Niewiele mniejsze oprocentowanie mają kredyty hipoteczne w Estonii (5,8 proc.) i Łotwie (5,71 proc.). W piątce najwyższych zmiennych stóp procentowych są też Słowenia i Niemcy. Średnia w strefie euro to 4,87 proc. Najtaniej jest we Francji, Chorwacji i Malcie (2,49 proc. - najmniej w strefie euro).

Litwini wybierają zmienne oprocentowanie kredytów

Starszy ekonomista w departamencie polityki makroostrożnościowej litewskiego banku centralnego, Rokas Norvilas, powiedział portalowi Delfi, że średnia stopa procentowa na Litwie jest wyższa niż w innych krajach z dwóch powodów: rozpiętości zmiennych stóp procentowych i dużej koncentracji w sektorze bankowym, czyli niewystarczającej konkurencji.

Czytaj więcej

Rekordowe zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi

Na Litwie ponad 95 proc. kredytów udzielanych jest według zmiennej stopy procentowej, na którą składa się marża banku i zmienna stopa odzwierciedlająca aktualny koszt pieniądza.

„Nasza zmienna stopa procentowa jest zwykle powiązana z Euriborem (średnią stopą procentową, po której europejskie banki pożyczają od siebie pieniądze na rynku międzybankowym Unii Europejskiej). To właśnie wzrost Euriboru doprowadził do wzrostu stopy procentowej zarówno na Litwie i w innych krajach strefy euro” – powiedział ekspert.

Na Litwie najczęściej stosowany jest 6-miesięczny Euribor, choć czasami zdarzają się umowy z 3- i 12-miesięcznym Euriborem – zauważył ekspert.

Decydują nastroje

"Tak więc w październiku Euribor wzrósł do 4,2 proc. i od tego czasu spadł do 3,6-3,9 proc.. W tym roku rynki finansowe przewidują spadek Euriboru. Marża banku również stopniowo maleje, obecnie jej mediana wynosi 1,7 proc. (szczyt w 2020 r. wyniósł 2,4 proc.)” – tłumaczy Norvilas.

Litewskie Stowarzyszenie Bankowe zauważa, że ​​poziom oprocentowania kredytów jest podobne we wszystkich krajach bałtyckich.

„Warunki udzielania kredytów w naszym regionie są podyktowane nie tylko decyzjami CBE, ale także nastrojami inwestorów – sytuacja geopolityczna (rosyjska agresja na Ukrainę -red) sprawiła, że ​​kraje bałtyckie są obecnie uważane za miejsce zwiększonego ryzyka” – czytamy w komentarzu. Według stowarzyszenia, sądząc po statystykach, skala kredytowania na Litwie nie maleje.

Polskie stawki hipoteki w ubiegłym roku zdominował tzw. „bezpieczny kredyt” 2 proc. W styczniu 2024 r. banki oferują kredyty komercyjne z oprocentowaniem między 7 proc. a 10 proc.