Po roku działalności BGŻOptima pozyskał ponad 3 mld zł i zdobył 70 tys. klientów. Plany internetowego ramienia BGŻ, specjalizującego się w oszczędzaniu i inwestycjach, zakładały, że w ciągu dwóch lat pozyska 2,5 mld zł i 100 tys. klientów.
- Nasze plany opieraliśmy na doświadczeniach w zbieraniu depozytów RaboDirect oraz BGŻ. Budżet został ustalony na sensownym poziomie. To że przekroczyliśmy założenia dla nas samych było zaskoczeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o średnią wysokość depozytu na klienta – mówi Piotr Grzybczak, dyrektor zarządzający BGŻOptima.
Jak dodaje kluczem do lepszych wyników może być to, że bank postawił na proste, elastyczne i transparentne produkty.
- Internetowy klient właśnie tego szuka. Zresztą przewidujemy, że ten trend rynkowy będzie coraz silniejszy w przyszłym roku. Kończy się czas, gdy instytucje finansowe będą sprzedawać klientom skomplikowane produkty, np. oferować lokaty oprocentowane na 13 proc., ale pod warunkiem, że skorzystają oni dodatkowo z wieloletniego produktu inwestycyjnego. Coraz więcej osób zraziło się do takich produktów, maleje zainteresowanie i jest już coraz mniej takich ofert – mówi Grzybczak.
Jak dodaje duża w tym rola także nadzoru i UOKiK, które kładą nacisk na to by produkty były coraz bardziej proste w konstrukcji.
- To ewenement na skalę europejską, że opłaty w produktach finansowych przekraczają 100 proc. rocznej składki. Tyle często dostaje dystrybutor. To miało uzasadnienie, kiedy produkty promujące długoterminowe oszczędzanie nie były popularne i potrzebowały silnego wparcia w sprzedaży. Dziś konsumenci są jednak coraz bardziej świadomi – tłumaczy Piotr Grzybczak.
Jego zdaniem rynek depozytów gospodarstw domowych wzrośnie w tym roku poniżej 10 proc. W przyszłym roku zaś o kolejne 6-8 proc.
Na koniec 2011 r. – jak wynika z danych Analiz Online, wartość depozytów gospodarstw domowych wyniosła 482,1 mld zł, a na koniec czerwca tego roku było to 497,1 mld zł.
- Nie zakładamy wzrostu konkurencji w przyszłym roku na rynku depozytów. Wpłynie na to m.in. lekkie umacnianie się naszej waluty, które obniży wartość kredytów denominowanych w obcej walucie oraz spowolnienie akcji kredytowej. Nie będzie zatem większej presji po stronie banków na zwiększanie depozytów. Choć pewnym znakiem zapytania są rekomendacje nadzoru związane z Bazyleą III oczekiwane na przyszły rok. Jeśli okażą się ostre, banki mogą zwiększyć nacisk na depozyty detaliczne, w szczególności te na długie okresy – mówi dyrektor BGŻOptima.
Prognozy banku zakładają, że wzrost gospodarczy Polski wyniesie w przyszłym roku ok. 1,8 proc.
- Dobrą informacją dla oszczędzających jest to, że spadającym stopom procentowym (do 3,5 proc w połowie przyszłego roku) towarzyszyć będzie równocześnie spadek inflacji, która zmniejszy się do 2,5-2,7 proc. Najwyższe oprocentowanie długich depozytów na rynku spadnie do ok. 5 proc. – uważa przedstawiciel BGŻOptima.
Przy malejącym oprocentowaniu depozytów, BGŻOptima chce w drugiej połowie roku skoncentrować się na rozwoju oferty w zakresie produktów długoterminowych, promujących regularne oszczędzanie i inwestowanie. - Teraz jeszcze promujemy fundusze dłużne, ale wierzymy, że rynek akcji od połowy 2013 r. będzie się dobrze zachowywał. Spadające stopy procentowe przyczynią się do tego – mówi Piotr Grzybczak.
W przyszłym roku bank zamierza wprowadzić do oferty także indywidualne konto emerytalne (IKE).
Produkty BGŻOptima: lokata elastyczna i konto oszczędnościowe stanowią więcej niż 90 proc. zebranych depozytów. Bank wypłacił dotąd klientom 100 mln zł odsetek.
- Większość klientów, którzy przyszli do nas, gdy startowaliśmy są z nami do dziś – mówi Grzybczak. – Przeciętny klient odłożył u nas ponad 40 tys. zł – dodaje.
Ponad 60 proc. klientów stanowią mężczyźni. Oszczędzający mają zwykle między 30 a 50 lat, i pochodzą głownie z dużych miast.
- Nasz klient sam zajmuje się swoimi finansami. Nie potrzebuje do tego doradców – mówi dyrektor.