Trading to nie hazard – co zrobić, by inwestowanie nie zmieniło się w drogę do bankructwa?

Inwestowanie na giełdzie, handel kryptowalutami, operacje na kontraktach CFD – tego typu działania cieszą się niesłabnącą popularnością ze względu na kuszące dla wielu początkujących traderów wizje zarobienia wielkich pieniędzy w krótkim czasie. Niestety, plany o ekspresowym bogactwie zwykle równie szybko zostają zweryfikowane. Utrata kapitału jest najczęściej spowodowana nieprzemyślanymi decyzjami inwestycyjnymi. Traderzy, którzy na już na starcie zostali bankrutami, często mówią, że trading to nic innego jak hazard, a zarobek jest na tym gruncie efektem szczęścia. To oczywiście nieprawda. Umiejętne inwestowanie nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek grami losowymi, a pomnażanie kapitału wymaga wiedzy oraz cierpliwości.

Świat tradingu stanął przed wieloma osobami otworem chociażby ze względu na rozwój szeroko pojętych technologii mobilnych. Kiedyś inwestowanie kojarzyło się z ekskluzywnym środowiskiem maklerów oraz biznesmenów będących w posiadaniu naprawdę sporej gotówki. Dziś jest zupełnie inaczej. Aby wejść w handel kryptowalutami, akcjami czy innymi aktywami wystarczy nawet niewielki kapitał początkowy, dostęp do Internetu oraz konto na jednej z platform inwestycyjnych, np. Plus500. To ceniona na świecie maszyna handlowa umożliwiająca dokonywanie transakcji z udziałem szeregu instrumentów finansowych. Trading z Plus500 jest szybki, łatwy i innowacyjny, a wszystkie niezbędne dane masz na wyciągnięcie ręki. Nie ma znaczenia, czy potrzebujesz sprawdzić kurs Bitcoina czy ostatnie ceny złota. Pod tym względem handel został znacząco ułatwiony. Aby jednak był skuteczny, powinien też być poparty odpowiednimi zachowaniami inwestycyjnymi. W przeciwnym razie, nasze poczynania na wybranym rynku nie będą mieć za wiele wspólnego z handlem, a zamienią się w zwyczajny hazard.

Inwestuj, a nie graj

Wielu inwestorów nazywa swoje działania handlowe grą – mówi się np. o „grze na giełdzie”. Wyrażenie to w codziennych rozmowach pewnie nikogo nie dziwi i nie mierzi. Sami przed sobą jednak powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy trading powinien mieć coś wspólnego z grą. Odpowiedź brzmi – nie. Gra jako czynność wiąże się z jednej strony z działaniami opartymi na obranej strategii lub taktyce, ale jednocześnie daje też ogromny wpływ na ostateczny rezultat poszczególnych poczynań czynnikowi losowemu. Można w dużym uproszczeniu założyć, że w czasie gry nie mamy dużej kontroli nad tym, co może się w jej trakcie wydarzyć. Z tradingiem sprawa wygląda zgoła inaczej. Każde nasze posunięcie, czy nawet najmniejsza decyzja inwestycyjna, musi być poparta dokładną analizą dostępnych danych. Zanim zdecydujemy się ulokować kapitał w wybrane aktywa, powinniśmy zbadać historię ich kursów, przekalkulować, czy taki ruch jest dla nas opłacalny, sprawdzić też wszelkie przesłanki geopolityczne, mogące mieć wpływ na ostateczne notowania. Najprościej rzecz ujmując – w czasie tradingu zawsze należy minimalizować ryzyko poniesienia strat. To niestety zawsze występuje i trudno działać w taki sposób, by zniwelować je do zera. Umiejętna analiza jest jednak w stanie uchronić nas przed bankructwem i sprawić, że trading będzie procesem inwestycyjnym, a nie grą hazardową.

Unikaj ryzyka, nie idź na całość

Liczby nie kłamią – zdecydowana większość kont działających na różnych rynkach, notuje straty. Dla przykładu – między 2017 a 2018 rokiem liczba osób, które poniosły stratę na rynku Forex, wzrosła o 7,5%. Jednocześnie jednak, zwiększyła się też liczba osób mogących pochwalić się zyskiem. Traderów ponoszących inwestycyjne klęski nie będzie jeszcze brakować przez lata, ponieważ zbyt wielu z nich, szczególnie początkujących, działa zbyt pochopnie oraz nieostrożnie. Największymi grzechami takich inwestorów są:

  • handel pod wpływem emocji,
  • handel na „odkucie się”,
  • inwestycje va banque.

Wszystkie te zaniechania przybliżają trading do hazardu. Tymczasem, inwestowanie nie może być dyktowane silnymi emocjami. Nie powinno też podejmować się żadnych działań handlowych tylko w celu odbicia się po nietrafionej decyzji inwestycyjnej. To samo tyczy się wejścia „all in”. Trading nie jest partią pokera – jeśli zależy nam na zarobku, należy z dużą pokorą podchodzić do swojego kapitału. Nie wolno oczywiście bać się inwestować, ale jednocześnie nie można pozwolić sobie na lekkomyślne lokowanie kapitału, bo ten w mgnieniu oka zostanie roztrwoniony.

Nastaw się na zysk długoterminowy

Gry hazardowe kojarzą się zwykle z bardzo szybkim, żeby nie powiedzieć momentalnym, zarobkiem po wygranym zakładzie. O ten nie jest łatwo, ale jeśli się zdarzy, to faktycznie można dość łatwo i skutecznie pomnożyć swój kapitał. W tradingu, jak już zostało wspomniane, nie chodzi jednak o to, by zdać się całkowicie na szczęście. Inwestowanie jest procesem trwającym miesiące, a nawet lata. Dlatego jeśli chcesz zacząć przygodę z tradingiem, od razu nastaw się na to, że nie zostaniesz milionerem w ciągu miesiąca. Prawdziwą cnotą jest cierpliwość. Systematycznie i konsekwentnie pomnażaj kapitał. Popełniaj błędy i ucz się na nich. Twardo trzymaj się planu inwestycyjnego i nie pozwól, by Twój trading zamienił się grę losową. Wówczas szanse na osiągnięcie sukcesu będą o wiele większe.

Materiał Promocyjny 

Mogą Ci się również spodobać

Doradca przepuścił 5 mln zł komornika

Jeleniogórski komornik był pewien, że 5 mln zł oszczędności procentuje na lokatach. Tymczasem jego ...

Wydana w 1939 roku „Encyklopedia staropolska” zawiera około 4 tys. ilustracji. Egzemplarz ma luksusową introligatorską oprawę

Szokująco tanie białe kruki

Rękopisy królewskie, herbarze, książkę z biblioteki Jerzego Giedroycia wystawiono na aukcji. Już 16–17 marca ...

Oprocentowanie najlepszych na rynku ofert jeszcze niższe niż w grudniu

Na atrakcyjniejsze odsetki mogą liczyć użytkownicy bankowości mobilnej. Najwyżej oprocentowaną lokatę miesięczną znajdziemy w ...