Fatalne skutki ujawnienia haseł w bankowości internetowej

123RF

Przy pomocy pracownicy banku złodziej okradł konta klientów.

Pracownica Eurobanku pomogła oszustowi oczyścić konta dwóch klientów. Kobieta i jej wspólnik trafili za kraty, a bank musiał oddać skradzione pieniądze.

– Podjęliśmy działania mające na celu niedopuszczenie do podobnej sytuacji w przyszłości, a pieniądze klientów banku są bezpieczne – zapewnia Mateusz Czerniawski z Departamentu PR Eurobanku.

Dostał wszystkie dane do rachunków

Kilka miesięcy temu pracownica oddziału banku z Gostynia w Wielkopolsce poznała na dyskotece 29-letniego mężczyznę. Ten postanowił kontynuować znajomość, gdy dowiedział się, gdzie pracuje kobieta. I wpadł na pomysł, by wyczyścić konta klientów banku. W jaki sposób?

– Wyciągnął od pracownicy banku wszystkie dane potrzebne do wypłaty pieniędzy przez internet – opowiada asp. sztab. Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji.

Mężczyzna pozmieniał hasła internetowe do kont i przelewał z nich pieniądze na dwa rachunki założone na podstawione osoby. Potem wypłacał gotówkę w bankomacie. Pieniądze zaczęły znikać na początku lutego.

– Jeden z właścicieli odkrył, że brakuje mu na koncie 260 tys. zł, gdy chciał zrobić zakupy przez internet. Poszedł do banku, a tam pracownica, która – jak się później okazało – była zamieszana w kradzież, zapewniła go, że wszystko jest w porządku, pojawiły się tylko problemy z bankowością internetową – opowiada policjant.

Jednak po kilku dniach, gdy mężczyzna ponownie zalogował się na konto, środków nadal nie było. Klient Eurobanku znów poszedł do oddziału. Wtedy od innej pracującej tam kobiety dowiedział się, że jego konto jest niemal puste, bo pieniądze zostały przelane na inny rachunek.

Policja szybko schwytała sprawców

Okradziony powiadomił policję. Ta szybko ustaliła, kto stał za tą i kolejną kradzieżą z rachunku innego klienta; ten drugi stracił 300 tys. zł.

– W Poznaniu w wynajmowanym mieszkaniu zatrzymano 30-letnią pracownicę banku oraz jej znajomego – informuje asp. sztab. Sebastian Myszkiewicz.

Okazało się, że mężczyzna już wcześniej był dwukrotnie skazany na karę więzienia. Był również poszukiwany dwoma listami gończymi.

Kilka godzin później w ręce mundurowych wpadł 26-letni brat pracownicy banku. Mężczyzna zakopał część skradzionej gotówki (205 tys. zł) w garażu pod betonowymi płytami. W innym mieszkaniu udało się znaleźć jeszcze 260 tys. zł. Resztę pieniędzy para zdołała już wydać.

Pieniądze zostały zwrócone

Pracownica banku oraz jej partner odpowiedzą za kradzież pieniędzy znacznej wartości, a brat kobiety za paserstwo. Tylko on z całej trójki nie trafił za kraty, ale czeka na proces (będzie odpowiadał z wolnej stopy). Byłej już pracownicy banku oraz jej partnerowi grozi do 10 lat więzienia, a bratu kobiety – do pięciu lat. Policja sprawdza, czy para nie wyczyściła kont innych klientów.

Bank zapewnia, że wyjaśnienie tej sprawy było dla niego priorytetem. – Współpraca z policją umożliwiła sprawne wykrycie sprawców. Wszystkie środki wraz z odsetkami zostały zwrócone poszkodowanym klientom. Bank niezwłocznie podjął działania, by nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości – zapewnia Mateusz Czerniawski. —Janina Blikowska

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Hasła i kody odchodzą do lamusa

W tym roku przebojem w bankach ma stać się biometria. Ataki hakerskie na konta ...

Banki zarabiają nie tylko na odsetkach

Za przekroczenie limitu zadłużenia na karcie kredytowej płaci się nawet 50 zł Banki rekompensują ...

Konkurencja dla gigantów

Wirtualni operatorzy sieci komórkowych Mało kto wie, że oprócz czterech popularnych marek telefonii komórkowej ...