– Robimy krok, którego w Polsce nie było od niemal 100 lat: uruchamiamy emisję listów zastawnych dla klientów detalicznych – stwierdził na wtorkowej konferencji prasowej Szymon Midera, prezes PKO BP.
– Chcemy zmienić sposób finansowania kredytów hipotecznych i dać Polakom nowe możliwości bezpiecznego inwestowania. Jest to zgodne z naszą strategią, zakładającą demokratyzację inwestowania i rozwój długoterminowych oszczędności Polaków – podkreślał.
Nowa forma inwestowania dostępna dla Polaków
Grupa PKO BP, a w szczególności PKO Bank Hipoteczny, będzie pionierem na tym rynku, bo rzeczywiście listy zastawne w Polsce dotychczas były dostępne jedynie dla klientów instytucjonalnych. W prace nad budową tego rynku, zapewnieniem mu bezpieczeństwa i płynności, zaangażowane będą także Giełda Papierów Wartościowych czy Komisja Nadzoru Finansowego.
Czytaj więcej:
Chętnych na mieszkania przybywa, ale ceny się stabilizują, bo oferta jest ciągle bardzo duża. Deweloperzy zaciągają jednak hamulec, dawkując nową p...
Pro
– Naszą ambicją jest, aby hipoteczne listy zastawne stały się tak powszechne jak depozyty czy obligacje – zaznaczył Wojciech Papierak, prezes PKO BH. – To jeden z bezpieczniejszych dłużnych papierów wartościowych ze stabilną wypłatą odsetek w czasie. Zaproponowaliśmy klientom atrakcyjne oprocentowanie i niski nominał. Poza tym przygotowaliśmy dla nich dodatkową ofertę – wyliczał Papierak.
Jakie warunki zakupu, jakie oprocentowanie
Łącznie w pierwszej emisji PKO Bank Hipoteczny zaoferuje klientom trzyletnie listy zastawne o łącznej wartości 1 mld zł. Zapisy mają trwać od 1 do 21 października 2025 roku, można to zrobić w placówkach Biura Maklerskiego PKO BP, w oddziałach PKO Banku Polskiego, które świadczą usługi maklerskie czy samodzielnie w aplikacji mobilnej.
Nominał jednego listu zastawnego to 1000 zł, klienci mogą objąć dowolną liczbę listów, aż do wyczerpania puli (która wynosi 1 mld zł). Ich oprocentowanie ma być okresowo stałe i zmieniać się co pół roku. Przez pierwsze sześć miesięcy od daty emisji papierów ma to być 5 proc., w następnych interwałach oprocentowanie wyniesie: stopa referencyjna NBP + 25 punktów bazowych marży.
Jakie dodatkowe zachęty
Klienci, którzy kupią listy zastawne, mogą też liczyć na dodatkową ofertę. To zerowa prowizja od kredytu hipotecznego – jeśli ktoś na rachunkach inwestycyjnych w BM PKO BP będzie posiadał listy o wartości min. 20 proc. kwoty wnioskowanego kredytu przez min. 12 miesięcy. A także darmowy rachunek inwestycyjny w BM PKO BP do końca 2028 roku dla tych klientów detalicznych, którzy otworzą go do końca października 2025 roku.
Czytaj więcej
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o OKI, ale nie mieliście gdzie zapytać. Na pytania „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” o nowy produkt oszczędnościow...
Listy emisji detalicznej będą notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie na rynku Catalyst. Pierwsze notowanie planowane jest na przełomie października i listopada 2025 roku. Po debiucie inwestorzy będą mogli je sprzedawać i kupować, tak jak akcje i obligacje.
– Rozszerzanie oferty instrumentów dłużnych dostępnych dla inwestorów indywidualnych wzmacnia rolę Giełdy jako miejsca łączącego oszczędności Polaków z szeroko rozumianym finansowaniem gospodarki. Notowanie detalicznych hipotecznych listów zastawnych PKO Banku Hipotecznego na rynku Catalyst to kolejny krok w kierunku bardziej różnorodnego i przejrzystego rynku – zaznaczył Michał Kobza, wiceprezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Czy Polacy będą kupować listy zastawne
Nowa oferta PKO BP wydaje się być dosyć atrakcyjna, zwłaszcza dla osób, które są już obeznane z rynkiem innych instrumentów inwestycyjno-oszczędnościowych niż obligacje skarbowe czy depozyty bankowe. I zwykle tych bardziej zamożnych, którzy szukają nowych obszarów do ulokowania pieniędzy. A takich, zdaniem prezesa Papierak, nie brakuje nawet wśród klientów PKO BP.
Czytaj więcej
Osobiste Konto Inwestycyjne OKI to nowy produkt, który zachęcić ma nas do lokowania oszczędności choćby w akcje czy inne instrumenty kapitałowe. Mi...
A co z zainteresowaniem tych Polaków, którzy przede wszystkim cenią sobie bezpieczeństwo, a do tego część jest zrażonych do bardziej wyrafinowanych rynków po różnych aferach finansowych? – Rynek detalicznych listów zastawnych trzeba w Polsce zbudować od zera, bez wątpienia PKO BP będzie tu prawdziwym pionierem – komentuje Maciej Kikta, główny analityk Expander Advisors.
– Jego rolą będzie więc „nauczenie” Polaków, czym są listy zastawne, jak tu inwestować, jakie są zalety i ewentualne ryzyka itp. Jeśli to się uda, to klienci detaliczni zapewne się zainteresują tym instrumentem, a inni emitenci mogą iść w ślady PKO BP – ocenia Kikta.
Listy zastawne kontra obligacje skarbowe
Podczas konferencji prasowej władze PKO BP przekonywały, że informacje na temat nowej oferty i całego procesu inwestycyjnego będą dostępne w zasadzie w każdej placówce banku (jeśli nie od razu, to będzie się można na takie spotkanie umówić). Pewną rolę w edukacji Polaków ma też odegrać GPW.
Prezes Papierak podkreślał też, że listy zastawne są bezpiecznym instrumentem (zabezpieczonym portfelem wysokiej jakości kredytów hipotecznych), a także bardzo płynnym. Można je wykupić w każdym momencie, bez dużej utraty wartości, co dla osób fizycznych ma duże znaczenie.
Przedstawiciele PKO BP unikali prostego porównywania atrakcyjności oferty listów zastawnych do innych instrumentów dostępnych dla klientów indywidualnych (np. detalicznych obligacji Skarbu Państwa), podkreślając, że to zupełnie nowy produkt na rynku, a prawdziwe porównanie wymaga głębszej analizy.