Jest wniosek prezydenta do Trybunału

Prezydent Bronisław Komorowski skierował ustawę o OFE do Trybunału Konstytucyjnego.

Publikacja: 31.01.2014 16:56

Jest wniosek prezydenta do Trybunału

Foto: Bloomberg

Prezydent Bronisław Komorowski skierował ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Kancelaria Prezydenta nie udostępniła w piątek mediom oryginału wniosku, a jedynie jego omówienie. Wynika z niego, że prezydent wnioskuje do TK "o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych przepisów ustawy".

Jak pisze kancelaria Prezydenta, prace nad projektem wykazały rozbieżność poglądów doktryny prawa, co w tak ważnym dla obywateli obszarze musi zostać jednoznacznie rozstrzygnięte przez Trybunał Konstytucyjny.

Prezydent wnioskuje o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych przepisów ustawy.

- W szczególności Prezydent RP zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o poddanie kontroli następujących regulacji dotyczących: zakazu inwestowania OFE w papiery wartościowe emitowane albo gwarantowane przez Skarb Państwa, nakazu inwestowania bardzo dużej części środków zgromadzonych w OFE w akcje w powiązaniu m.in. z usunięciem przepisów gwarantujących ubezpieczonym w OFE minimalną stopę zwrotu z inwestycji, zakazu reklamy OFE i kary za jej naruszenie - napisano.

W komunikacie wyjaśniono, że prezydent skarży powyższe regulacje ze względu na wątpliwości co do ich zgodności z zasadami konstytucyjnymi: zaufania do państwa i stanowionego prawa, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, ochrony interesów w toku i wolności pozyskiwania oraz rozpowszechniania informacji.

- Jednocześnie we wniosku prezydent RP sygnalizuje Trybunałowi istniejącą w środowisku prawniczym znaczącą rozbieżność poglądów co do statusu składek odprowadzanych do otwartych funduszy emerytalnych oraz nagromadzonych w OFE" - wskazała prezydencka kancelaria.

Rozbieżność opinii dotyczy tego, czy zgromadzone w OFE środki, pochodzące ze składek z naszych wynagrodzeń, są środkami publicznymi czy prywatnymi.

Ustawa zmieniająca system OFE od samego początku budziła sprzeciw wielu ekonomistów oraz prawników oraz autorów reformy emerytalnej z 1999 r. Przewodniczący fundacji FOR prof. Leszek Balcerowicz oceniał, że przejęcie oszczędności zgromadzonych w OFE pozwoli finansom publicznym w 2014 r. uzyskać jedynie krótkotrwałą nadwyżkę, ale w 2015 r. deficyt powróci.

Swój sprzeciw wobec zmian w systemie emerytalnym eksperci wyrazili w liście, który skierowali do prezydenta Komorowskiego. Podpisało się pod nim 115 ekonomistów oraz 31 niezależnych prawników.

Jednym z sygnatariuszy listu był b. prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Według niego najistotniejszym problemem ws. OFE jest to, czy samo przesunięcie środków z OFE do ZUS jest konstytucyjne, czy nie. "Wmawianie społeczeństwu, że środki w OFE są publiczne, to hucpa" - ocenił w komentarzu po podpisaniu ustawy przez prezydenta.

Zawiedziona decyzją prezydenta o podpisaniu ustawy była także Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, zrzeszająca 11 z 14 tych towarzystw. Przypomniała, że w związku z istotnymi obawami co do zgodności z konstytucją i prawem UE, Izba i inne organizacje apelowały do prezydenta, aby skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego bez podpisywania - w trybie kontroli prewencyjnej.

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka mówił z kolei, że nawet jeśli TK uzna zastrzeżenia prezydenta, to da rządowi do 18 miesięcy na zmiany, w tym czasie drugi filar będzie rozmontowywany. W jego ocenie odwrócenie skutków działania tej ustawy wraz z upływem czasu będzie coraz bardziej kosztowne, a może być wręcz niemożliwe.

Prezydent podpisał ustawę o zmianach w systemie OFE 27 grudnia 2013 r., decydując jednocześnie o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Komorowski tłumaczył w mediach m.in., że gdyby był przekonany, że "są to rozwiązania drastycznie niekonstytucyjne", nigdy by ustawy nie podpisał, tylko wysłałby ją do TK prewencyjnie. Prezydent mówił, że skierował ustawę do Trybunału w tzw. trybie następczym, w związku z zupełnie sprzecznymi opiniami ekspertów na jej temat. "Sprzeczne opinie świadczą o tym, że tutaj nie ma jednej prostej prawdy i Trybunał z natury swojej będzie powołany do zważenia tych racji. Myślę, że żadnej katastrofy nie należy wieszczyć" - oceniał prezydent.

Także premier Donald Tusk mówił pod koniec grudnia, że rząd nie przygotowuje planu awaryjnego ws. OFE, bo nie ma wątpliwości ws. konstytucyjności ustawy. Premier ocenił wówczas, że prezydent Komorowski, decydując o podpisaniu ustawy o OFE, przyczynił się do zwiększenia bezpieczeństwa i stabilności systemu emerytalnego.

Po otrzymaniu wniosku od prezydenta TK musi uzyskać stanowiska od Sejmu i Prokuratora Generalnego. TK może też wezwać inne podmioty związane z daną sprawą do udziału w postępowaniu.

Na wyznaczenie terminu rozprawy w TK zwykle czeka się miesiącami. W przypadku ważnych spraw TK może przyspieszyć rozpatrzenie wniosku.

Prezydent Bronisław Komorowski skierował ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Kancelaria Prezydenta nie udostępniła w piątek mediom oryginału wniosku, a jedynie jego omówienie. Wynika z niego, że prezydent wnioskuje do TK "o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych przepisów ustawy".

Pozostało 91% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami