Z tego artykułu się dowiesz:
- Ile wyniosły oszczędności gospodarstw domowych na koniec 2025 r. i jak mocno wzrosły w porównaniu z 2024 r.
- W jaki sposób Polacy lokują swoje nadwyżki finansowe?
- Dlaczego wartość gotówki w portfelach Polaków nadal rośnie?
- Z czego wynika dynamiczny wzrost oszczędności Polaków?
- Jakie prognozy na rok 2026 przedstawiają eksperci?
Wartość zgromadzonych przez Polaków zasobów finansowych na koniec 2025 r. sięgnęła niemal 2,52 bln zł - wynika z analizy „Rzeczpospolitej”. W porównaniu z końcem 2024 r. to aż o 254 mld zł, czyli o 11,2 proc. więcej. Nasze oszczędności rosną trzeci rok z rzędu w tempie dwucyfrowym.
Ile pieniędzy Polacy trzymają w bankach
Największą część łącznych oszczędności gospodarstw domowych, czyli aż 1,44 bln zł, stanowią pieniądze trzymane w bankach, a ich wartość w ciągu minionego roku wzrosła o 8,1 proc. Przy czym znamienne jest tu wyraźnie przyspieszenie depozytów bieżących, które zwiększyły się o blisko 10 proc., po raz pierwszy przekraczając 1 bln zł. Za to depozyty terminowe przyrosły jedynie ok. 4 proc. rok do roku (do 418 mld zł).
Z czego to wynika - wyjaśnia Jarosław Sadowski, dyrektor biura analiz w Rankomat.pl. Wówczas inflacja i stopy procentowe banku centralnego gwałtownie rosły, co skłaniało Polaków do masowego przenoszenia środków z rachunków bieżących (ich wartość tąpnęła o 13 proc.) na lepiej oprocentowane lokaty terminowe, których wartość wystrzeliła w 2022 r. aż o 95 proc.
Czytaj więcej
Napływy do funduszy akcji utrzymały się także w styczniu, aczkolwiek niezmiennie największym zainteresowaniem wśród klientów TFI cieszą się fundusz...
- Obecnie inflacja jest niższa, spadają też stopy procentowe, a wraz z nimi oprocentowanie depozytów terminowych. Ich atrakcyjność nie jest już na tyle duża, by motywować wszystkich do aktywnego poszukiwania dobrych ofert. Z różnych powodów, większość osób trzyma środki na kontach bieżących lub lokatach oszczędnościowych - to niewielki zysk, ale pełna płynność - dodaje Sadowski.
Czy Polacy lubią gotówkę i rządowe obligacje
Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że średnie oprocentowanie nowych depozytów terminowych wynosi obecnie ok. 3,3 proc., podczas gdy w szczytowym momencie, pod koniec 2022 r. przekraczało 6 proc. Dla depozytów bieżących to odpowiednio 0,6 proc. i 0,9 proc.
Za to gotówka nie przynosi żadnych odsetek, a mimo to cieszy się niesłabnącą popularnością. W 2025 r. wartość gotówki w obiegu wzrosła do 456 mld zł, czyli o ponad 14 proc. - To swoisty miernik atrakcyjności lokat bankowych - komentuje z przekąsem Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton. Ale też kontynuacja zapoczątkowanego jakiś czas temu trendu zapotrzebowania na pieniądz fizyczny. - Chcemy posiadać trochę gotówki na wypadek sytuacji kryzysowych. W końcu nawet instytucje rządowe zalecają w poradnikach takie zachowanie - dodaje Mrowiec.
Czytaj więcej
Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej w kraju urósł w lutym i był najwyższy od pół roku. Wskaźnik wyprzedzający lekko spadł. Wnioski od miesięcy s...
Dynamicznie rośnie wartość obligacji detalicznych Skarbu Państwa w portfelach Polaków - na koniec 2025 r. było to już 179 mld zł, czyli o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Wciąż bowiem, nawet przy obniżkach stóp, niektóre z tych papierów pozostają atrakcyjniejsze niż lokaty bankowe. Z kolei aktywa zgromadzone w TFI wzrosły do 435,1 mld zł, czyli o 15 proc. rok do roku (55,6 mld zł), co może być efektem poprawy koniunktury na rynkach kapitałowych.
Jakich oszczędności mamy najwięcej
Czy rosnąca popularność obligacji i funduszy inwestycyjnych zmienia strukturę naszych oszczędności? Tak, choć proces ten jest stopniowy i nie musi oznaczać trwałego i większego zainteresowania Polaków rynkami kapitałowymi. Od 2018 r. mocno na znaczeniu zyskała oferta rządowych papierów – udział obligacji skarbowych wzrósł z 1,5 do 7,1 proc. Głównie kosztem depozytów bankowych, których udział spadł z ponad 63 proc. do 57,5 proc. Znaczenie TFI i gotówki pozostaje względnie stabilne - w 2025 r. wynosiło po ok. 17-18 proc., choć tu widać spore wahania w poszczególnych latach.
Czytaj więcej
Nawet 85 tys. Polaków może dysponować majątkiem o wartości miliona dolarów. A progi wejścia do polskiego private bankingu powoli przestają już przy...
Nasza analiza nie obejmuje wszystkich klas aktywów finansowych gospodarstw domowych, takich jak: środki w systemie emerytalnym (np. OFE), część należności kredytowych czy bezpośrednie inwestycje w akcje. Jednak także dane NBP potwierdzają, że oszczędności Polaków rosną jak na drożdżach - z 3,33 bln zł na koniec III kw. 2024 r. do 3,79 bln zł na koniec III kw. 2025 r., czyli o blisko 14 proc. rok do roku.
Polacy są realnie coraz bogatsi
Skąd te dwucyfrowe wzrosty? Kluczowa jest wyraźna poprawa sytuacji dochodowej gospodarstw domowych. - Polacy coraz więcej zarabiają, a wynagrodzenia rosną szybciej niż inflacja i wydatki - wskazuje Piotr Bielski, ekonomista Santander Bank Polska. Efektem jest szybki przyrost nadwyżek finansowych.
- Co istotne, obecny wzrost ma charakter realny, w odróżnieniu od wcześniejszych lat - podkreśla Jarosław Sadowski. W 2023 r. nominalny przyrost oszczędności wyniósł 11,7 proc., ale przy inflacji 11,4 proc. realny wzrost był minimalny. W 2024 r. aktywa zwiększyły się realnie o 8,9 proc., a w 2025 r. - o 7,6 proc. - Społeczeństwo naprawdę się bogaci - podkreśla Sadowski.
Czytaj więcej:
Wysoki wzrost, pokaźne środki z UE, opanowana inflacja, stabilny bilans płatniczy – polska gospodarka jest w dobrym momencie. Pytanie, czy to nie w...
Pro
Istotnym czynnikiem jest też utrzymująca się od pewnego czasu dosyć wysoka skłonność do oszczędzania, która nie spada wraz ze spadkiem stóp. – Interpretuję to jako budowanie bufora ostrożnościowego w warunkach długotrwałej podwyższonej niepewności. Pandemia, wojna przeciw Ukrainie, napięcia geopolityczne, AI, która może zabrać pracę… Takie doświadczenia ostatnich lat mogą sprawić, że stale czujemy się zagrożeni. A to sprzyja odkładaniu pieniędzy „na czarną godzinę” - komentuje Piotr Bielski.
Czy 2026 r. będzie dobry dla oszczędzania?
A jakie są perspektywy dla oszczędności Polaków na 2026 r.? - Z jednej strony mamy środowisko obniżek stóp procentowych i spadek atrakcyjności oferty bankowej, a także jednak hamowanie dynamiki wynagrodzeń - zauważa Bielski. - Z drugiej strony, jednak płace powinny rosnąć szybciej niż inflacja, a tempo wzrostu gospodarczego powinno być przyzwoite. W sumie oszczędności powinny nominalnie się zwiększyć - uzupełnia Marcin Mrowiec.
- Rok 2026 pod względem warunków makroekonomicznych powinien być dosyć sprzyjający dla gospodarstw domowych. Obawiam się, że kolejny rok już tak dobry nie będzie - podsumowuje Marcin Mrowiec.