Jak szybko zwróci się inwestycja w prąd ze słońca

Instalacje fotowoltaiczne mają najczęściej 5 kW, co zaspokaja potrzeby gospodarstwa domowego. Czasem wystarczy nawet 3,5 kW Potrzeby domu jednorodzinnego zaspokoi instalacja złożona z 15 paneli, które wytwarzają 4,5 megawatogodziny energii elektrycznej. Dzięki niej nie tylko będą działały na co dzień wszystkie urządzenie AGD, ale będzie również ogrzewanie.
Instalacje fotowoltaiczne mają najczęściej 5 kW, co zaspokaja potrzeby gospodarstwa domowego. Czasem wystarczy nawet 3,5 kW Potrzeby domu jednorodzinnego zaspokoi instalacja złożona z 15 paneli, które wytwarzają 4,5 megawatogodziny energii elektrycznej. Dzięki niej nie tylko będą działały na co dzień wszystkie urządzenie AGD, ale będzie również ogrzewanie.
Adobe Stock

Rządowe programy wsparcia sprawiają, że inwestycja we własną, domową instalację produkującą prąd ze słońca zwróci się nam stosunkowo szybko, bo już w kilka lat.

Panele fotowoltaiczne wpisują się w trendy proekologiczne, podnoszą wartość nieruchomości, nie wymagają konserwacji, nie psują się, nie wytwarzają odpadów i nie emitują zanieczyszczeń. Pozwalają za to zaoszczędzić na opłatach za prąd, są dotowane i dają ulgi podatkowe, dzięki którym zwrot z inwestycji trwa od sześciu do dziesięciu lat. Wszystko zależy od potrzeb, warunków i wielkości minielektrowni.

Warto sprawdzić: Dotacje, ulgi i kredyty na własną energię ze słońca

Specjaliści szacują, że w Polsce mamy około tysiąca godzin słonecznych rocznie. To wystarczy na potrzeby przeciętnego gospodarstwa domowego. Nie trzeba się obawiać zawieruch pogodowych. Instalacja fotowoltaiczna jest odporna nie tylko na burze, ale również na gradobicie. Wytrzyma nawet spadek temperatury do -30 stopni. Inwestycja w mikroelektrownię często zwraca się już po sześciu latach, a przez kilkanaście kolejnych daje czyste zyski. Należy jednak pamiętać, że kolektory słoneczne i panele fotowoltaiczne to nie to samo. Jedne i drugie czerpią energię ze słońca, ale pierwsze służą do podgrzewania wody, a tylko drugie do produkcji prądu.

Oszczędne kilowaty

Moduły fotowoltaiczne przekształcają promienie słoneczne na prąd elektryczny, który jest wykorzystywany w domach. Złożone z nich mikroinstalacje można bezpłatnie przyłączać do sieci energetycznych. Dostawcy energii elektrycznej mają bowiem obowiązek zmienić licznik energii na dwukierunkowy bez żadnych dodatkowych opłat. Zgodnie z prawem energetycznym, a właściwie z jego nowelizacją z 2013 r., mają też obowiązek odkupywania nadmiaru energii pozyskanej z instalacji PV, jeżeli jej moc nie przekracza mocy przyłącza energetycznego budynku. W większości domów jednorodzinnych moc przyłączeniowa wynosi co najmniej 10 kW, a instalacje fotowoltaiczne mają najczęściej 5 kW, co zaspokaja potrzeby gospodarstwa domowego. Czasem wystarczy nawet 3,5 kW, jeżeli w domu mieszkają tylko cztery osoby.

Przy zmianie umowy z dostawcą energii lub jej podpisywaniu trzeba jednak zwrócić uwagę na okres rozliczeniowy. Najkorzystniejszy jest roczny, ponieważ ułatwia rozliczenie nadwyżki pozyskiwanego prądu z paneli w okresie letnim z niedoborem zimowym. Umowy na inne okresy powinny uwzględniać przechodzenie nadwyżki pozyskanego prądu na kolejne.

