III filar: defined benefit vs defined contribution

W kontekście rozwiązań emerytalnych ważnym zagadnieniem jest decyzja, czy system ma być skonstruowany na zasadzie defined contribution (zdefiniowana składka) czy defined benefit (zdefiniowane świadczenie)

Publikacja: 02.11.2012 17:34

III filar: defined benefit vs defined contribution

Foto: Bloomberg

W Polsce to zagadnienie od dłuższego czasu jest nieobecne w dyskusji nad produktami emerytalnymi. Tymczasem warto na nie zwrócić uwagę w kontekście rozważań nad kształtem III filaru.

W skrócie, defined contribution to rozwiązanie polegające na określeniu danej wielkości składek bez zdefiniowania określonej wielkości emerytury. Tak jest skonstruowany w Polsce zarówno II filar (OFE), jak i produkty III filarowe: IKE i IKZE. Defined benefit natomiast polega na określeniu wielkości oczekiwanej emerytury w zamian za określone składki. Jedną z głównych konsekwencji jest fakt, że w defined contribution ryzyko inwestycyjne ponosi w całości klient, a w przypadku defined benefit jest ono w znacznej części udziałem firmy oferującej produkt emerytalny.

Defined contribution jest konstrukcją dużo łatwiejszą do prowadzenia dla instytucji finansowej. Klient dobrowolnie lub, jak w przypadku OFE, zobligowany przez prawo, wpłaca określone środki. Instytucja odpowiada za kwestie administracyjne, jak np. prawidłowe odzwierciedlenie stanu rachunku klienta. Oprócz tego firma ponosi ryzyko ekonomiczne związane z nakładami na promocję produktu emerytalnego i koszty operacyjne. Ryzyko związane z wynikami inwestycyjnymi głównie polega na tym, że niezadowolony klient może zdecydować się na zakończenie współpracy. W przypadku defined benefit, oprócz kwestii, które są obecne w defined contribution, dochodzi jeszcze jedno, bardzo poważne ryzyko dla instytucji finansowej. Przyrzeczenie określonej wielkości emerytury czy wypłaty na koniec okresu oszczędzania skutkuje ryzykiem, że instytucja będzie musiała dopłacić do świadczeń na rzecz klienta. Może do tego dojść, gdy stopa zwrotu jaką instytucja wypracowała inwestując środki klienta, okazała się zbyt niska i w efekcie kapitał na koncie klienta nie pokrywa w pełni przyrzeczonej wypłaty. Instytucja, oferując określoną wielkość wypłaty w wyniku długoterminowego oszczędzania, będzie uwzględniać swoje szacunki możliwych do uzyskania stóp zwrotu. Zarządzanie ryzykiem będzie skłaniać ją do przyjęcia najostrożniejszych założeń. Jednak z drugiej strony presja konkurencyjna, tj. oferta innej instytucji, zapewniająca wyższą wypłatę dla klienta przy tych samych składkach, wymuszać będzie podwyższanie założeń dot. stóp zwrotu i w efekcie zwiększanie ryzyka dla instytucji finansowej.

W przypadku defined benefit presja konkurencyjna może być bardzo silna. Klient potencjalnie może bardzo łatwo porównać oferty różnych instytucji: jedna gwarantuje wypłatę/emeryturę w wysokości „X" w zamian za określone składki, a druga w wysokości „Y".  W przypadku defined contribution dla przeciętnego klienta ocena schematów kosztów, czy też kompetencji inwestycyjnych różnych firm jest znacznie trudniejsza.

Z punktu widzenia klienta, defined contribution niesie za sobą ryzyko niskich stóp zwrotu, czy to wskutek niekorzystnej koniunktury rynkowej, czy niskich kompetencji instytucji finansowej, czy wreszcie zbyt wysokich opłat przez nią pobieranych. Defined benefit oferuje korzyść w postaci konkretnej kwoty świadczenia. Ta zaleta staje się ryzykiem w okresach wysokiej inflacji, w efekcie której gwarantowana kwota może okazać się dużo mniej atrakcyjna.

Innego rodzaju problemem jest postępowanie w przypadku bankructwa instytucji finansowej. Dużo łatwiej zapewnić ochronę klienta w przypadku defined contribution, gdzie chroni się wartość aktywów na dany moment, niż w przypadku defined benefit, gdzie trzeba by przenieść obiecaną wartość świadczenia – co w praktyce może być niemożliwe, a co najmniej bardzo kosztowne i powodujące szereg ryzyk systemowych.

Na zakończenie jeszcze jedna różnica pomiędzy defined benefit a contribution, ważna z perspektywy toczącej się dyskusji jak zachęcić społeczeństwo do większego zaangażowania w oszczędzanie na emeryturę w ramach III filaru. Jednym z problemów jest często poruszana kwestia niewystarczającej motywacji po stronie obywateli. W tym kontekście defined benefit jest dużo łatwiejszy do zrozumienia i atrakcyjniejszy dla klienta. Otrzymuje on prosty komunikat: jeśli chcesz mieć np. 1000 zł miesięcznie na emeryturze, to oznacza to konkretną kwotę miesięcznych oszczędności. Czyli kupuje dokładnie to na czym mu zależy: konkretną kwotę (w cenach stałych) emerytury. Przekaz defined contribution jest inny: jedyny konkret to kwota miesięcznych oszczędności w zamian za bliżej nieokreśloną zwyżkę emerytury. Czyli klient „kupuje" konkretne raty oszczędności, a to psychologicznie jest dużo mniej atrakcyjne i motywujące.

W Polsce to zagadnienie od dłuższego czasu jest nieobecne w dyskusji nad produktami emerytalnymi. Tymczasem warto na nie zwrócić uwagę w kontekście rozważań nad kształtem III filaru.

W skrócie, defined contribution to rozwiązanie polegające na określeniu danej wielkości składek bez zdefiniowania określonej wielkości emerytury. Tak jest skonstruowany w Polsce zarówno II filar (OFE), jak i produkty III filarowe: IKE i IKZE. Defined benefit natomiast polega na określeniu wielkości oczekiwanej emerytury w zamian za określone składki. Jedną z głównych konsekwencji jest fakt, że w defined contribution ryzyko inwestycyjne ponosi w całości klient, a w przypadku defined benefit jest ono w znacznej części udziałem firmy oferującej produkt emerytalny.

Pozostało 82% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy