Będzie lżej, ale nic za darmo

Fotolia

Zaciągnąłeś kredyt hipoteczny i kupiłeś mieszkanie. Urządziłeś je już i byłbyś szczęśliwy, gdyby nie wysokie miesięczne raty. Gdy podpisywałeś umowę z bankiem, wydawało się, że obsługa kredytu nie będzie wielkim obciążeniem dla domowego budżetu. Ale doszły inne wydatki i budżet przestał się spinać. Co robić w takiej sytuacji?

Rozwiązaniem jest wydłużenie okresu spłaty kredytu mieszkaniowego. Dzięki temu zmniejszymy wysokość miesięcznej raty. Jednak aby skorzystać z takiej opcji, trzeba spełnić kilka warunków. I trzeba zdawać sobie sprawę, że operacja odbije się na całkowitym koszcie kredytu.

Sprawdź maksymalny okres spłaty

W większości banków w Polsce kredyty mieszkaniowe są sumiennej spłacane niż inne zobowiązania (np. pożyczki gotówkowe). W marcu tego roku opóźnienia w spłacie dotyczyły 4,8 proc. wszystkich kredytów mieszkaniowych brutto. Dla porównania, udział całości kredytów nieregularnych w kredytach udzielonych przez sektor bankowy wynosił 7,3 proc.

Zobowiązania zaciągnięte na zakup mieszkania spłacane są najlepiej, bo są uważane za priorytetowe. Klienci łatwiej podejmują decyzję, że później zapłacą np. czynsz czy uregulują ratę pożyczki gotówkowej, byleby nie mieć zaległości w spłacie kredytu mieszkaniowego.

Jeśli jednak kłopoty z bieżącą obsługą zobowiązania pogłębiają się, doraźne działania mogą nie wystarczyć. Wtedy powinniśmy rozważyć wystąpienie do banku o wydłużeniu czasu spłaty kredytu.

Od czego zacząć? Najpierw należy sprawdzić, jaki jest maksymalny możliwy okres kredytowania w danym banku. Na ogół nie może być dłuższy niż 30 lub 35 lat. Jeżeli zaciągnęliśmy kredyt na maksymalny okres, może się okazać, że nie mamy już pola manewru w tym zakresie.

Innym czynnikiem decydującym o możliwości przedłużenia okresu spłaty jest wiek kredytobiorcy. Banki ustalają tu własne limity. Na ogół nie przedłużą czasu spłaty, jeśli ostatnia rata miałaby być regulowana przez klienta po ukończeniu przez niego 70 lat. Wtedy na kredyt 35-letni nie ma już szans osoba powyżej 35. roku życia. W części banków obowiązuje niższy limit wieku (65 lat), ale są też takie, które zaakceptują spłaty aż do 75. roku życia, a nawet do 80. Trzeba więc pamiętać, aby przed złożeniem wniosku o wydłużenie okresu kredytowania sprawdzić te dwa parametry.

Maleje miesięczna rata, rośnie łączny koszt

– Klienci podejmując decyzję o długości okresu kredytowania najczęściej kierują się dwoma czynnikami: wysokością miesięcznej raty bądź całkowitą kwotą, jaką trzeba będzie zwrócić bankowi. Trzeba pamiętać, że im dłuższy okres kredytowania, tym niższe obciążenie miesięcznego budżetu domowego, ale wyższa łączna kwota do spłaty obejmująca kredyt wraz z odsetkami – wyjaśnia Katarzyna Dmowska z ANG Spółdzielni Doradców Kredytowych.

Jakie byłyby skutki wydłużenia okresu spłaty kredytu hipotecznego z 20 do 30 lat?

– Przyjmijmy, że dwa lata temu zaciągnęliśmy kredyt na kwotę 250 tys. zł na okres 20 lat, z oprocentowaniem 3,6 proc. w skali roku. W takiej sytuacji mamy ratę równą w wysokości ok. 1463 zł miesięcznie. Przy 20-letnim okresie kredytowania zapłacilibyśmy 101 066 zł odsetek. Gdybyśmy po dwóch latach zdecydowali się na przedłużenie czasu spłaty do 30 lat, to nasza miesięczna rata zmalałaby do ok. 1098 zł, a łącznie w całym okresie kredytowania odsetki wzrosłyby do 154 135 zł. Taka operacja zmniejsza ratę miesięczną o 365 zł, ale za to powoduje wzrost całkowitej kwoty do spłaty o ponad 53 tys. zł – tłumaczy Katarzyna Dmowska.

Trzeba się więc poważnie zastanowić, czy warto zmniejszać ratę miesięczną i jednocześnie znacząco zwiększyć koszt łącznych odsetek. To powinna być ostateczność. Warto również sprawdzić, czy w przyszłości bank zgodzi się na ewentualne skrócenie okresu spłaty, gdy nasza sytuacja finansowa wyraźnie się poprawi.

Problemy ze spłatą tylko przejściowe?

Większe odsetki to nie koniec kosztów, z jakimi powinniśmy się liczyć. Sama operacja wydłużenia okresu spłaty kredytu zwykle nie jest darmowa.

Za przygotowanie aneksu wydłużającego okres kredytowania w większości banków trzeba zapłacić od 100 do 500 zł. Zdarza się też, że koszt jest liczony jako procent od kwoty pozostałej do spłaty i wynosi np. 0,5 proc., minimum 150 lub 300 zł. W naszym przykładzie oznacza to dodatkowy wydatek 1250 zł. Koszty te ponosi kredytobiorca.

Jeżeli kłopoty ze spłatą są przejściowe, dużo lepszą opcją jest skorzystanie z tzw. wakacji kredytowych. Większość banków umożliwia zawieszenie spłaty kredytu na okres od jednego do sześciu miesięcy, z tym że z takiej opcji wolno skorzystać nie częściej niż na przykład raz w roku.

Jeżeli podjęcie decyzji, jak wybrnąć z kłopotów, jest zbyt trudne, dobrym wyjściem powinno być udanie się po pomoc do doradcy finansowego. Przeanalizuje on naszą sytuację finansową i podpowie, jakie rozwiązanie będzie optymalne w danej sytuacji. ©?

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.rudke@rp.pl

Kluczowa długość kredytowania

Jeśli oprocentowanie wieloletniego kredytu jest stałe, to duży wpływ na wysokość miesięcznych rat i płaconych odsetek ma okres spłaty.

W przypadku kredytu w wysokości 250 tys. zł, zaciągniętego na 20 lat, z oprocentowaniem 3,6 proc. w skali roku, miesięczna rata wyniesie 1460 zł, a suma zapłaconych bankowi odsetek – 101 tys. zł.

Jeśli skrócimy okres spłaty do 15 lat, wtedy łączne odsetki spadną o jedną trzecią, do 74 tys. zł, ale miesięczna rata podskoczy o 550 zł, do 1800 zł. Wydłużanie okresu spłaty powyżej pewnej granicy przynosi już niewielkie zmiany w wysokości miesięcznej raty, natomiast mocno podbija koszty odsetkowe w całym okresie kredytowania. Na przykład wydłużenie okresu spłaty do 40 lat spowodowałoby, że rata zmalałaby, ale nie aż tak bardzo, bo do 985 zł, zaś łączne odsetki urosłyby aż do 222 tys. zł (przy okresie 30-letnim jest to odpowiednio: rata 1137 zł i suma odsetek 159 tys. zł).

Mogą Ci się również spodobać

Na celowniku hakera: e-commerce i płatności online

Handel internetowy w Polsce mocno zyskuje na znaczeniu, ale rośnie też zagrożenie ze strony ...

Zachowaj czujność i zadbaj o ochronę

Kradzież tożsamości cyfrowej jest według internautów największym zagrożeniem Internauci najbardziej obawiają się włamań na ...

Modny salon zamiast urzędu

Można tam założyć lokatę, ale też wypić kawę czy popracować. Olbrzymie sale, marmury, kasjerki ...