Rutkowski: finansowy alfabetyzm w Polsce

W polskich szkołach i domach praktycznie nie istnieje w żadnej formie edukacja finansowa dla najmłodszych. Poza reaktywacją Szkolnej Kasy Oszczędności (SKO) dzieci nie mają żadnych możliwości nauki, jak planować wydatki i oszczędności, nie uczą się, czym są pieniądze, jak określa się ich wartość, jak należy nimi gospodarować. Nie uczy się też przedsiębiorczości, a do tego dochodzą błędy wychowawcze rodziców i najbliższej rodziny

Publikacja: 15.04.2013 13:11

Michał Rutkowski, dyrektor w Banku Światowym odpowiedzialny za Rosję

Michał Rutkowski, dyrektor w Banku Światowym odpowiedzialny za Rosję

Foto: Archiwum

Program matematyki w podstawówce – właśnie sprawdziłem -  nadal jest anachroniczny i nie przystaje do współczesnych czasów. Zamiast uczyć się praktycznych zadań mogących pomóc w dorosłym życiu, nadal skupiamy się na zadaniach typu: "w jakim czasie pociąg przejedzie z punktu A do B". A nawet dziecko w podstawówce wie, że ten czas ostatnio znacznie się wydłużył. Z badania pt. "Stan wiedzy finansowej Polaków" przeprowadzonego przez Fundację Kronenberga przy banku Citi Handlowy wynika, że wiedza Polaków na temat elementarnych zagadnień finansowych jest porażająco niska. Na przykład jedynie 39 proc. dorosłych Polaków jest w stanie poprawnie obliczyć oprocentowanie produktów bankowych.

- Jesteśmy przekonani, że przyłożenie większej wagi w edukacji, począwszy od szkół podstawowych, do nauki matematyki - rachowania, logicznego myślenia, uważnego czytania zadań i uwzględniania podanych w nich zmiennych - w sposób wyraźny wpłynie na to, jak Polacy będą podchodzili do swoich finansów. Niewątpliwie istotne jest, aby program nauczania z zakresu matematyki przewidywał również stosowanie jej do rozwiązywania codziennych wyzwań oraz wskazywał młodzieży większą jej przydatność w życiu codziennym - mówi Krzysztof Kaczmar, prezes Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowym.

Sytuacje ratują różne fundacje i instytucje finansowe, np. Narodowy Bank Polski czy Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowym, które regularnie wspierają finansowo różne programy edukacyjne dla najmłodszych. W ubiegłym roku NBP wydał na ten cel 24 mln zł, fundacja - 4 mln zł.

NBP z kolei dofinansowuje projekt Ekonomicznego Uniwersytetu Dziecięcego dla uczniów V i VI klas szkół podstawowych. Działając zgodnie z zasadą "nauka przez zabawę", podczas warsztatów prowadzonych przez ekspertów dzieci wcielają się w role kierowników zespołów, negocjatorów, inwestorów giełdowych czy specjalistów ds. marketingu, ucząc się pracy w grupie, samodzielnego myślenia i planowania. Równolegle odbywają się zajęcia dla rodziców tych dzieci, gdzie trenerzy pokazują, jak uczyć najmłodszych zachowań przedsiębiorczych i jak ich wspomagać.

Jakiej edukacji finansowej można oczekiwać w domach i szkołach, gdzie większości Polaków nie starcza do przysłowiowego pierwszego, a większość obecnych dorosłych wychowana została jeszcze w komunistycznych czasach, odbierając edukację w innym systemie ekonomicznym?

Przytoczone wcześniej badania Fundacji Kronenberga pokazują, że większość Polaków nie ma żadnych oszczędności, a tylko 28 proc. ankietowanych ma odłożone środki w wysokości 1-5 tys. zł. "Zaskórniaki" rzadko są inwestowane w sposób zapewniający zysk, najczęściej trzymane są w banku, prawie dwa razy częściej na zwykłym, bieżącym koncie (43 proc.) niż na lokacie terminowej (28 proc.). Duża część oszczędności jest również trzymana w domu.

Polacy najczęściej oszczędzają na wszelki wypadek i na czarną godzinę (41 proc.). Drugie w kolejności jest oszczędzanie "na dzieci" (20 proc.), a dopiero na trzecim miejscu na cele dla siebie - podróże i wyjazdy (14 proc.). Spora grupa Polaków nie ma żadnego celu (15 proc. ankietowanych mówi, że nie wie, na co oszczędza), ale zdarza się to zdecydowanie częściej wśród osób z niską wiedzą ekonomiczną (26 proc.) niż z wysoką (11 proc.).

Moim zdaniem wszystkie te dane pokazują, jak ważne jest, aby ludzie, którzy nie będą w stanie podjąć żadnej decyzji co do ich oszczędności emerytalnych mieli dobry „default", i tym defaultem powinien być zróżnicowany pakiet włączający oszczędności w OFE. Dlatego OFE są tak bardzo ważne, jako element polskiego finansowego-decyzyjnego krajobrazu.

Program matematyki w podstawówce – właśnie sprawdziłem -  nadal jest anachroniczny i nie przystaje do współczesnych czasów. Zamiast uczyć się praktycznych zadań mogących pomóc w dorosłym życiu, nadal skupiamy się na zadaniach typu: "w jakim czasie pociąg przejedzie z punktu A do B". A nawet dziecko w podstawówce wie, że ten czas ostatnio znacznie się wydłużył. Z badania pt. "Stan wiedzy finansowej Polaków" przeprowadzonego przez Fundację Kronenberga przy banku Citi Handlowy wynika, że wiedza Polaków na temat elementarnych zagadnień finansowych jest porażająco niska. Na przykład jedynie 39 proc. dorosłych Polaków jest w stanie poprawnie obliczyć oprocentowanie produktów bankowych.

Pozostało 81% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami