KNF: warto oszczędzać regularnie

Odkładając comiesięcznie 150 zł (czyli 5 zł dziennie po 40 latach oszczędzania jesteśmy w stanie zgromadzić kapitał o wartości ok. 550 tys. zł - mówi Mateusz Popek, naczelnik Wydziału Pracowniczych Programów Emerytalnych w Departamencie Licencji Ubezpieczeniowych i Emerytalnych KNF

Publikacja: 30.11.2012 02:39

KNF: warto oszczędzać regularnie

Foto: Fotorzepa, Magda Strowieyska Magda Strowieyska

Czy warto zakładać indywidualne konto emerytalne (IKE) i indywidualnego konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE)?

Mateusz Popek:

Każda forma oszczędzania na poczet przyszłej emerytury zasługuje na aprobatę. Jeśli już jednak decydujemy się na oszczędzanie, to warto skorzystać z gotowych produktów emerytalnych takich jak IKE albo IKZE. To produkty "szyte na miarę", konstruowane właśnie z myślą o oszczędzaniu na cele emerytalne. Dodatkową zachętą do skorzystania z tych produktów są korzyści natury fiskalnej. W przypadku IKZE jest to możliwość odpisu wpłaconych składek od podstawy opodatkowania, oczywiście do pewnego limitu (limit wpłat w roku 2012 wynosi 4030,80 zł). W przypadku IKE korzyścią taką będzie brak opodatkowania środków pochodzących z wypłaty.

Czy mogę mieć dwa konta czy muszę zdecydować się na IKE lub na IKZE?

Wybór należy do oszczędzającego. Może założyć albo IKE, albo IKZE, a także gromadzić środki w obu formach jednocześnie.

Czym różnią się oba konta?

Najistotniejsze różnice tkwią w mechanizmie zwolnień podatkowych, warunkach wypłaty środków (kryterium wieku i czas oszczędzania) i transferowaniu środków. Jeśli chodzi o system zwolnień podatkowych - w przypadku IKZE mamy odpis podatkowy, który w istocie oznacza odczuwalną "ulgę podatkową" dla oszczędzającego już na etapie gromadzenia środków na IKZE. W IKE mamy sytuację odwrotną - wypłacane środki nie podlegają opodatkowaniu, a więc "ulga podatkowa" pojawi się dopiero w fazie konsumpcji środków zgromadzonych na IKE.

Środki z IKZE można wypłacić, co do zasady, pod warunkiem dokonywania wpłat w co najmniej 5 latach kalendarzowych i po osiągnięciu 65 roku życia.

Wypłata z IKE następuje tymczasem, co do zasady, pod warunkiem dokonywania wpłat w co najmniej 5 latach kalendarzowych i po ukończeniu 60 roku życia.

Jeśli chodzi o transfery środków, to warto pamiętać, że środki oszczędzane na IKZE można transferować tylko w ramach kont IKZE, natomiast środki gromadzone na IKE można przenosić na inne IKE, a także do i z PPE.

Sytuacja wyjątkowa ma miejsce w roku bieżącym, w którym będzie możliwe przeniesienie środków dotychczas zgromadzonych na IKE do IKZE. W następnych latach nie będzie takiej możliwości.

Na co zwrócić uwagę podpisując umowę z instytucją finansową?

Przede wszystkim obowiązują nas standardowe zasady ostrożności. Każdą umowę trzeba dokładnie przeczytać i poprosić o ewentualne wyjaśnienie niezrozumiałych dla nas sformułowań pracownika instytucji finansowej.

Należy także zapoznać się z załącznikami (często stanowiącymi integralną część umowy). Jeżeli jesteśmy przekonani do określonego produktu emerytalnego, a treść umowy nie budzi naszych wątpliwości, jest dla nas zrozumiała i ją akceptujemy, możemy wtedy złożyć podpis.

Czym kierować się wybierając instytucję finansową?

Najważniejsze kryteria to: renoma danej instytucji finansowej, rentowność określonego produktu emerytalnego i koszty obciążające oszczędzającego.

Oszczędzający ma stosunkowo szeroką gamę produktów oferowanych w ramach IKE i IKZE. Może to być  rachunek bankowy, rachunek w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym, fundusz inwestycyjnym bądź dobrowolnym funduszu emerytalnym, rachunek papierów wartościowych. Jeżeli już wybierzemy rodzaj konta (IKE albo IKZE) i określoną formę gromadzenia środków (np: rachunek w UFK), warto dokonać przeglądu instytucji finansowych obsługujących dany produkt emerytalny pod kątem jego rentowności (np: IKE prowadzone w formie ubezpieczenia przez poszczególne zakłady ubezpieczeń). Kolejną istotną kwestią dla oszczędzającego  to koszty obciążające oszczędzającego w związku z obsługą konta przez instytucję finansową. Warto prześledzić katalog tych kosztów i ich wysokość oraz częstotliwość pobierania.

Podstawowe informacje nt. IKE i IKZE można także znaleźć na stronach internetowych instytucji finansowych. Szczegółowych informacji można też zasięgnąć w placówce danej instytucji.

Czy to są drogie produkty?

Koszty ponoszone przez oszczędzającego z tytułu obsługi kont przez instytucje finansowe nie są relatywnie wysokie. Jednakże, ocena czy dany produkt jest drogi, czy tani jest subiektywną oceną oszczędzającego i to on musi dokonać wyboru, czy oszczędzać i jak oszczędzać, tzn. jaki produkt wybrać i jakiej instytucji powierzyć zarządzanie swoimi oszczędnościami.

Czy klient musi regularnie wpłacać składki na konto emerytalne?

Nie ma ustawowego obowiązku regularnego dokonywania wpłat na IKE albo IKZE.

Nie wyklucza to jednak istnienia takiego obowiązku w umowach o prowadzenie IKE albo IKZE. To kolejny argument przemawiający za tym, żeby dokładnie czytać postanowienia umowne. Źródłem praw i obowiązków dla oszczędzającego jest przede wszystkim umowa, z zastrzeżeniem, że jej postanowienia muszą pozostawać w zgodzie z regulacjami ustawowymi.

Czy lepiej wpłacać pieniądze regularnie czy np. raz w roku?

Postulowałbym regularne wpłacanie nawet niewielkich kwot w okresach miesięcznych. Na wyobraźnię oszczędzającego działa wielkość liczb. Kwota 100 zł odkładana comiesięcznie, z psychologicznego punktu widzenia, wydaje się mniejszym obciążeniem niż kwota 1200 zł odprowadzana corocznie. A przecież w aspekcie ekonomicznym wartość globalna jest prawie taka  sama (prawie, ponieważ należy uwzględnić wartość pieniądza w czasie - 1200 złotych wpłacone w grudniu jest gorszym rozwiązaniem również z tego powodu, że wpłacane co miesiąc 100 zł zaczyna "pracować" już w kolejnych miesiącach wpłat).

Kolejna ważna rzecz to długość okresu oszczędzania. Należy zacząć możliwie najwcześniej. Nie jesteśmy zamożnym społeczeństwem, toteż kluczowym aspektem jest długoterminowy charakter oszczędzania, który ma tu znaczenie pierwszoplanowe. Odkładając nawet niewielkie kwoty przez stosunkowo długi okres czasu, jesteśmy w stanie zrekompensować niższą wartość wpłat dokonywanych na IKE albo IKZE i zgromadzić znaczący kapitał, stanowiący istotne uzupełnienie podstawowej emerytury.

Przykładowo, odkładając comiesięcznie 150 zł (czyli 5 zł dziennie), przy uwzględnieniu rocznej waloryzacji wpłat na poziomie 4 proc. i przy założeniu rocznej stopy zwrotu na poziomie 6,5 proc., po 40 latach oszczędzania jesteśmy w stanie zgromadzić kapitał o wartości ok. 550 tys. zł.

Do końca tego roku można zamienić IKE na IKZE. Czy warto to zrobić?

Rzeczywiście, ustawa stwarza taką możliwość tylko w bieżącym roku. Zachętą do przeniesienia środków z IKE na IKZE jest niewątpliwie prawo do odliczania w kolejnych latach podatkowych od podstawy opodatkowania kwoty dotychczas wpłaconych składek na IKE  do wysokości określonego limitu. Z drugiej jednak strony warto pamiętać, że w przypadku IKZE zapłacimy podatek dochodowy od zgromadzonych środków w chwili ich wypłaty z konta.

Jeśli oszczędzający chciałby w najbliższym możliwym czasie odzyskać część zainwestowanych składek poprzez dokonanie odpisów podatkowych i jednocześnie jest świadomy opodatkowania środków zgromadzonych na IKZE w momencie wypłaty (przy czym nie wiadomo, jaka stawka podatkowa będzie obowiązywać w przyszłości), to powinien rozważyć przeniesienie środków na IKZE  jeszcze w bieżącym roku.

W sytuacji, gdy oszczędzający woli skorzystać ze zwolnienia podatkowego w chwili wypłaty środków, powinien nadal gromadzić środki na IKE.

Czy warto zakładać indywidualne konto emerytalne (IKE) i indywidualnego konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE)?

Mateusz Popek:

Pozostało 99% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy