OFE zmuszone do akcji tylko przez 2 lata

Fundusze będą musiały trzy czwarte portfela trzymać w akcjach przez dwa lata, a nie na stałe, jak wcześniej planowano.

Publikacja: 14.10.2013 20:17

OFE zmuszone do akcji tylko przez 2 lata

Foto: Bloomberg

Resort finansów planuje poprawkę do projektu ustawy o zmianach w systemie emerytalnym. Ministerstwo chce, aby minimalny limit inwestycji funduszy emerytalnych w akcje na poziomie 75 proc. został zniesiony po dwóch latach. Pierwotnie zakładano, że wymóg ten będzie obowiązywał na stałe od 4 lutego przyszłego roku, a więc dzień po planowanym przekazaniu części nieakcyjnej aktywów funduszy do ZUS.

– W ramach konsultacji wsłuchujemy się także w głosy z rynku, dlatego zdecydowaliśmy, że wprowadzimy poprawkę do projektu – powiedział wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk.

Resort finansów wyjaśnił, że w okresie od 4 lutego do 1 lipca przyszłego roku będą nadal obowiązywały mechanizmy niedoboru i minimalnej stopy zwrotu oraz limity inwestycji OFE określone w artykułach obecnej ustawy o funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. W tym okresie będzie już jednak obowiązywał limit inwestycji minimum 75 proc. w akcje oraz zakaz inwestowania w SPW i papiery gwarantowane przez Skarb Państwa.

To niespodziewana zmiana stanowiska ministerstwa. Jeszcze w piątek wiceminister finansów Izabela Leszczyna zapewniała, że wymóg ten będzie wprowadzony na stałe.

– Zniesienie tego wymogu przy utrzymaniu pozostałych ograniczeń niewiele zmienia – uważa Andrzej Bąk, dyrektor Biura Zarządzania Aktywami PTE Pocztylion-Arka. Jego zdaniem zakaz inwestowania w obligacje skarbowe i tak wymusi strukturę portfela zdominowaną przez akcje.

– Rynek obligacji korporacyjnych jest zbyt płytki, a lokowanie w funduszach inwestycyjnych nie pozwala na pobieranie prowizji. OFE będą więc zmuszone inwestować w akcje – mówi Bąk.

Oprócz limitu po upływie 2 lat zostanie zniesiony także indeks porównawczy, który będzie stanowił wskaźnik złożony w 90 proc. z indeksu WIG i w 10 proc. z trzymiesięcznej stawki WIBOR. Komisja Nadzoru Finansowego ma publikować porównanie stóp zwrotu funduszy z benchmarkiem od 1 lipca 2014 roku do 30 czerwca 2016 roku.

Zarówno nowy benchmark, jak i wymóg lokowania trzech czwartych aktywów w akcje były przez rynek krytykowane.

Pytani przez „Rz" zarządzający wskazywali, że trudno znaleźć kraj, w którym limity byłyby ustawione tak wysoko i w którym fundusze emerytalne byłyby zmuszone do inwestowania tak dużej części aktywów w akcje.

Pomysł budził kontrowersje nawet wśród zwolenników reformy. Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole, wskazywał, że tak wysoki poziom nie jest uzasadniony, ponieważ rynek akcji sobie poradziłby nawet z mniejszym finansowaniem.

Wprowadzanie na dwa lata nowego benchmarku również spotkało się z krytyką. Zarządzający funduszami zwracali uwagę, że wskaźnik jest agresywny i niereplikowalny.

Wskazywali również, że rząd planował więcej wolności w polityce inwestycyjnej OFE, a tymczasem wprowadza bardzo restrykcyjne ograniczenia. Ponadto zwracano uwagę, na duży stopień ogólności i nieprecyzyjność przepisów zawartych w projekcie ustawy.         —Mateusz Pawlak

Resort finansów planuje poprawkę do projektu ustawy o zmianach w systemie emerytalnym. Ministerstwo chce, aby minimalny limit inwestycji funduszy emerytalnych w akcje na poziomie 75 proc. został zniesiony po dwóch latach. Pierwotnie zakładano, że wymóg ten będzie obowiązywał na stałe od 4 lutego przyszłego roku, a więc dzień po planowanym przekazaniu części nieakcyjnej aktywów funduszy do ZUS.

– W ramach konsultacji wsłuchujemy się także w głosy z rynku, dlatego zdecydowaliśmy, że wprowadzimy poprawkę do projektu – powiedział wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk.

Pozostało 80% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami