2017: rok funduszy akcji

W bieżącym roku zarządzający aktywami radzą lokować oszczędności na warszawskiej GPW. Portfele obligacji skarbowych lepiej omijać szerokim łukiem.

Publikacja: 03.01.2017 20:52

2017: rok funduszy akcji

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

W 2016 r. klienci TFI wycofali z funduszy akcji ok. 2,5 mld zł netto. Ci, którzy tego nie zrobili, mają teraz największe powody do zadowolenia. Średnia stopa zwrotu funduszy inwestujących na GPW wyniosła 9 proc., portfeli małych i średnich spółek – aż 13 proc. Zaledwie trzy spośród 80 funduszy akcji polskich, które już opublikowały wyceny za mijający rok, były pod kreską. Jednocześnie tylko dziewięć funduszy akcji szerokiego rynku zarobiło więcej niż WIG (11,3 proc. na plusie), podają Analizy Online, ale to temat na osobny artykuł.

Duże spółki na początek roku

Według zarządzających 2017 r. będzie podobny do roku minionego. Zdaniem ekspertów Union Investment TFI fundusze akcji polskich mogą zyskać 10–12 proc.

– Nasze nastawienie do akcji jest umiarkowanie optymistyczne – zgadza się Tomasz Stadnik, wiceprezes Skarbca TFI. – Sądzimy, że obserwowana od lat rozbieżność pomiędzy dobrymi notowaniami średnich i małych spółek oraz słabymi dużych – będzie się zmniejszać. Dlatego zakładamy, że w nadchodzących miesiącach to akcje dużych firm mogą dać zarobić więcej – przewiduje Stadnik.

Co do tego, że na początku roku to duże spółki dadzą zarobić więcej niż małe i średnie, jest przekonany również Łukasz Siwek, zarządzający w MetLife TFI (szczegóły w ramce obok).

Z kolei Piotr Bień, wiceprezes TFI PZU i współzarządzający najbardziej zyskownym funduszem akcji minionego roku – PZU Akcji Spółek Dywidendowych zyskał aż 34 proc. – będzie próbował zarabiać na wezwaniach do sprzedaży akcji, o które łatwiej w segmencie małych i średnich firm.

– Choć spodziewamy się podwyższonej zmienności na rynkach, to podtrzymujemy nasze pozytywne nastawienie do polskich akcji również w 2017 r. Uważamy, że nie zabraknie okazji do wypracowania dodatnich stóp zwrotu – będziemy ich szukać choćby w przypadku wezwań w sektorze małych i średnich spółek – zapowiada Bień.

Obligacje? Gra niewarta świeczki

Za to po funduszach obligacji klienci TFI nie powinni się spodziewać zbyt wiele. Już w minionym roku wypadły one znacznie słabiej niż strategie oparte na akcjach, gorzej nawet niż lokaty bankowe.

Portfele polskich obligacji skończyły rok ze średnim zyskiem rzędu 0,7 proc., a zakładając rok temu 12-miesięczną lokatę, można było liczyć średnio na ok. 1,5 proc. (według Comperii). Tymczasem już w grudniu inflacja wyniosła 0,8 proc. r./r. i w najbliższych miesiącach jeszcze przyspieszy.

– Po polskich obligacjach skarbowych rzeczywiście trudno spodziewać się szału, skoro stopy procentowe w USA będą w tym roku dalej podnoszone – mówi Tomasz Stadnik, wiceprezes Skarbca TFI. – Zbyt często traktujemy polski rynek finansowy i szerzej – nasz region w Europie jako wyspę, zapominając, że jesteśmy częścią globalnej układanki. Sądząc po fundamentach gospodarczych Polski, rentowność skarbówek nie powinna już bardzo wzrosnąć (ceny spaść), ale jeżeli w skali globalnej wciąż będziemy obserwowali przepływ kapitału z obligacji w kierunku akcji i surowców, nasze papiery dłużne również wpiszą się w ten trend – podkreśla Stadnik.

W rezultacie stopy zwrotu funduszy opartych na rodzimym długu skarbowym prawdopodobnie nie będą wyższe niż w 2016 r. – W 2017 r. stopy zwrotu funduszy polskich obligacji będą prawdopodobnie zbliżone do ubiegłorocznych – potwierdza Paweł Mizerski, wiceprezes AXA TFI.

– Z jednej strony rentowność naszych skarbówek znacznie już wzrosła, tak więc kolejne spadki cen (zwyżki rentowności) będą równoważone przez wyższe kupony papierów w portfelach funduszy. Z drugiej jednak strony obligacje skarbowe wielu rynków wschodzących jedynie w umiarkowanym stopniu zareagowały na grudniową podwyżkę stóp procentowych przez Fed. Przez lata inwestorzy przyzwyczaili się, że Fed straszy podwyżkami, ale ich tak naprawdę nie wprowadza. W 2017 r. może być inaczej, dlatego ceny obligacji skarbowych rynków wschodzących, w tym Polski, będą dalej spadać – wyjaśnia Mizerski.

Lepiej mogą sobie poradzić fundusze oparte na obligacjach korporacyjnych, bardziej ryzykownych niż papiery skarbowe, lub na skarbówkach, których kupon jest indeksowany inflacją. Tego typu instrumenty finansowe częściej znajdują się w funduszach gotówkowych i pieniężnych niż w klasycznych portfelach obligacji. Zresztą już w 2016 r. strategie gotówkowe i pieniężne przyniosły wyższy zysk niż fundusze dłużne (średnio 1,2 proc. na plusie).

Opinie

Łukasz Siwek, zarządzający MetLife TFI

Słabsze zachowanie największych spółek notowanych na GPW, wchodzących w skład indeksu WIG20, w ubiegłym roku sprawiło, iż oczekujemy ich relatywnej siły, szczególnie na początku 2017 r. Uważamy jednak, że w dłuższym terminie ponownie ciekawsze okażą się spółki o mniejszej kapitalizacji. Warto zainteresować się przede wszystkim przedsiębiorstwami, które w istotny sposób będą korzystać z nowej perspektywy unijnej. Należy zaliczyć do nich sektor budownictwa kolejowego i drogowego, a także IT.

Nadal warto być obecnym w sektorze nowych technologii, jednak z racji wzrostu liczby podmiotów notowanych na giełdzie szczególnie ważny będzie odpowiedni ich dobór do portfela.

Mikołaj Stępniewski, zarządzający Investors TFI

Miniony rok był trudny dla rynku obligacji, a wiele wskazuje na to, że 2017 r. może być podobny. Nasilenie globalnych oczekiwań inflacyjnych oraz stopniowy odwrót najważniejszych banków centralnych od dalszego luzowania polityki pieniężnej mogą wpłynąć na kontynuację wzrostów rentowności (spadku cen). Biorąc jednak pod uwagę skalę spadków, z którymi mieliśmy do czynienia przed końcem roku, wydaje się, że przecena na rynku papierów dłużnych w 2017 r. może mieć już nieco łagodniejszy charakter.

W tym otoczeniu, przy bieżącej konstrukcji portfela, spodziewamy się osiągnięcia w 2017 r. zbliżonych stóp zwrotu do zanotowanych w roku minionym, co oznacza w praktyce 2,0–2,5 proc. dla naszego funduszu gotówkowego.

W 2016 r. klienci TFI wycofali z funduszy akcji ok. 2,5 mld zł netto. Ci, którzy tego nie zrobili, mają teraz największe powody do zadowolenia. Średnia stopa zwrotu funduszy inwestujących na GPW wyniosła 9 proc., portfeli małych i średnich spółek – aż 13 proc. Zaledwie trzy spośród 80 funduszy akcji polskich, które już opublikowały wyceny za mijający rok, były pod kreską. Jednocześnie tylko dziewięć funduszy akcji szerokiego rynku zarobiło więcej niż WIG (11,3 proc. na plusie), podają Analizy Online, ale to temat na osobny artykuł.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą