Trzeba wydłużać aktywność zawodową

Michał Boni, szef doradców strategicznych premiera przekonuje w rozmowie z Katarzyną Ostrowską, że nie można demontować dwufilarowego systemu emerytalnego

Publikacja: 14.06.2011 00:30

Trzeba wydłużać aktywność zawodową

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Co dla systemu emerytalnego oznacza zmniejszenie składek do OFE? Jakie powinny być następne kroki?

Michał Boni: Po bardzo burzliwej dyskusji dotyczącej zmian w funduszach emerytalnych powinniśmy zadać sobie pytania o charakterze systemowym. Pierwsze, bardzo istotne, dotyczy tego jak wysokie będą emerytury w obecnie funkcjonującym modelu.

Niskie?

Oczywiście można zareagować histerycznie dlatego, że relatywnie stopa zastąpienia będzie niższa niż obecnie,  i zastanawiać się czy ten system będzie wydolny. Ale można spojrzeć z drugiej strony — od czego będzie zależała wysokość przyszłych emerytur.

Od tego ile odłożę składek, czyli ile zaoszczędzę.

Będzie zależeć od długości aktywności zawodowej oraz indywidualnej zapobiegliwości w postaci dodatkowego oszczędzania. Trzeba przekonać do tego Polaków. Pojawia się postulat wydłużania aktywności zawodowej (co jest ważne szczególnie dla Polek, by miały wyższą emeryturę), bo dzięki temu odłoży się więcej i jest to odpowiedź na zmiany demograficzne. Dziś zwraca się na to szczególną uwagę na świecie. Także w Polsce - gdy rozmawiamy o zmianach w systemie emerytur dla mundurowych - rząd proponuje wydłużenie aktywności zawodowej osób, które dopiero zaczną pracę.

Po ostatniej debacie u prezydenta mam wrażenie, że generalnie jest zgodność co do potrzeby wydłużania wieku emerytalnego?

Zgodność ekspercka jest, ale gdy dochodzi do szczegółów pojawiają się spory, jak choćby w negocjacjach rządu ze związkami zawodowymi służb mundurowych. Bez nerwowych ruchów trzeba jednak pokazywać argumenty. Przyszły rok stojący pod znakiem solidarności międzygeneracyjnej i aktywnego starzenia się to dobry czas na rozmowy o tym. Jeśli aktywność zawodowa ma być wyższa, to muszą zmienić się warunki pracy, a system ochrony zdrowia być bardziej nastawiony na profilaktykę. Proponuję podejście z punktu widzenia człowieka. Dziś nie należy zadawać pytania — kiedy, tylko — jak.

Można wprowadzić emeryturę obywatelską czyli inaczej filar zerowy, co od jakiegoś czasu proponuje minister pracy.

To ładnie brzmi, ale może się okazać puste w środku i nie do zrealizowania. Z punktu widzenia przyszłości dwufilarowy system jest niesłychanie potrzebny. Gdy czytam o tym, że może warto wrócić do jednofilarowego to mam głębokie przekonanie, że oznacza to podniesienie podatków, albo składek w przyszłości. Taki pomysł powoduje, że wydatki publiczne stają się zdominowane przez te o charakterze socjalnym, a nie rozwojowym. A Polsce potrzebne jest przesunięcie wydatków o ok. 5-6 proc. PKB w ciągu kilkunastu lat w kierunku tych rozwojowych. Inaczej nie wygramy w konkurencji ze światem. Bo problemem jest źródło finansowania takiego rozwiązania - ze składką ubezpieczeniową, czy bez, czyli z podatków. Chyba, że ta emerytura miałaby wynieść 300-500 zł  (dzisiaj najniższa jest ok. 700 zł). Ale taka jej wysokość nie zostanie publicznie zaakceptowana.

A ile wynosi w krajach, które przyjęły takie rozwiązanie?

W Izraelu, gdzie istnieje emerytura obywatelska wynosi 20 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Także w innych krajach, jak Kanada, jest ona bardzo niska. Powiedzmy więc Polakom, że taka emerytura będzie bardzo niska. To nie przejdzie.  Będzie trwać dyskusja by ją podnieść. Wtedy jednak nie okres aktywności zawodowej, wysokość zarobków i własna zapobiegliwość wynikająca z dodatkowego oszczędzania, wspierana zachętami, będzie decydować o wysokości emerytury - tylko polityka, polityczny, nie zawsze przewidywalny co do wyniku  -   przetarg.

Podejmując ostatnią decyzję o OFE uznaliśmy, że polska gospodarka potrzebuje oddechu, bo nie możemy zadłużać się w dotychczasowej skali. I dobrze zrobiliśmy. Nie można jednak robić kolejnego kroku, który destruuje dwufilarowy model i jego pozytywne oddziaływanie.  A do tego rodzi społeczne problemy.

Rozumiem, że zdecydowanie wyklucza Pan wprowadzenie filara zerowego?

Powinien on mieć charakter umowny. Powinniśmy wiedzieć jakie są minimalne potrzeby i pracować nad waloryzacją emerytury minimalnej. Filar zerowy rozumiany jako taki w którym państwo wypłaca każdemu jakąś minimalną emeryturę, a resztą niech martwią się inni, to radosna twórczość intelektualna. Nawet gdyby składka wynosiła symboliczne 120 zł, jak kiedyś argumentowano, to wówczas roczne wpływy do FUS wynosiłyby ok. 20 mld zł (dzisiaj 96 mld zł), to luka w finansach ZUS wynosiłby ok. 75 mld zł. Żeby ją uzupełnić trzeba byłoby np. mieć efektywny VAT na poziomie 26-27 proc. ! , albo PIT zwiększony o 200 proc.,  albo CIT zamiast  na poziomie 19 proc. - podwyższony do 73 proc. !  A wypłata emerytury w wysokości 700 zł kosztowałaby ok. 55 mld zł, zaś na poziomie 1500 zł zł, przeszło 100 mld zł. TO  SIĘ  NIE   OPŁACA !  A ponadto niszczylibyśmy kruche poczucie pewności i stabilności, które istnieją w dwufilarowym systemie. Stworzylibyśmy sytuację, że wiele osób o niskich dochodach zafunduje sobie niską emeryturę. A nie można zapominać, że jako społeczeństwo dopiero uczymy się oszczędzania na różne cele.

Świadczenia z systemu zreformowanego w 1999 r. mogą być wyższe, niż mogłaby wynieść emerytura obywatelska?

Nowy system stwarza taką możliwość. Poprzez waloryzację składek w I filarze i ich inwestycje w II filarze. Wracamy dziś do dyskusji o podnoszeniu efektywności tego systemu. Dotychczas wkładane do OFE 30 proc. składek dawało 40 proc. przyszłej emerytury. Z kolei do ZUS 70 proc. — 60 proc. świadczenia. Nawet po zmniejszeniu składki do OFE, wkład w przyszłą emeryturę będzie wyższy, niż wynikałoby to z udziału składki. Widać zatem gdzie można podnosić efektywność systemu. W dobrych inwestycjach, a nie wysiłku państwa wynikającym z waloryzacji, czyli dotacji z budżetu. Dyskusja o efektywności jest zatem bardzo ważna.

Nawet w sytuacji, gdy rola oszczędności gromadzonych w OFE w przyszłym świadczeniu będzie tak niewielka?

Kilka procent może okazać się kluczowe.

Po obniżeniu składki do OFE, jakie korekty należy wprowadzić do Pana pomysłów z ubiegłego roku na podnoszenie efektywności II filara?

Parę miesięcy temu mówiliśmy o wprowadzeniu subfunduszy czy benchmarku zewnętrznego do oceny inwestycji OFE, a dziś  musimy dodać do tego katalogu nowe instrumenty, które odgrywałyby ważną rolę w gospodarce np. wspierały rozwój rynku kredytów hipotecznych, projektów infrastrukturalnych, pozwalały finansować gospodarkę bez pośrednictwa państwa. Równocześnie dawałaby długoterminową bezpieczną stopę zwrotu. Pracujemy nad tym. Co dwa tygodnie odbywają się spotkania z przedstawicielami ministerstwa finansów oraz pracy, giełdy, nadzoru oraz NBP. Wszystkie problemy przedyskutujemy.

Pojawiają się opinie, że tworzenie dużej liczby funduszy dopasowanych strategią do wieku oszczędzających nie ma już sensu. Wystarczy wprowadzenie bezpiecznego funduszu.

Możemy przyjąć model funduszu dynamicznego i następnie bezpiecznego pod koniec aktywności zawodowej. Albo też postawić na indywidualne decyzje. Szwedzi przekazują do funduszy podobnej wysokości składkę. Profil inwestowania ustala jednostka w kooperacji z doradcą. Można taką ścieżkę wprowadzić i u nas. Ktoś może przecież chcieć inwestować dynamicznie cały czas.

Czy zanim zaczniemy znów zmieniać ustawę dotyczącą OFE nie trzeba ustalić w jaki sposób mają być wypłacane pieniądze z kapitałowej części systemu?

Pracujemy nad całym pakietem, także obejmującym rozwiązania dotyczące systemu wypłat. Dziś istnieje dylemat, czy pieniądze już uzbierane na emeryturę mają być dalej pomnażane po przejściu na emeryturę czy nie. Czy po uzbieraniu jakieś kwoty mam ją ulokować w firmie ubezpieczeniowej i otrzymywać rentę dożywotnią czy może te pieniądze powinny być dalej bezpiecznie pomnażane i wprowadzona ma być wypłata programowana.

Która koncepcja jest Panu bliższa?

Moje zdanie jest takie, że pieniądz powinien pracować. Będziemy jednak dyskutować.

W jaki sposób przekonać Polaków do dodatkowego oszczędzania na emeryturę?

Został zrobiony dobry krok. Wprowadzono zachęty podatkowe dla oszczędzających. Z rozmów w parlamencie wynikało że podobne mechanizmy powinny istnieć w pracowniczych programach emerytalnych. Myślenie może pójść jeszcze w dodatkowych kierunkach. W Austrii czy Niemczech istnieje model indywidualnego rozliczania czasu pracy w skali roku. Ten wydłużony okres powoduje, że mogą pojawić się nadwyżki. Pracodawca z pracownikiem mogą zdecydować, że zostaną one wypłacone w formie premii lub przeznaczane na dodatkowe ubezpieczenie emerytalne.

Analizy pokazują, że gdy długo dodatkowo oszczędzamy, nasza emerytura może być wyższa o 25 proc. i więcej. Jak wiec przekonać Polaków? Rozwiązaniem są zachęty do oszczędzania i wyższa świadomość.

To może rząd powinien przeprowadzić kampanię podnoszącą świadomość?

Oszczędzanie jest w ogóle jedną z ważniejszych rzeczy dla polskiego rozwoju. Promowanie oszczędzania jest jedną z ważniejszych rzeczy. Nie widzę przeszkód by rząd, nadzór finansowy, bank centralny czy Związek Banków Polskich wspólnie w perspektywie roku przygotowali propozycje jak zachęcać Polaków do oszczędzania.

I ostatnie pytanie. Czy wierzy Pan w kompromis ze związkami zawodowymi w sprawie reformy emerytur mundurowych?

Jestem otwarty na dyskusję. Zachęcam by z odwagą spojrzeć na propozycje, które leżą na stole  -  55 lat  oraz 25 lat stażu, i nie łączenie renty z emeryturą. To dzisiejsza propozycja rządowa jest kompromisowa zważywszy, że Rada Gospodarcza rekomenduje by służby mundurowe zostały objęte powszechnym systemem.

Co dla systemu emerytalnego oznacza zmniejszenie składek do OFE? Jakie powinny być następne kroki?

Michał Boni: Po bardzo burzliwej dyskusji dotyczącej zmian w funduszach emerytalnych powinniśmy zadać sobie pytania o charakterze systemowym. Pierwsze, bardzo istotne, dotyczy tego jak wysokie będą emerytury w obecnie funkcjonującym modelu.

Pozostało 97% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Emerytura
Emeryci zadłużeni średnio na 12,5 tys. zł. Jak poprawić portfel seniora