Reforma systemu emerytalnego została przeprowadzona w 1999 r. Zakres wprowadzonych zmian był bardzo szeroki. Nie tylko wprowadzono obowiązkowy II filar — otwarte fundusze emerytalne, lecz również zdecydowano się zmodyfikować obowiązkowy I filar — ZUS — tak, by istniała zależność między wpłacanymi składkami a otrzymywanymi przez uczestnika świadczeniami. W 1999 r. reformy te zastąpiły stary system repartycyjny oparty na obowiązkowym ubezpieczeniu, mającym charakter umowy międzypokoleniowej — pay as you go (w skrócie PAYG). Stało się tak głównie ze względu na presję finansową spowodowaną rosnącą liczbą emerytów.
Dane dotyczące systemu emerytalnego:
Wysokość składki – 9,76 proc. (pracodawca), 9,76 proc. (pracownik)
Wiek przejścia na emeryturę – 65 lat (mężczyźni), 60 lat (kobiety)
Mechanizmy I oraz II filaru zostały uzupełnione o narzędzia współistniejące w ramach III filaru:
*
PPE (Pracownicze Programy Emerytalne)
— wprowadzone również w 1999 r. oraz
*
IKE (Indywidualne Konta Emerytalne)
— rozpoczęły działalność w roku 2004 – w literaturze międzynarodowej czasem określa się je mianem IV filaru.
Od 2012 r. dołączy trzeci produkt służycz do dobrowolnego oszczędzania na emeryturę:
*
IKZE (Indywidualne Konta Zabezpieczania Emerytalne) —
wpłaty na te konta będzie można odpisać od podstawy opodatkowania.
W ramach każdego filaru każdy oszczędzający ma utworzone konto emerytalne na które wpływają składki.
Jednym z podstawowych założeń reformy było zwiększenie bezpieczeństwa systemu emerytalnego poprzez zapewnienie wypłaty świadczeń emerytalnych z różnych źródeł. Elementem wspólnym całego systemu emerytalnego jest działanie na zasadzie zdefiniowanej składki, co oznacza, że wysokość przyszłego świadczenia jest ściśle powiązana z wielkością składek przekazanych na ten cel przez świadczeniobiorcę.
Od tego zatem ile zarabiamy i jak długo oszczędzamy zależy wysokość świadczenia w przyszłości. To inaczej niż w starym systemie, gdy przyznawana emerytura niewiele miała wspólnego z tym np. kiedy osoba przechodziła na emeryturę. Stąd też w nowym systemie każdy rok dłuższej pracy oznacza wyższe świadczenie. Jednocześnie jednak w obecnym systemie emerytalnym wysokość świadczeń jest niższa niż w stratym, czyli niższa jest tzw. stopa zastąpienia (relacja ostatniego wynagrodzenia do wysokości emerytury).
Pracodawca odprowadza do ZUS składkę na ubezpieczenie społeczne w wysokości 19,52 proc. wysokości wynagrodzenia, z czego 2,3 proc. składki trafia do wybranego OFE. Kiedy przychód pracownika przekracza w ciągu roku 30-krotność przeciętne wynagrodzenia przestaje on płacić składki emerytalne do ZUS.