Dywidendowe atrakcje czekają

Stopy procentowe są bardzo niskie, więc oprocentowanie lokat również – te najlepsze średnioterminowe oferują maksymalnie 3 proc.

Publikacja: 01.06.2016 20:50

Dywidendowe atrakcje czekają

Foto: Bloomberg

Zatem dla szukających wyższych stóp zwrotu alternatywą są obligacje korporacyjne (o oprocentowaniu zaczynającym się od ok. 4 proc. do nawet ponad 8 proc. w przypadku bardziej ryzykownych firm) oraz spółki dywidendowe. Na warszawskiej giełdzie można znaleźć takie, które oferują stopy dywidend sięgające kilku lub nawet kilkunastu procent.

Wysokie stopy

Wzięliśmy pod lupę te firmy, w których dzień dywidendy jeszcze nie minął. Okazuje się, że najwyższą stopę dywidendy (stosunek kwoty wypłacanej na jedną akcję do bieżącego kursu) oferuje Prime Car Management. Leasingowa firma na jedną akcję ma wypłacić 5,5 zł, co przy obecnym kursie (38,5 zł) dałoby 14,3 proc. stopy dywidendy.

Niewiele niższą oferuje Private Equity Managers, który na walor wypłaci 14,4 zł, czyli stopa dywidendy sięgnąć może nawet 13 proc. Na podobnym poziomie wskaźnik ten może ukształtować się również w litewskiej spółce lotniczej Avia AM Leasing, która wprawdzie jeszcze nie określiła dnia dywidendy, ale zarząd rekomenduje wypłatę około 0,44 zł na akcję.

Jeśli Skarbiec TFI spełni obietnicę i wypłaci w tym roku, podobnie jak poprzednim, około 3,1 zł na akcję, wtedy jego stopa dywidendy zbliży się do 11 proc. Około 9-proc. wskaźnik mogą zanotować: informatyczny IMS oraz czeski koncern energetyczny CEZ. Mniej więcej dziesięć firm może zaoferować stopę w przedziale 7–8 proc., wśród nich m.in. Protektor, Eurotel, Kino Polska, Krynica Vitamin, MW Trade, PGE, Action. Jeszcze większe jest grono firm, w których stopa dywidendy może być w okolicach 6 proc. (m.in. Kogeneracja, PZU, GPW, Robyg, Bank Handlowy, Energoinstal, Agora, K 2 Internet).

Warto zaznaczyć, że wypłacana dywidenda jest tylko jednym, i to często nie najważniejszym elementem decydującym o stopie zwrotu z inwestycji w akcje. Drugi to kurs, którego spadek może zniweczyć efekty nawet wysokiej dywidendy. Dlatego warto interesować się dużymi i stabilnymi spółkami.

Jak zbudować portfel dywidendowy?

– Powinien składać się z przedsiębiorstw od lat płacących ponad przeciętną stopę dywidendy, o ugruntowanej pozycji w swojej branży, prowadzących spójną i konsekwentną politykę dywidendową. Należy uważać, bo zmiana polityki dywidendowej lub choćby czasowe zmniejszenie dywidendy może sporo kosztować – mówi Mateusz Namysł, analityk Raiffeisena.

Przypomina przypadek Orange Polska i Netii oraz niektórych spółek energetycznych, których akcje gwałtownie potaniały po informacji o zmniejszeniu dywidendy.

– Dlatego choć inwestowanie w spółki dywidendowe opisuje się często jako niewymagające znaczącego zaangażowania, to również trzeba trzymać rękę na pulsie – dodaje Mateusz Namysł.

Pożądany rozwój

Zdaniem ekspertów najlepiej jest inwestować w takie spółki dywidendowe, które mają perspektywy wzrostu działalności, ale nie potrzebują do tego znacznych środków finansowych (wtedy nadwyżki z działalności operacyjnej mogą wypłacić akcjonariuszom).

– Przykładem jest Livechat, który płaci solidną dywidendę i nie potrzebuje znaczących dodatkowych nakładów na zwiększanie skali działalności. Dzięki temu oprócz dywidendy możemy liczyć na poprawiające się wyniki finansowe. Najłatwiej takie spółki znaleźć w branży informatycznej czy nowoczesnych technologii, choć nie zawsze jest to oczywiste i proste – twierdzi Mateusz Namysł.

Co zrobić z otrzymaną dywidendą? Czy warto ją reinwestować? Według analityka reinwestowanie dywidend zwiększa nasz portfel inwestycyjny i pozwala pomnażać majątek.

– Teoretycznie portfel dywidendowy powinien zachowywać się stabilniej niż szeroki indeks giełdowy, co może mieć znaczenie dla inwestorów cechujących się nie najwyższym apetytem na ryzyko. Oczywiście zamiast przeznaczania środków na reinwestowanie można zwiększyć konsumpcję bieżącą. Przeznaczenie wykorzystania pieniędzy zależy od celów i preferencji inwestora w danym momencie – dodaje Mateusz Namysł.

Jak załapać się na dywidendę

– Aby uczestniczyć w podziale zysku, należy posiadać akcje danej spółki w tzw. dniu dywidendy. Na przykład zarząd opisywanej przez nas spółki zaproponował, aby dniem dywidendy była środa 15 czerwca. Akcjonariusz musi formalnie mieć wtedy akcje, aby wziąć udział w podziale zysku. Trzeba jednak pamiętać, że rozliczenie przez KDPW transakcji akcjami na giełdzie trwa dwa dni robocze. Zatem ostatnim dniem, w którym zakup akcji zapewni otrzymanie dywidendy, jest poniedziałek 13 czerwca. Nie trzeba jednak trzymać tych akcji aż do dnia ustalenia prawa do dywidendy (czyli do 15 czerwca). We wtorek 14 czerwca akcje będą już notowane bez praw do dywidendy i wtedy akcjonariusz może je sprzedać, a i tak weźmie udział w podziale zysku.

– Warto zaznaczyć (trzymając się tego przykładu), że we wtorek kurs zostanie obniżony o wysokość dywidendy. Oznacza to, że jeśli kurs akcji w dniu dywidendy wyniósłby 140 zł, to po odcięciu prawa do 3 zł dywidendy na akcję zostałby obniżony o tę właśnie kwotę, czyli do 137 zł. Dlaczego tak się dzieje? Ze spółki wypływają pieniądze na dywidendę, więc jej akcje powinny być mniej warte właśnie o tę wysokość. Jednak w zamian na rachunek akcjonariusza wpływa gotówka.

– Dzień dywidendy nie jest równoznaczny z dniem wypłaty, czyli terminem, kiedy akcjonariusz otrzymuje gotówkę na rachunek maklerski (pomniejszoną o 19-proc. podatek). Najwięcej „dni dywidendy” przypada tuż po walnych zgromadzeniach, czyli na okres maj–sierpień. Wypłaty zwykle następują z kilkutygodniowym opóźnieniem, choć reguły nie ma – spółki w różnych terminach wypłacają gotówkę, w zależności od ich przepływów pieniężnych, inwestycji.

Zatem dla szukających wyższych stóp zwrotu alternatywą są obligacje korporacyjne (o oprocentowaniu zaczynającym się od ok. 4 proc. do nawet ponad 8 proc. w przypadku bardziej ryzykownych firm) oraz spółki dywidendowe. Na warszawskiej giełdzie można znaleźć takie, które oferują stopy dywidend sięgające kilku lub nawet kilkunastu procent.

Wysokie stopy

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą