Super i ekstra, ale tylko w nazwach

Im atrakcyjniejsze konto osobiste, tym słabiej oprocentowany rachunek oszczędnościowy

Publikacja: 10.09.2016 13:55

Zdarza się też, że łatwiej o wyższe oprocentowanie na koncie oszczędnościowym, jeżeli jakiejś opłaty

Zdarza się też, że łatwiej o wyższe oprocentowanie na koncie oszczędnościowym, jeżeli jakiejś opłaty pobieranej przez bank nie da się ominąć.

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Czy możliwe jest znalezienie na naszym rynku atrakcyjnego duetu: konto osobiste plus rachunek oszczędnościowy w tym samym banku? Umożliwiłoby to zarządzanie domowymi finansami i łatwe lokowanie nadwyżek bez ciągłego poszukiwania korzystnie oprocentowanych depozytów. Niestety, tego typu duety co prawda na rynku istnieją, ale co do jednoczesnej atrakcyjności obu składników można mieć wątpliwości.

Im więcej, tym mniej

Na pierwszy rzut oka dobrą propozycję dla nowych klientów ma Eurobank, którzy przygotował promocję Mistrzowie Oszczędzania. Za Konto Activ się nie płaci, opłaty za kartę łatwo uniknąć, wystarczą transakcje bezgotówkowe na kwotę minimum 400 zł miesięcznie. Natomiast pieniądze zgromadzone na koncie Ekstra Zysk będą pracowały w tempie 3 proc. w skali roku. To znacznie więcej niż na lokatach 12-miesięcznych, ale mniej niż na depozytach krótkoterminowych.

Niestety, nie wszystkim przysługują takie same bonusy. Dotychczasowi klienci muszą zadowolić się odsetkami w wysokości 2 proc. rocznie. W dodatku dostaną tyle tylko wtedy, gdy zapewnią bankowi co miesiąc wpływ na konto osobiste. Pozostali klienci otrzymają o połowę mniej.

Promowane oprocentowanie nie dotyczy też wszystkich zgromadzonych pieniędzy; obejmuje tylko kwotę do 30 tys. zł przez okres trzech miesięcy. Później będzie już znacznie mniej.

Wysokie odsetki proponuje również Deutsche Bank, który wraz z bezpłatnym kontem dbNET promuje db Konto Oszczędnościowe Plus. Przez pierwsze cztery miesiące oprocentowanie wynosi 2,55 proc. w skali roku. Niestety, później można liczyć tylko na 1,05 proc., co i tak na tle rynku nie jest złą propozycją. Odsetki w tej wysokości przysługują również tym osobom, które zgromadzą ponad 100 tys. zł.

Atrakcyjnie w krótkim terminie jest również w Banku Millennium. Konto 360° wprawdzie oficjalnie kosztuje 6 zł miesięcznie, ale jeżeli na rachunek wpływa 1 tys. zł miesięcznie z innego banku oraz zostanie wykonana jedna transakcja bezgotówkowa kartą płatniczą, bank nie pobierze opłaty ani za konto, ani za plastik. Przez 92 dni będzie natomiast naliczał 2,7 proc. odsetek w skali roku od oszczędności do 100 tys. zł zgromadzonych na Koncie Oszczędnościowym.

Bogatszy ma lepiej

Mniejsze sumy, bo do 10 tys. zł, można ulokować na niewiele niżej oprocentowanym, za to bezterminowo w takiej wysokości, Koncie Idea Saver w Idea Banku. Wystarczy mieć jeden z rachunków znajdujących się w ofercie banku, np. Konto Idealne, za które się nie płaci, podobnie jak za wydaną do niego kartę debetową i – co bardzo istotne – za przelewy internetowe. Przelew z Idea Saver na Konto Idealne jest bezpłatny tylko jeden w miesiącu, za każdy kolejny bank potrąci 5 zł. W innych bankach bywa drożej.

Tandemów: tani rachunek osobisty i atrakcyjne konto oszczędnościowe jest jednak niewiele. Jeśli już natrafimy na takie propozycje, z reguły musimy spełnić dodatkowe warunki, aby nie płacić bankowi za konto czy kartę. Nie są one wprawdzie trudne, ale trzeba się trochę nagimnastykować.

Najkorzystniejsze oferty to promocje. Zdarza się i tak jak na przykład w Banku BPH, że wyżej oprocentowane konto jest droższe. Posiadacze Maksymalnego Konta, które kosztuje 19,99 zł (jeżeli klient nie ma wpływów na rachunek w wysokości minimum 7,5 tys. zł miesięcznie lub nie posiada co najmniej 100 tys. zł aktywów), mogą liczyć na 2,75 proc. na Pracowitym Koncie Oszczędnościowym. Natomiast posiadacze Kapitalnego Konta, za prowadzenie którego płaci się znacznie mniej, bo 9,99 zł (warunki do spełnienia też są łatwiejsze), dostaną tylko. 0,75 proc. W przypadku bezpłatnego rachunku Lubię to! Konto stawka wynosi jedynie 0,25 proc.

Jeszcze gorzej jest wtedy, kiedy bank stawia wygórowane żądania, a w zamian nic nie oferuje. Citi Handlowy np. zwalnia z 25 zł opłaty za prowadzenie rachunku Citi Priority tylko wtedy, gdy średnie saldo na wszystkich rachunkach wynosi co najmniej 30 tys. zł lub na konto wpływa minimum 5 tys. zł. Poza tym trzeba mieć aktywowaną główną kartę kredytową lub zaciągnąć kredyt w Citi. A Konto SuperOszczędnościowe w tej instytucji należy do najmniej atrakcyjnych na rynku – odsetki wynoszą zaledwie 0,1 proc. Nawet Pekao, które też nie rozpieszcza klientów, daje dwa razy więcej, bo 0,2 proc.

Gdy płacisz, to masz

Zdarza się też, że łatwiej o wyższe oprocentowanie na koncie oszczędnościowym, jeżeli jakiejś opłaty pobieranej przez bank nie da się ominąć. Tak jest np. w BZ WBK. Konto Godne Polecenia jest wprawdzie bezpłatne, ale 7 zł opłaty za kartę nie da się uniknąć. Czy kuszenie 2,1 proc. na Koncie Max Oszczędnościowym przez trzy miesiące zrównoważy tę niedogodność? Zwłaszcza że po upływie kwartału odsetki spadną do 0,51 proc, jeśli klient nie posiada ponad 100 tys. zł.

W Raiffeisen Polbanku również trzeba zapłacić 3 zł za kartę, ale oprocentowanie konta Wymarzony Cel wynosi 1,5 proc. Można też liczyć na bonus w wysokości 0,5 proc., jeśli na konto wpłynie minimum 1 zł i nie będzie wypłat.

Czy możliwe jest znalezienie na naszym rynku atrakcyjnego duetu: konto osobiste plus rachunek oszczędnościowy w tym samym banku? Umożliwiłoby to zarządzanie domowymi finansami i łatwe lokowanie nadwyżek bez ciągłego poszukiwania korzystnie oprocentowanych depozytów. Niestety, tego typu duety co prawda na rynku istnieją, ale co do jednoczesnej atrakcyjności obu składników można mieć wątpliwości.

Im więcej, tym mniej

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Planowanie Wydatków
BLIK wypiera płatności zbliżeniowe
Planowanie Wydatków
Wakacje kredytowe ruszyć mają od czerwca
Planowanie Wydatków
Jakie zasady „mieszkania na start”? Jest projekt ustawy nowego kredytu
Planowanie Wydatków
"Mieszkanie na start" zastąpi "bezpieczny kredyt 2%": kto się załapie, a kto nie
Planowanie Wydatków
Koniec przyjmowania wniosków o „kredyt 2 proc.”. Rząd zapowiada zmiany