Awans MetLife Amplico nie jest specjalnym zaskoczeniem. Od  dawna fundusz ten osiąga dobre wyniki. W analizowanych przez nas okresach – poczynając od dziewięciu miesięcy tego roku, a skończywszy na 13 latach inwestowania – fundusz ten zwykle zajmuje wysokie pozycje. Cztery razy jest pierwszy. Tylko w najdłuższym okresie plasuje się dopiero na 11. pozycji.

MetLife Amplico wygrał w  kategorii stóp zwrotu w trzech okresach. Na drugiej pozycji jest w kategorii stanu hipotetycznego konta. W pozostałych dwóch podrankingach zamyka pierwszą piątkę.

 

Wszyscy trafią do jednego OFE

Ciekawostką jest to, że MetLife Amplico po raz pierwszy w historii jako jedyny weźmie udział w losowaniu organizowanym przez ZUS dla osób, które w porę nie wybrały OFE. Losowanie odbędzie się w ostatnim dniu stycznia 2013 r.

Uczestnictwo OFE w losowaniu zależy od wielkości funduszu (nie biorą w nim udziału trzy największe: ING, Aviva i PZU) oraz wyników inwestycyjnych. Ten ostatni warunek oznacza, że stopa zwrotu OFE musi być wyższa od średniego wyniku wszystkich funduszy w dwóch trzyletnich zestawieniach opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ostatnie dwa rankingi obejmują okres od końca marca 2009 r. do końca marca 2012 r. oraz od końca września 2009 r. do końca września tego roku. Oba warunki spełnił jedynie MetLife Amplico.

 

Bez wielkich niespodzianek

Na drugiej pozycji rankingu uplasował się Allianz. Także awansował o jedno miejsce w porównaniu z rankingiem sprzed pół roku. Wygrał w dwóch kategoriach: stanu hipotetycznego konta oraz podejmowanego ryzyka mierzonego odchyleniem standardowym. Co ciekawe, w pierwszej kategorii zdobył maksymalną liczbę punktów, czyli wygrał w każdej z trzech podkategorii. Wartość konta w tym OFE była najwyższa w każdym z trzech badanych okresów.

Allianz w ostatnich latach znacząco poprawił wyniki. W  okresach do siedmiu lat nie spada poniżej trzeciego miejsca.

Trzeci w rankingu fundusz, Generali, nie może pochwalić się awansem. Jeszcze pół roku temu był pierwszy. Teraz zdobył trzecie miejsce. Zajmuje wysoką drugą pozycję w dwóch kategoriach rankingu: według stóp zwrotu w trzech okresach i kolejności w zestawieniach publikowanych przez nadzór.

Generali przez długi czas uzyskiwał bardzo dobre wyniki. Ostatnio są słabsze, ale zakładamy, że to chwilowe pogorszenie, które zdarza się każdemu funduszowi. Im dłuższy czas jest analizowany (poczynając od pięcioletniego), tym wyniki są lepsze.

Najczęściej na czele

Ranking funduszy emerytalnych publikujemy w „Moich Pieniądzach" co pół roku, w kwietniu i październiku. Zasady oceny OFE zmieniały się. Od 2005 r. bierzemy pod uwagę ryzyko inwestycyjne ponoszone przez fundusze. Dwa lata temu zmieniły się jednak miary tego ryzyka.

Pierwszy ranking w obecnym jego kształcie opublikowaliśmy w październiku 2010 r.

Od 2005 r. najczęściej na podium znajdował się ING (sześć razy) i Generali (pięć razy). I oba fundusze wciąż zajmują dobre miejsca.

Po dwa razy wygrały Polsat i Allianz. Teraz po raz pierwszy udało się to MetLife Amplico, czwartemu OFE pod względem wielkości.

Fundusz ten pokonał daleką drogę, by dostać się na szczyt rankingu. W podobnym zestawieniu opublikowanym w  kwietniu 2007 r. był dopiero dziesiąty (wtedy nazywał się AIG). W ostatnich latach plasował się już w czołówce. Po słabszym starcie szybko zaczął bowiem dobrze inwestować. W  rankingu z kwietnia 2011 r. mieścił się już w pierwszej trójce. Pół roku temu był drugi.

Zyski i stabilność

- W rankingu „Rz" oceniamy fundusze na podstawie efektów inwestycyjnych, stabilności wyników, pobieranych opłat (uwzględnione są w stanie hipotetycznego konta) i ryzyka inwestycyjnego. Ranking składa się z dziesięciu elementów w ramach czterech głównych kategorii.

- Najwięcej punktów fundusze emerytalne otrzymują za dobre wyniki w długim okresie inwestowania składek. Wychodzimy bowiem z założenia, że rezultaty długoterminowe w przypadku oszczędzania na emeryturę są dużo ważniejsze od chwilowych sukcesów.

- Jednocześnie oceniamy OFE tak jak inne podmioty profesjonalnie zarządzające aktywami. Zwykle w tego typu analizach bierze się pod uwagę okres trzech, pięciu i dziesięciu lat. Dlatego w trzech z czterech kategorii uwzględniamy właśnie te przedziały czasu. Dotyczy to stanu hipotetycznego konta, wyników inwestycyjnych oraz ryzyka podejmowanego przez zarządzających funduszami.

- Warto pamiętać, że od ubiegłego roku do OFE trafia niższa składka: 2,3 proc. zamiast 7,3 proc. pensji brutto. Od 2013 r. będzie to 2,8 proc. Emerytura z kapitałowej części systemu emerytalnego będzie stanowiła niewielką część (ok. 20 proc.) całego świadczenia z publicznego systemu (ZUS i OFE).

Po trzech kwartałach są zyski

- Mimo sporej niepewności na rynku kapitałowym zarządzającym funduszami emerytalnymi udało się wypracować w tym roku niezłe wyniki.

- Po trzech kwartałach 2012 r. przeciętna stopa zwrotu wyniosła 9,6 proc. Wyniki czterech funduszy przekroczyły 10 proc.

- Wszystko wskazuje na to, że w tym roku fundusze będą miały zysk.Przypomnijmy, że w ubiegłym roku zanotowały stratę.

- Na koniec września aktywa, którymi zarządzają OFE, wyniosły ponad 252 mld zł. W ciągu trzech kwartałów ich wartość zwiększyła się prawie o 28 mld zł (wzrost o 12 proc.). W samym wrześniu wartość aktywów OFE wzrosła o ok. 6 mld zł (2,3 proc.).

- Od początku roku ZUS przekazał funduszom 5,9 mld zł bieżących składek. W sumie od początku istnienia OFE, czyli od 1999 r., trafiło do nich 182,7 mld zł składek klientów.

- W ciągu trzech kwartałów tego roku liczba uczestników funduszy emerytalnych zwiększyła się o 459 tys. Na koniec września w funduszach emerytalnych oszczędzało 15,95 mln osób – wynika z danych ZUS.

- Od tego roku towarzystwa emerytalne mogą zarządzać nie tylko OFE, ale dodatkowo także dobrowolnym funduszem emerytalnym (DFE).

Jest on oferowany klientom, którzy chcą dobrowolnie oszczędzać na starość w ramach indywidualnych kont emerytalnych: IKE lub uruchomionego w tym roku IKZE.

Opinia:

Rafał Mikusiński, prezes, szef inwestycji MetLife Amplico PTE

Ostatnie dwanaście miesięcy okazało się bardzo pomyślne. Było to w większym stopniu spowodowane obniżeniem ryzyka rynkowego i w konsekwencji poprawą nastrojów inwestorów niż rzeczywistym polepszeniem sytuacji gospodarczej. W Polsce coraz mniej spółek może pochwalić się solidnymi wynikami, a polityka pieniężna, mimo spadku aktywności gospodarczej, nadal jest dość restrykcyjna (stopy procentowe NBP niepotrzebnie pozostają na wysokim poziomie).

Może to wyjaśniać, dlaczego polska giełda tak długo jest relatywnie słaba w stosunku do rynków zagranicznych, stymulowanych agresywną polityką monetarną największych banków centralnych. Jednak efekty działań zagranicznych banków wydają się niepewne, a poprzednie działania nie przyniosły oczekiwanego ożywienia gospodarczego. Dodatkowo każda kolejna interwencja w dłuższym terminie zwiększa ryzyko niekontrolowanego wzrostu inflacji, co może negatywnie wpłynąć na rynki obligacji. Warto zauważyć, że w ciągu ostatnich trzech lat, dzięki aktywnemu podejściu do zarządzania portfelem obligacji skarbowych, nasz fundusz osiągnął blisko 25-proc. stopę zwrotu z obligacji (WIG wzrósł w tym czasie niecałe 17 proc.).

W tym roku ceny obligacji też rosły, co dało ponad 7-proc. wynik. Jednak naszym zdaniem pole do dalszego spadku rentowności, czyli wzrostu cen papierów dłużnych, jest bardzo ograniczone. Jeśli nie dojdzie do wyraźnej poprawy sytuacji gospodarczej, sceptycznie trzeba ocenić możliwość kontynuowania w dłuższym terminie wzrostu cen ryzykownych aktywów (np. akcji, których kursy mierzone indeksem WIG zwiększyły się w tym roku już o ponad 16 proc.). Niski koszt pieniądza i determinacja banków centralnych mogą jednak sprzyjać utrzymaniu do końca roku względnie stabilnej koniunktury na rynkach finansowych. Dlatego podtrzymujemy przewidywania, że w tym roku nasz fundusz osiągnie dodatnią realną stopę zwrotu, przy założeniu, że wskaźnik inflacji wyniesie około 4 proc.