Tak dobry rok może się nie powtórzyć

Wszyscy klienci, którzy powierzyli specjalistom swoje kapitały, w tym roku mają powody do zadowolenia

Publikacja: 04.11.2017 05:00

Tak dobry rok może się nie powtórzyć

Foto: Fotorzepa, Jakub Dobrzyński

Od początku tego roku wszystkie portfele inwestycyjne oferowane przez firmy zarządzające aktywami są na plusie. Sprawdziliśmy wyniki 130 portfeli, na wykresie przedstawiliśmy tylko wybrane.

Gdzie nie spojrzeć, tam zysk

Wśród akcyjnych strategii inwestycyjnych po trzech kwartałach wyróżnia się portfel z udziałem akcji od 90 do 100 proc. Pioneera; inwestorzy zarobili aż 25 proc. Znając tegoroczną rozbieżność między notowaniami akcji dużych i małych spółek, nietrudno się domyślić przyczyn sukcesu.

– O bardzo dobrej stopie zwrotu przesądziło duże zaangażowanie w akcje największych firm z WIG20 oraz przeważenie spółek z branży surowców i paliw – tłumaczy Piotr Szulec, dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej w Pioneer Pekao TFI. Inwestując za granicą można było zarobić jeszcze więcej, bo np. aż 32 proc. w Strategii Akcji Spółek Strefy Euro Caspara.

– Uczestnictwo w ok. 500 spotkaniach i telekonferencjach ze spółkami rocznie daje nam pogląd na kondycję podmiotów z różnych branż. W tym roku istotny wpływ na wynik miały inwestycje w wybrane spółki z sektora technologicznego, finansowego i przemysłowego. Dodatkowo uniknęliśmy dużego zaangażowania w podmioty, którym zaszkodziło umocnienie euro – mówi Piotr Rojda, młodszy zarządzający w Caspar AM.

Inwestycje w obligacje przyniosły 4 – 6 proc. zysku.

– Trzon Indywidualnej Strategii Dłużnej (4,1 proc. na plusie) stanowiły fundusze obligacji korporacyjnych i fundusze pieniężne. Dodatkową część zysku udało się wypracować dzięki obligacjom rynków wschodzących, a także dzięki krótkoterminowej transakcji zakupu funduszy obligacji skarbowych, charakteryzujących się wysokim ryzykiem stopy procentowej – komentuje Szymon Juszczyk, doradca inwestycyjny RDM Wealth Management.

Może już nie być tak różowo

– W kolejnych miesiącach hossa powinna się utrzymać – prognozuje Piotr Rojda. – Europejskie rynki akcji prezentują się bardzo atrakcyjnie, zwłaszcza na tle obligacji. Na przykład stopa dywidendy z indeksu DAX wynosi około 2,7 proc., podczas gdy niemieckie obligacje pozwalają zarobić 0,44 proc. Dane z gospodarek europejskich są pozytywne. Nie wykluczamy możliwości przejściowych korekt, ale nie widzimy przesłanek dla poważniejszej bessy.

Większość ekspertów studzi jednak oczekiwania inwestorów twierdząc, że o tak dobre wyniki w nadchodzących miesiącach może być trudno.

– Sytuacja makroekonomiczna powinna nadal sprzyjać inwestycjom w akcje, ale oczekiwanie takiej dynamiki zwyżek, jaką mieliśmy w 2017 r., jest w dużym stopniu nieuzasadnione – przestrzega Piotr Szulec.

Przedstawiciele debiutanta w rankingu „Rzeczpospolitej” – TMS Brokers – są jeszcze ostrożniejsi. – Można postawić tezę, że wzrost cen akcji dużych spółek skupionych w WIG20 został wywołany przez bierny kapitał zagraniczny i on tę hossę zakończy – uważa Dariusz Świniarski, zarządzający TMS Brokers. – Zakładamy przyspieszenie inflacji w głównych gospodarkach światowych, co może wywołać odchodzenie od akcji z rynków wschodzących, w tym z Polski. Trudno też o optymizm w sprawie spółek z sWIG80.

– Wydaje się, że małe spółki będą stopniowo przerzucać rosnące koszty na klientów. Wtedy jednak na giełdzie może się zacząć gra pod podwyżki stóp procentowych w Polsce, co znowu będzie ciążyć wycenom akcji małych firm. Dlatego nasze oczekiwania odnośnie kondycji całego rynku w najbliższych miesiącach są mało optymistyczne. Jeżeli chodzi o wyniki finansowe spółek, spodziewamy się słabego czwartego kwartału – twierdzi Dariusz Świniarski.

Uwaga na obligacje

Skoro inflacja może przyspieszyć, pora pomyśleć również o odstawieniu obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu. – Uważamy, że w nadchodzącym czasie zysków należy poszukiwać wśród obligacji korporacyjnych, instrumentów rynku pieniężnego, a także wśród obligacji niektórych krajów rozwijających się. Oczekujemy stopniowego wzrostu inflacji zarówno w Polsce, jak i na świecie, a to będzie mocno utrudniać zarabianie na papierach o stałym oprocentowaniu – ocenia Szymon Juszczyk. ©?

Hossa sprawiła, że asset management przeżywa renesans

W tym roku liczba klientów korzystających z usług zarządzania portfelem wyraźnie wzrosła. Dotyczy to mBank Asset Management, Caspar Asset Management, Noble Funds TFI, Quercus TFI, DM TMS Brokers i BM Banku BGŻ BNP Paribas, a więc niemal wszystkich firm, które udostępniają nam tego typu dane. To sytuacja niespotykana od czasu szczytu poprzedniej hossy w 2007 r. W ostatniej dekadzie zarówno liczba klientów, jak i wartość środków w portfelach asset management systematycznie spadała. Klienci przenosili pieniądze do funduszy inwestycyjnych. Usługi zarządzania majątkiem oferują banki, domy maklerskie i TFI. Polityka inwestycyjna prowadzona w ramach takich usług jest bardziej elastyczna niż w funduszach.

Od początku tego roku wszystkie portfele inwestycyjne oferowane przez firmy zarządzające aktywami są na plusie. Sprawdziliśmy wyniki 130 portfeli, na wykresie przedstawiliśmy tylko wybrane.

Gdzie nie spojrzeć, tam zysk

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Portfel inwestycyjny
Przy wysokim wzroście płac w 2024 r. oszczędności Polaków mogą dalej rosnąć