Z każdego odprowadzonego do sieci 1 kWh można bezpłatnie pobrać 0,8 kWh w ciągu 12 miesięcy od dnia odczytu. Szacuje się, że 1 kWh z sieci elektroenergetycznej wynosi średnio 0,60 zł, co daje około 2 tys. zł rocznie przy zużyciu 3,5 kW. Oszczędność wyniesie więc 1,8 tys. zł rocznie.

Instalacja fotowoltaiczna nie musi być jednak podłączona do sieci. Instalacja off-grid, czyli niepodłączona, wymaga tylko dodatkowego zakupu odpowiedniego agregatu i akumulatora. Moc paneli nie ma znaczenia.

Warto sprawdzić: Ubezpieczenie paneli fotowoltaicznych nie jest drogie

Agregat zwykły przetwarza prąd stały produkowany przez panele fotowoltaiczne na prąd zmienny i współpracuje z siecią energetyczną, oddaje też do niej nadwyżkę energii, która nie została zużyta. Hybrydowy umożliwia częściowe uniezależnienie się od dostaw prądu. Wyspowy stosowany w instalacjach off-grid umożliwia natomiast magazynowanie wyprodukowanego prądu w akumulatorach. Decyzja o wyborze urządzenia zależy więc od oczekiwań. Akumulator magazynujący prąd oznacza bowiem posiadanie odrębnej domowej elektrowni i uniezależnia od dostawcy. Najbardziej opłaca się jednak w takich miejscach, w które doprowadzenie kabli byłoby bardzo kosztowne.

Ważne parametry

Zużycie prądu jest bardzo różne, ponieważ w różnych gospodarstwach używane są różne dodatkowe sprzęty poza standardowymi, nie mówiąc już o elektrycznym ogrzewaniu posesji, np. klimatyzatory, które zużywają bardzo dużo prądu, choć tylko w okresie letnim.

Szacuje się, że potrzeby domu jednorodzinnego zaspokoi instalacja złożona z 15 paneli, które wytwarzają 4,5 megawatogodziny energii elektrycznej. Dzięki niej nie tylko będą działały na co dzień wszystkie urządzenie AGD, ale będzie również ogrzewanie.

Przy obliczaniu wielkości instalacji trzeba jednak uwzględnić wiele parametrów dodatkowych, np. lokalizację posesji, ponieważ potencjał energii słonecznej jest różny w różnych regionach Polski, oraz kąt nachylenia i orientację względem stron świata paneli fotowoltaicznych.

Instalacja fotowoltaiczna może pracować 20–25 lat bez zarzutu. Po 25 latach użytkowania panele nadal będą funkcjonowały, tylko będą miały mniejszą moc. Specjaliści Tauronu wyliczyli, że będzie to ok. 90 proc. pierwotnej sprawności, inni, że 80 proc., ale mogą jeszcze pracować przez kolejnych kilka, a nawet kilkanaście lat, nadal przynosząc oszczędności.

Moc minielektrowni zależy też od powierzchni, jaką się dysponuje. Typowy moduł panelu zajmuje 1×1,6 m i daje 120 Wp mocy, żeby więc uzyskać 5 kWp mocy szczytowej, trzeba dysponować powierzchnią mniej więcej 30–35 mkw., a że najlepiej, aby powierzchnia ta była dachowa i nachylona przynajmniej 35 stopni w kierunku południowym, może to być problematycznie. Możliwe jest jednak odchylenie dachu na wschód lub zachód, ale konieczne jest wtedy zwiększenie powierzchni na panele – przy odchyleniu o 45 stopni o ok. 20 proc., przy odchyleniu o 50 stopni na zachód o 10 proc., a przy takim samym odchyleniu na wschód o 20 proc. Czasem może być więc niezbędne umieszczenie paneli na wysięgnikach, osobnych konstrukcjach lub płotach.

Nowe rozdanie

Wyliczenie kosztów instalowania paneli oferuje wiele firm. Wśród nich są również takie, które pomagają uzyskać dofinansowanie, rozliczyć dotacje i ulgi. Na stronach internetowych są też kalkulatory, które pozwalają na wyliczenie oszczędności, jakie inwestycja przynosi przy szacowanym zużyciu prądu.

Warto też śledzić oferty dystrybutorów energii. W ubiegłym roku wiele osób skorzystało np. z nieoprocentowanego i bezprowizyjnego kredytu oferowanego przez Tauron. Dodatkowym bonusem był zwrot wydatków na prąd wysokości 2 proc. kosztów instalacji. Firmy instalacyjne mają też często podpisane umowy z bankami, dzięki którym można otrzymać finansowanie niższe niż 5 proc. na dziesięć lat.

W tym roku może się jeszcze wiele zmienić, ponieważ w połowie roku rozpocznie się nie tylko dyskusja na temat wdrożenia w Polsce nowej dyrektywy o OZE – RED II, ale również proces zatwierdzania alokacji unijnych zielonych funduszy na lata 2021–2027.

Z czego składa się minielektrownia

Najważniejsze elementy instalacji PV:

  • ogniwa fotowoltaiczne, które zamieniają promieniowanie słoneczne na prąd
  • falownik, czyli inwerter, przetwarzający stały prąd stały na przemienny, który zasila domowe urządzenia przewody elektryczne
  • aparatura zabezpieczająca

Szybki zwrot nakładów

Wyliczenie ROI (zwrotu z inwestycji) dla gospodarstwa domowego według Schneider Electric.

Dokładna stopa zwrotu inwestycji jest zależna od ceny energii i tego, jak jest sprzedawana – rynkowo, na aukcji czy poprzez kontrakty. Budowa farmy fotowoltaicznej jest jednorazowo dużym kosztem – wynosi ok. 2 mln zł za farmę o mocy 1 MW. Jednak taka farma produkuje średnio 1100 MWh rocznie, ponieważ moc zależy od regionu Polski i jego nasłonecznienia. Przyjmując, że średnio cena energii wynosi 350 zł/MWh, farma może przynieść ok. 400 tys. zł przychodu rocznie. Inwestycja zwróci się więc już po niecałych pięciu latach.

rozmowa dla „rz”

Grzegorz Kucharski, dyrektor regionalny rozdziału energii w Schneider Electric

Trzy pytania do:

Na jaki zwrot z inwestycji w farmy fotowoltaiczne możemy dzisiaj liczyć, uwzględniając rosnące ceny prądu i dopłaty?

Farmy fotowoltaiczne oraz generalnie zielona energia to temat bardzo przyszłościowy pod każdym względem. Są na pewno opłacalne – stopa zwrotu z inwestycji może przy aktualnych cenach energii wynieść nawet 20 proc.

Czy widzi pan potencjał w programach wsparcia inwestycji w farmy fotowoltaiczne?

Zgłaszanie się po dotacje, programy wsparcia to bardzo dobry pomysł, choć z powodu liczby zgłoszeń niełatwo je uzyskać. Warto podkreślić, że to jednorazowe wsparcie, czyli można odliczyć jego wartość z kosztów inwestycji i znacznie podnieść stopę zwrotu.

Co będzie się działo na rynku zielonej energii w ciągu najbliższych lat?

Popyt na zieloną energię jest stały – istnieje wiele firm, które wykorzystują jedynie zieloną energię, a podpisanie kontraktu z takim odbiorcą na kilka lat pozwala właścicielom farm na uzyskanie cen energii nawet wyższych niż te sprzedawane na aukcjach.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Konsolidacja kredytu może być pułapką. Na co uważać?

Zamiana kilku kredytów na jeden, teoretycznie lżejszy, może okazać się błędem. Kredyty można konsolidować, ...