Warto inwestować w lokale na wynajem np. w kurortach? Chętni muszą się dwa razy zastanowić. Mocno ograniczony ma być wynajem mieszkań na doby w budynkach mieszkalnych. Zgodnie z przepisami unijnymi, które Polska musi implementować do maja, takie lokale będą musiały być rejestrowane. Do decyzji państw członkowskich pozostały inne parametry. Ministerstwo Sportu i Turystyki chce, by gminy mogły wyznaczać strefy wolne od najmu krótkoterminowego. Kary za nieprzestrzeganie przepisów mają być surowe. Z kolei Ministerstwo Rozwoju mówi o zmianach w przepisach regulujących stawianie budynków na gruntach usługowych. Chodzi m.in. o ograniczenie budowy mikrolokali (poniżej 25 mkw.) i wydawania zaświadczeń o ich samodzielności.
Dywersyfikacja majątku
Kamil Krzyżanowski, prezes Renters.pl (operator najmu krótkoterminowego w dużych miastach i miejscowościach wypoczynkowych), uważa, że inwestowanie w lokale wakacyjne nadal ma sens, ale, jak mówi, nie jest to już rynek dla wszystkich. – Nie jest to rynek „kup cokolwiek w kurorcie”. Jeszcze kilkanaście lat temu apartamenty wakacyjne były rynkową nowością i sprzedawały się niemal same – mówi. – Dziś oferta w kurortach jest bardzo szeroka. Chętnych na drugi dom nad morzem czy w górach nie brakuje.
Czytaj więcej
Na atrakcyjności zyskują mieszkania, do których można się szybko wprowadzić.
Wśród klientów Renters.pl dużą grupę stanowią osoby, które już kupiły taki lokal na wynajem jako second home, z myślą o przyszłości czy dywersyfikacji majątku. – Lokal nad morzem albo w górach wynajmują z operatorem, a na co dzień mieszkają w większym mieście – tłumaczy Krzyżanowski. – Są też klienci, dla których mieszkania wakacyjne to nie tylko plan inwestycyjny, ale własne miejsce odpoczynku. W takich przypadkach wynajem w pozostałym czasie jest sposobem na ograniczenie kosztów utrzymania nieruchomości.
Także Catherine Martins, dyrektor ds. relacji inwestorskich w Sun & Snow (operator zarządzający wynajmem 3 tys. apartamentów w 60 miejscowościach wypoczynkowych i miastach w Polsce), uważa, że inwestowanie w lokal wakacyjny może być atrakcyjną formą lokowania kapitału. – Pod warunkiem świadomego podejścia i realistycznych oczekiwań. To nie jest inwestycja „pasywna”, jak często przedstawia się ją w materiałach marketingowych – zaznacza. – Jej opłacalność zależy od szeregu czynników, które trzeba analizować łącznie.