Jeśli nie za gotówkę, to na jakie finansowanie się zdecydować, kupując samochód? Czy rozwiązanie tańsze będzie korzystniejsze, czy lepiej drożej, ale szybciej?

Kredyt samochodowy to rodzaj kredytu celowego, który przyznawany jest tylko na zakup pojazdu mechanicznego, silnikowego, w tym oczywiście samochodu osobowego – tego nowego, z salonu lub używanego. Co ważne, kredytobiorca może liczyć na atrakcyjne warunki, na których przyznawane są środki, np. na niższe oprocentowanie.

Warto sprawdzić: Mój elektryk. Ruszają nowe dotacje na samochód elektryczny

Banki wymagają bowiem dodatkowego zabezpieczenia w postaci przedmiotu finansowania. Ustanowienie takiego zabezpieczenia wiąże się przeważnie z objęciem auta przez cały okres kredytowania obowiązkowym ubezpieczeniem AC. Dla części kredytobiorców może być znaczący wydatek, ponieważ z reguły autocasco jest dużo droższe od ubezpieczenia OC. Banki mogą zastosować również inne zabezpieczenia, np. zastaw rejestrowany (póki kredyt nie zostanie spłacony, właścicielem samochodu zostaje bank (to na niego zarejestrowany jest pojazd), co zostaje w odpowiedni sposób odnotowane w dowodzie rejestracyjnym), depozyt karty pojazdu lub cesji polisy AC.

A jaki kredyt wybrać? – Tu nie ma jednoznacznych odpowiedzi, bo kwestia jest bardzo indywidualna i będzie zależeć np. od tego, jak długo chcemy spłacać kredyt i czy bardziej zależy nam „prostszym” produkcie z mniejszą liczbą formalności, ale jesteśmy gotowi zapłacić więcej, czy sytuacja jest zupełnie odwrotna – zauważa Agnieszka Jonecko, ekspert Intrum.

Kredyt samochodowy

Opcje kredytu samochodowego są trzy: standardowy, jednoratowy 50/50 i kredyt z ratą balonową.

Kredyt standardowy w zasadzie nie odbiega znacząco od kredytu gotówkowego. Dostępny jest niemal we wszystkich bankach. Spłaca się raty kapitałowo-odsetkowe zgodnie z harmonogramem. Można sfinansować zakup nowego lub używanego pojazdu, ale w tym drugim przypadku wiek samochodu nie powinien przekraczać pewnego limitu, np. 15 lat. Udzielany jest na maksymalnie 10 lat. Część kredytodawców wymaga wkładu własnego, ale są banki, które przyznają finansowanie wynoszące ponad 100 proc. wartości pojazdu.

Kredyt 50/50 dedykowany osobom, które posiadają już część środków na zakup samochodu. Okres kredytowania wynosi rok. Wkład własny wynosi 50 proc. wartości pojazdu, a po roku należy spłacić pozostałe 50 proc. Tę drugą część zobowiązania także można rozłożyć na raty. Szczegóły ustala się indywidualnie z bankiem.

Kredyt z ratą balonową jest przeważnie udzielany na okres do 5 lat. Wymagany jest wkład własny, zazwyczaj w wysokości 20 proc. Przez 4, 5 lat spłaca się 50 proc. wartości samochodu, na koniec zostaje ostatnia rata – balonowa – w wysokości 30 proc., którą można spłacić jednorazowo, rozłożyć na raty, a nawet w rozliczeniu „oddać” stary samochód (auto zostaje wcześniej wycenione).

Kredyt gotówkowy na auto

Auto można kupić również, zaciągając na ten cel zwykły kredyt gotówkowy. Tu bank nie wymaga od kredytobiorcy zabezpieczenia. Nie tylko zatem brak jest dodatkowych kosztów, ale od początku jest się właścicielem pojazdu, co zostaje odnotowane w dowodzie rejestracyjnym. To także mniej formalności.

Warto sprawdzić: Gdzie opłaca się ubezpieczyć samochód. Ranking OC 2021

Kredyt gotówkowy można przeznaczyć na dowolny cel – nie tylko na zakup samochodu, ale również na rejestrację pojazdu, co jest znaczącym wydatkiem. Bank nie ma kontroli nad tym, co klient robi z pieniędzmi. Jednak przed decyzjami i niewypłacalnością zabezpiecza się przeważnie niższą dostępną kwotą kredytu i wyższymi całkowitymi kosztami zobowiązania, w tym przede wszystkim wyższym niż w przypadku kredytu samochodowego oprocentowaniem.

Leasing samochodu

Z leasingu konsumenckiego może skorzystać każdy. Pozwala sfinansować zakup zarówno nowego pojazdu, jak i używanego samochodu. To rozwiązanie łączy w sobie elementy kredytu (spłacanie zobowiązania w miesięcznych ratach), z elementami najmu (leasingobiorca nie jest właścicielem samochodu). Co więcej, leasingodawca może zaproponować równie dobre warunki, co przy kredycie samochodowym czy gotówkowym, a nierzadko nawet lepsze. Z zasady koszty leasingu zwykle są znacząco niższe niż koszty kredytu, a to za sprawą faktu, że firma leasingowa jest formalnym właścicielem auta. Dopiero po spłacie wszystkie raty oraz wykupieniu na własność (nie ma jednak takiego obowiązku!), samochód staje się własnością klienta. Jako leasingobiorca ma on prawo pierwszeństwa wykupu. Do tego czasu leasingodawca widnieje w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel pojazdu.

Korzystający z leasingu płaci ratę leasingową, ale musi uiścić także dodatkowe opłaty. To po pierwsze opłata wstępna Kolejna to ubezpieczenie przedmiotu leasingu – ale prawo nie mówi z góry, która ze stron transakcji ponosi ten koszt, dlatego ta kwestia powinna zostać zawarta w umowie. W praktyce jednak ubezpieczenie leży po stronie leasingobiorcy i może on skorzystać z ubezpieczenia oferowanego przez leasingodawcę lub samodzielnie wybrać polisę. I wreszcie depozyt gwarancyjny – zabezpieczenie dla firmy leasingowej, gdyby leasingobiorca korzystał z samochodu w sposób niezgodny z zawartą umową. Ten koszt nie zawsze występuje, decyduje o nim podmiot finansujący. Jest to opłata zwrotna, ale w praktyce nie trafia do kieszeni leasingobiorcy, ponieważ jest przeznaczana na pokrycie ostatniej raty leasingowej.

Warto sprawdzić: Banki uruchomią dopłaty do leasingu elektrycznych samochodów

Przy leasingu konieczne jest wykupienie AC i NNW, nie tylko OC. Większy zakres ochrony to także dodatkowe koszty. Poza tym, serwisowanie leasingowanego auta powinno odbywać się tam, gdzie zaakceptuje to producent/dystrybutor przedmiotu, ewentualnie tam, gdzie zgodzi się leasingodawca. Na ogół są to miejsca droższe niż przeciętne warsztaty.