowanie, obecnie projekt jest w trakcie poprawek – mówi Marciniak-Kostrzewa.

Co z imigrantami z Afryki? „Stanowią oni na swój sposób część lokalnej społeczności”

Poza ocupas problemem są nielegalni imigranci z Afryki, dla których Hiszpania to jeden z kierunków lądowania po przeprawieniu się przez morze.

– Temat imigrantów z Afryki jest bardzo często obecny podczas rozmów z potencjalnymi klientami. Na wybrzeżu Costa del Sol nielegalnych imigrantów z Afryki jest bardzo mało, te osoby starają się dotrzeć do Europy, wybierają inne szlaki, na wyspy Kanaryjskie mają zdecydowanie bliżej – mówi Grzegorz Wojciechowski.

Agnes Marciniak-Kostrzewa wtóruje, że emigracja z Afryki nie odgrywa na Costa del Sol większej roli, a duża w tym zasługa porozumienia między rządami Hiszpanii i Maroka, które praktycznie uniemożliwia nielegalną emigrację szlakiem śródziemnomorskim.

– Oczywiście na deptaku zawsze można spotkać młodych chłopaków z Senegalu czy Gambii sprzedających „markowe” torebki, ale stanowią oni na swój sposób część lokalnej społeczności – mówi pośredniczka.

Czytaj więcej

Jak kupić dom za granicą? Poradnik. Przepisy i wszelkie formalności w Hiszpanii

Polacy chętnie kupują nieruchomości za granicą, dlatego przygotowaliśmy cykl poradnikowy, gdzie najlepiej inwestować, jak przebrnąć przez formalności i z jakimi problemami trzeba się liczyć. O swoich doświadczeniach opowiadają nabywcy, prawnicy i eksperci z rynku nieruchomości.

Polacy coraz odważniej inwestują w nieruchomości za granicą, a jednym z najpopularniejszych krajów jest Hiszpania. Pierwsze pozytywne skojarzenia z tym krajem jako miejscem, gdzie warto kupić nieruchomość, to oczywiście pogoda. Ale w obecnej sytuacji geopolitycznej dla wielu osób istotna może być również duża odległość od Moskwy, co ważne, możliwa do pokonania nie tylko samolotem, ale też własnym samochodem.

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Działki rekreacyjne to inwestycje dla bardzo cierpliwych. Ile można zarobić?
Nieruchomości
Wynajmowanie mieszkania rodzinie bardziej ryzykowne
Nieruchomości
Mieszkanie na wynajem. Rynek pierwotny czy wtórny? Co z wielką płytą?
Nieruchomości
Ile można zarobić na wynajmie mieszkania w 2022 w różnych miastach w Polsce
Nieruchomości
PFR mocniej wspiera ekspansję Victorii w Niemczech
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy