Osiem sposobów na wysoką emeryturę

Jeśli chcemy zapewnić sobie naprawdę wysoką emeryturę, powinniśmy pomyśleć nad stworzeniem "prywatnego funduszu emerytalnego". Jak to zrobić, doradzają analitycy Expandera

Aktualizacja: 20.03.2010 08:00 Publikacja: 19.03.2010 07:00

Osiem sposobów na wysoką emeryturę

Foto: Flickr

Z opublikowanego przez ZUS w marcu raportu wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniesie aż 350 mld zł. FUS stanowi podstawę systemu emerytalnego opartego na solidarności międzypokoleniowej. Polega ona na tym, że składki emerytalne osób pracujących przeznaczane są na wypłatę bieżących emerytur.

Niestety, prognozy demograficzne opracowane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) nie są zbyt optymistyczne. W 2000 r. na każdego Polaka w wieku powyżej 65 lat przypadało 5 osób w wieku produkcyjnym, które mogły finansować jego emeryturę. W 2050 r. na jednego emeryta będą przypadać już tylko mniej niż 2 osoby zdolne do pracy.

Rozwiązaniem tej niekorzystnej sytuacji miało być powołanie do życia Otwartych Funduszy Emerytalnych. Posiadają one jednak prawne ograniczenia dotyczące struktury portfela inwestycyjnego, co utrudnia im osiągnięcie pożądanych stóp zwrotu. Są również nieustannie narażone na zakusy polityków, którzy w obliczu problemów budżetu państwa chcieliby mieć większy wpływ na sposób wykorzystywania pieniędzy zgromadzonych w OFE.

Nawet jeżeli założylibyśmy, że system solidarności międzypokoleniowej będzie działał sprawnie, a rządzącym nie uda się przejąć trafiającej do OFE części składek, to i tak emerytura przeciętnego Polaka stanowić będzie nieznaczną część jego ostatniego wynagrodzenia.

Z obliczeń firmy Expander wynika, że trzydziestoletni dzisiaj mężczyzna, zarabiający 4000 zł. brutto, po przejściu na emeryturę otrzyma świadczenia w wysokości ok. 64 proc. swojego ostatniego wynagrodzenia. Jeszcze gorzej będzie w przypadku kobiety, której stopa zastąpienia pensji przez emeryturę wyniesie tylko około 46 proc.

Należy również pamiętać, że składki emerytalne są odprowadzane tylko do momentu osiągnięcia w danym roku dochodu równego trzydziestokrotności średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Dzisiejsza trzydziestoletnia kobieta zarabiająca np. 20 tys. zł brutto otrzyma z dwóch filarów emeryturę stanowiącą zaledwie około 20 proc. jej ostatniego wynagrodzenia.

Dlatego sposobem na to, by zapewnić sobie dostatnie życie na emeryturze powinno być odpowiednio wczesne stworzenie "prywatnego funduszu emerytalnego" opartego na dobrowolnych i systematycznych inwestycjach.

Doradcy firmy Expander przygotowali osiem porad, które pomogą w efektywnym wykonaniu tego przedsięwzięcia.

[srodtytul]1. Nie opóźniaj decyzji o rozpoczęciu inwestowania[/srodtytul]

Jedną z podstawowych zasad długoterminowego inwestowania jest zasada procentu składanego. W skrócie rzecz ujmując polega ona na tym, że odsetki z inwestycji są doliczane do początkowego wkładu i procentują wraz z nim w okresie następnym.

Odwlekanie decyzji o rozpoczęciu inwestowania z myślą o emeryturze może być bardzo kosztowne. Porównajmy dwa przykłady:

[ramka][b]Przykład 1:[/b]

Osoba rozpoczynająca regularne inwestycje w wieku 35 lat, która planuje w momencie przejścia na emeryturę dysponować kapitałem w wysokości 500 tys. zł, przy oczekiwanej rocznej stopie zwrotu z inwestycji rzędu 7 proc., musi co miesiąc przeznaczyć na ten cel 428 zł.[/ramka]

[ramka][b]Przykład 2:[/b]

Osoba rozpoczynająca regularne inwestycje w wieku 55 lat, która planuje w momencie przejścia na emeryturę również dysponować kapitałem w wysokości 500 tys. zł (przy założeniu tej samej 7 proc. stopy zwrotu w skali roku), musi inwestować miesięcznie aż 2 923 zł.[/ramka]

[srodtytul]2. Nie czekaj na lepsze czasy[/srodtytul]

Problemy z prawidłowym przewidzeniem koniunktury giełdowej mają nawet najwięksi specjaliści, dlatego też trudno spodziewać się, by udało się to właśnie nam. Co ważniejsze, w przypadku długoletnich inwestycji moment ich rozpoczęcia ma zdecydowanie mniejsze znaczenie niż w przypadku inwestycji jednorazowych. Nawet jeżeli na giełdach rozpoczną się spadki, to da nam to tylko okazję, do nabywania większej ilości tańszych akcji w początkowym okresie gromadzenia kapitału, co z pewnością zaprocentuje w następnych latach.

[srodtytul]3. Regularność ważniejsza niż oszczędzane kwoty[/srodtytul]

"Mam zbyt mało pieniędzy, by efektywnie inwestować" – ta myśl często pojawia się w naszych głowach. Prawda jest jednak taka, że dużo ważniejsze od wielkości kwoty jest odpowiednio wczesne rozpoczęcie tego procesu oraz regularność i konsekwencja z jaką będziemy odkładać na emeryturę.

[srodtytul]4. Inwestuj zawsze ten sam odsetek wynagrodzenia[/srodtytul]

Jeśli zdecydujemy się tylko na oszczędzanie określonej niezmiennej kwoty np. 100 czy 200 zł, to już po kilku latach może być ona zbyt mała, by w momencie przejścia na emeryturę zapewnić utrzymanie poziomu życia, do jakiego będziemy przyzwyczajeni.

Awans w pracy (związany z podwyżką), jak również korygowanie wynagrodzeń o wskaźnik inflacji powodują, że rozsądnym rozwiązaniem jest zwiększanie sumy regularnych inwestycji proporcjonalnie do wzrostu własnego wynagrodzenia.

Szczególnie powinny o tym pamiętać osoby o ponadprzeciętnych dochodach. Jak już bowiem wspomnieliśmy, obowiązkowe składki emerytalne są odprowadzane jedynie do momentu osiągnięcia w danym roku dochodu równego trzydziestokrotności średniego wynagrodzenia.

[srodtytul]5. Nie ulegaj pokusie wcześniejszego wydawania[/srodtytul]

Wprawdzie chęć wydania części zgromadzonych środków może być wielka, ale pamiętajmy o tym, że wcześniejsza wypłata często może zniweczyć nasze długotrwałe wysiłki. Po pierwszej dokonanej wypłacie, ciężko będzie odmówić sobie kolejnych. Poza tym, odrobienie powstałego w ten sposób niedoboru nie będzie wcale łatwe.

[ramka][b]Wcześniejszą wypłatę trudno odrobić[/b]

Zakładając, że w momencie przejścia na emeryturę chcemy dysponować kwotą 500 tys. zł musimy od 35 roku życia przez 30 lat oszczędzać po 428 zł miesięcznie (wspomniany przykład 1). Jeśli jednak wiedzeni pokusą po 20 latach oszczędzania wypłacimy sobie kwotę 50 tys. zł (na przykład na zakup samochodu), to by spełnić nasze pierwotne założenia musimy zwiększyć miesięczną kwotę oszczędności z 428 zł do 1000 zł.[/ramka]

[srodtytul]6. Włącz autopilota, wyłącz emocje[/srodtytul]

Unikajmy sytuacji, w której co miesiąc samodzielnie będziemy wykonywać przelew z rachunku bieżącego na oszczędnościowy. Znacznie lepiej jest ustawić stałe zlecenie, które już bez naszego udziału będzie dokonywało automatycznego transferu na odpowiedni rachunek.

Równie ważne jest to, by do swoich inwestycji podchodzić bez zbędnej ekscytacji. W długoletniej perspektywie chwilowe zawirowania koniunktury giełdowej mają zdecydowanie mniejsze znaczenie niż w przypadku krótkoterminowych spekulacji. Najlepiej sprawdzać swój "emerytalny" portfel inwestycyjny nie częściej niż raz na rok, i to tylko po to aby dopasować go do ustalonej na początku struktury aktywów (patrz porada nr 8).

[srodtytul]7. Myśl długoterminowo[/srodtytul]

"Zwycięzcą kolarskiego wyścigu jest nie ten zawodnik, który prowadził przez prawie cały dystans, lecz ten, który pierwszy wjechał na metę." Takie same zasady obowiązują w długoterminowym inwestowaniu.

Należy pamiętać, że naszym celem jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku na koniec kilkudziesięcioletniego okresu oszczędzania, dlatego też unikajmy podejmowania decyzji wyłącznie pod wpływem gorących medialnych doniesień.

Jeśli chcemy zbudować skuteczny, długoterminowy portfel, to najpierw ustalmy jego podział na główne klasy aktywów (akcje, obligacje) a dopiero potem postarajmy się wybrać najlepsze inwestycje w ramach tych grup. Przez większość okresu inwestowania, bez względu na kondycję rynków finansowych, utrzymujmy niezmienne, ustalone od początku, proporcje pomiędzy tymi klasami. Potem zaś, wraz ze zbliżaniem się do emerytury, stopniowo zwiększajmy udział obligacji w portfelu. Nie zapominajmy także o dywersyfikacji, czyli o zróżnicowaniu inwestycji, w ramach poszczególnych klas aktywów.

[srodtytul]8. Dostosuj poziom ryzyka do jakości Twojego snu[/srodtytul]

Portfel inwestycyjny musi być dopasowany do naszego poziomu ryzyka.

Przykładowo, osoba gorzej znosząca stres, jaki zawsze towarzyszy procesowi inwestowania, powinna pomyśleć o skonstruowaniu bezpieczniejszego portfela. Wprawdzie jej końcowy zysk będzie prawdopodobnie niższy niż w przypadku zainwestowania środków w sposób bardziej agresywny, ale dzięki temu łatwiej będzie jej o spokojny sen w nocy.

[b]Analitycy Expandera proponują następujący skład instrumentów w portfelu, w zależności od akceptowanego przez nas poziomu ryzyka:[/b]

- [b]niski poziom tolerancji ryzyka[/b] – 20 proc. akcje, 80 proc. obligacje

- [b]umiarkowany poziom tolerancji ryzyka[/b] – 50 proc. akcje, 50 proc. obligacje

- [b]wysoki poziom tolerancji ryzyka[/b] – 80 proc. akcje, 20 proc. obligacje

Trzeba pamiętać, że pomiędzy tymi trzema umownymi poziomami ryzyka istnieje jeszcze nieskończenie wiele punktów pośrednich. Ważne też, aby te proporcje rozpatrywać w kontekście całego portfela emerytalnego, czyli łącznie z I i II filarem. Ponieważ w pierwszych dwóch filarach systemu emerytalnego zdecydowanie dominują inwestycje bezpieczne (obligacje), to udział akcji w samodzielnie budowanym portfelu powinien być większy, nawet jeżeli nie jesteśmy urodzonymi ryzykantami.

W niektórych, uzasadnionych długim okresem oszczędzania przypadkach, akcje mogą stanowić nawet całość portfela przeznaczonego na dodatkową emeryturę.

Dopiero na kilka lat przed datą przejścia na emeryturę warto stopniowo zwiększać udział bezpiecznych, ale mniej zyskownych papierów.

Ustalenie prawidłowej struktury portfela to bezwzględnie podstawowa, ale i najtrudniejsza część dla rozpoczynającego inwestowanie. Może wydawać się, że potrafimy stworzyć taki portfel tylko na podstawie bieżących informacji oraz intuicji. Nic bardziej błędnego - budowa portfela powinna opierać się o najlepszą naukową wiedzę i doświadczenie. Jeśli sami ich nie posiadamy, warto o pomoc zwrócić się do specjalistów.

Z opublikowanego przez ZUS w marcu raportu wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniesie aż 350 mld zł. FUS stanowi podstawę systemu emerytalnego opartego na solidarności międzypokoleniowej. Polega ona na tym, że składki emerytalne osób pracujących przeznaczane są na wypłatę bieżących emerytur.

Niestety, prognozy demograficzne opracowane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) nie są zbyt optymistyczne. W 2000 r. na każdego Polaka w wieku powyżej 65 lat przypadało 5 osób w wieku produkcyjnym, które mogły finansować jego emeryturę. W 2050 r. na jednego emeryta będą przypadać już tylko mniej niż 2 osoby zdolne do pracy.

Pozostało 93% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami