Przeciętnie wartość jednostek rozrachunkowych funduszy emerytalnych (na nie przeliczane są wpłacane składki) wzrosła w lipcu o 2,5 proc. Przyczyniły się do tego przede wszystkim zwyżki na rynku akcji. WIG20 skoczył o prawie 9 proc., a WIG o 7,8 proc. Najmniejszy wzrost odnotował mWIG40 (nieco ponad 5 proc.).
– Po dwóch miesiącach spadków na giełdzie nastąpiło odbicie. Czas pokaże, czy przerodzi się to w trwały trend – uważa Tomasz Rak zarządzający częścią akcyjną w PKO/BP Bankowy PTE.
Jego zdaniem to jaki będzie sierpień dla inwestorów, zależy przede wszystkim od tego, jakie wyniki pokażą spółki.
– W USA dane ze spółek podobnie jak makroekonomiczne są dobre. W Polsce w sierpniu przekonamy się, jak wygląda sytuacja w spółkach. Po wzroście produkcji w pierwszym półroczu wyniki produkcyjnych firm będą zapewne dobre. W przypadku banków będą zależeć od tworzonych przez nie rezerw
– dodaje Rak.
Najlepiej inwestującym funduszem emerytalnym w lipcu była Aviva (2,79 proc.) oraz ING (2,75 proc.) i PZU Złota Jesień (2,66 proc.). W czołówce są zatem największe fundusze emerytalne, które zwykle dobrze wypadają, gdy mocno rosną kursy największych spółek giełdowych skupionych w WIG20. Najsłabszy wynik wypracowały z kolei fundusze Warta (2,15 proc.) i PKO BP Bankowy (2,26 proc.).
Od początku roku fundusze emerytalne zarobiły dla klientów przeciętnie 5,1 proc. Najlepiej wypada fundusz Amplico, a za nim ING i Aviva. Na drugim biegunie są z kolei Aegon, Generali i Pekao.
Fundusze emerytalne otrzymały w lipcu z ZUS 1,91 mld zł, czyli nieznacznie więcej niż w czerwcu. Od początku roku wpływ składek wyniósł już 13,4 mld zł. To około 60 proc. kwoty, którą fundusze mają otrzymać w tym roku z ZUS. Łączne wpływy z Zakładu od 1999 r. wyniosły 152,65 mld zł. Aktywa funduszy emerytalnych przekroczyły zaś próg 200 mld zł w lipcu. Od początku roku wzrosły o 22,4 mld zł, czyli o 12,5 proc. Najszybciej rosną aktywa w funduszach: Axa, Generali i Nordea, a najwolniej w Avivie, która traci dużo klientów na rzecz konkurencji.