OFE będą zmuszone inwestowac w akcje?

Zmienność portfela emerytalnego w proponowanych przez rząd rozwiązaniach może okazać się większa niż w obecnym systemie.

Publikacja: 24.09.2013 07:47

OFE będą zmuszone inwestowac w akcje?

Foto: Adobe Stock

Jedną z rządowych propozycji przebudowy systemu emerytalnego jest stopniowe przenoszenie kapitału zapisanego na indywidualnych kontach w OFE na subkonto w ZUS, na przestrzeni ostatnich 10 lat przed osiągnięciem przez daną osobę wieku emerytalnego. Zgodnie z intencją rządu zabieg ten służyć ma ograniczeniu ryzyka związanego z wahaniami wartości jednostek funduszy emerytalnych, wynikających z wahań cen aktywów składających się na ich portfele inwestycyjne. Jak się jednak okazuje, przedstawione rozwiązanie wcale nie musi obniżyć zmienności całego portfela emerytalnego. Co więcej, może się przyczynić do wzrostu wahań jego wartości.

OFE bez obligacji

Według rządowych planów obligacje skarbowe, które posiadają fundusze (warte są ok. 120 mld zł) zostaną umorzone i przekazane do ZUS. – Przenoszenie na subkonto środków, które wcześniej były w obligacjach, czyli likwidacja nieakcyjnej części OFE, zwiększą skorelowanie całego portfela emerytalnego z PKB i tym samym jego zmienność – uważa Piotr Lewandowski, główny ekonomista Instytutu Badań Strukturalnych.

Ponieważ OFE po okrojeniu z części obligacyjnej będą zmuszone inwestować głównie w akcje, wzrośnie ekspozycja na ryzyko ich aktywów.

– Portfel funduszu ze zrównoważonego stanie się portfelem akcyjnym. To spowoduje, iż ilość akcji w portfelu nie będzie ulegała istotnym wahaniom pod wpływem koniunktury giełdowej – mówi Marcin Petelski, Wicedyrektor Departamentu Inwestycji iGłówny Zarządzający Portfelem Akcji w Nordea PTE.

Obecnie OFE wyrównują udział akcji w portfelu, kupując akcje w głębokiej bessie i sprzedając w zaawansowanej hossie. To niewątpliwie było mechanizmem stabilizującym ruchy cen na warszawskiej giełdzie.

– Gdy tego mechanizmu zabraknie, zmienność na warszawskim parkiecie może się istotnie zwiększyć. Podobnie stanie się ze zmiennością portfeli samych OFE.

(Nie)bezpieczny „suwak"

Systemem, który uchroni nasze oszczędności przed skutkami wahań koniunkturalnych, ma być tzw. mechanizm suwaka. Środki przeniesione na subkonto w ZUS w ciągu ostatnich 10 lat przed emeryturą podlegać miałyby waloryzacji wskaźnikiem równym średniorocznej dynamice wartości produktu krajowego brutto za okres ostatnich pięciu lat.

– To faktycznie zmniejszy zmienność portfela w porównaniu do utrzymywania środków w OFE w akcjach do osiągnięcia wieku emerytalnego – mówi Piotr Lewandowski. – Jednak w porównaniu do obecnego stanu, w którym OFE mają i akcje, i obligacje skarbowe, zmienność w proponowanym przez rząd rozwiązaniu będzie większa.

– Waloryzacja subkonta niejako z definicji jest skorelowana z PKB. Co za tym idzie, ma większą zmienność niż obligacje – dodaje ekonomista.

Sceptycznie do pomysłu rządu podchodzi też Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Nie sądzę, żeby celem dla jakiego stwarza się suwak, było zmniejszenie zmienności portfela. Interes emeryta jest tu mniej istotny niż systematyczna poprawa płynności ZUS i pogorszenie bilansu napływu/odpływu środków do OFE – mówi Jankowiak.

W OFE czy w ZUS?

Według propozycji rządu przyszła składka do OFE ma być dobrowolna. Ubezpieczeni będą musieli zdecydować, czy pozostać w OFE czy przekazywać całość składki do ZUS. Jednak jeśli mechanizm suwaka zostałby wprowadzony, w ostatecznym rozrachunku środki wszystkich ubezpieczonych będą lądowały w ZUS. Jednak z punktu widzenia zmniejszenia wahań portfela emerytalnego zarówno pozostanie w OFE, jak i przeniesienie się do ZUS może okazać się gorszym rozwiązaniem niż stan obecny.

– Jeśli ktoś pozostanie w OFE, to będzie miał coraz więcej akcji (brak części obligacyjnej) oraz subkonto w ZUS mocniej skorelowane z PKB i bardziej zmienne niż obligacje, które towarzyszyłyby akcjom w OFE przy obecnym status quo – tłumaczy Piotr Lewandowski.

Sytuacja wcale się nie poprawia w przypadku przenosin do ZUS. Jeśli ktoś nie wpłaca dalej składki do OFE, to co prawda jego portfel akcji nie powiększa się o dodatkowe składki, ale i tak się waha wraz z giełdą. Natomiast składka takiej osoby w przyszłości lokowana jest na subkoncie, które jest bardziej zmienne i skorelowane z PKB niż obligacje, w które ta składka byłaby w dużej mierze lokowana przy obecnym systemie.

– Średnią ważoną akcji i obligacji zastępuje średnia ważona nieco mniejszej ilości akcji i subkonto. Nie ma żadnych przesłanek, żeby twierdzić, iż osoba wycofująca składkę z OFE będzie, przy równoczesnej likwidacji części nieakcyjnej OFE, miała mniej zmienny portfel, niż gdyby nic nie zmieniać – zaznacza Lewandowski.

Generalnie najlepszy z punktu widzenia emeryta byłby taki system, w którym pod koniec okresu oszczędzania aktywa przesuwane byłyby w instrument mało zmienny i słabo skorelowany z PKB.

– Nie wiadomo dlaczego mamy w ZUS dwa konta, które mają różne systemy waloryzacji – mówi Maciej Bitner, główny ekonomista Wealth Solutions.

– Waloryzacja subkonta nie powinna być oparta na PKB, ale np. na średnim wzroście przychodów ZUS w okresie przynajmniej pięciu lat. W przeciwnym razie system rozminie się z możliwościami płatnościowymi ZUS – dodaje ekonomista.

Reforma pomoże Warszawskiej Giełdzie?

Wprowadzane przez rząd zmiany w systemie emerytalnym będą korzystne dla warszawskiego parkietu – uważa Jan Krzysztof Bielecki. Szef Rady Gospodarczej przy Premierze podczas uroczystości inauguracji nowego indeksu WIG30 na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zaznaczał, że w dłuższej perspektywie reforma emerytalna pomoże GPW. – Dam się za to pokroić – zapewniał Bielecki. Według niego zapowiadane przez rząd zmiany spowodują, że rynek będzie zasilany bardziej z oszczędności, a nie ze sztucznego modelu. Bielecki wskazał możliwości, jakie daje rynkowi rozrost trzeciego filaru. – Jeśli rządowi uda się zwiększyć popularność trzeciego filaru, to także pomoże rynkowi – przekonywał ekonomista. —matp

Jedną z rządowych propozycji przebudowy systemu emerytalnego jest stopniowe przenoszenie kapitału zapisanego na indywidualnych kontach w OFE na subkonto w ZUS, na przestrzeni ostatnich 10 lat przed osiągnięciem przez daną osobę wieku emerytalnego. Zgodnie z intencją rządu zabieg ten służyć ma ograniczeniu ryzyka związanego z wahaniami wartości jednostek funduszy emerytalnych, wynikających z wahań cen aktywów składających się na ich portfele inwestycyjne. Jak się jednak okazuje, przedstawione rozwiązanie wcale nie musi obniżyć zmienności całego portfela emerytalnego. Co więcej, może się przyczynić do wzrostu wahań jego wartości.

Pozostało 89% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami