Aktualizacja: 16.02.2025 14:53 Publikacja: 04.03.2020 14:41
Foto: Adobe Stock
Auta elektryczne wciąż stanowią niewielki odsetek wszystkich samochodów poruszających się po polskich drogach. Pod koniec 2019 roku liczba zarejestrowanych pojazdów w pełni elektrycznych w Polsce wyniosła 4886 sztuk. Coraz więcej Polaków jest gotowych kupić auto na prąd, ale zdecydowana większość uzależnia to od rządowej dopłaty. Powinna ona ruszyć w tym roku. Jednym z warunków wzięcia udziału w programie będzie obowiązkowy zakup przez dwa lata polisy AC od uszkodzeń, zniszczeń oraz utraty na skutek zderzeń, kolizji, zdarzeń losowych, uszkodzeń przez osoby trzecie oraz kradzieży. Ubezpieczyciele, którzy jeszcze tego nie zrobili, powinny wyspecjalizować się w elektromobilności.
Najtańsze ubezpieczenia OC szybko podrożały względem droższych polis. To kiepska wiadomość dla oszczędnych.
Pierwsze półrocze 2023 r. zakończyło się kolejną obniżką cen OC. Średnia składka obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego spadła o 4,2 proc. w porównaniu do tego samego okresu roku ubiegłego i wyniosła 502 zł.
Już wiemy, że minimalne wynagrodzenie będzie w 2024 roku rekordowo wysokie. Rekord pobiją również opłaty karne za brak OC dla kierowców.
Fintech zaoferuje polisy dla kierowców. Na razie tylko w Irlandii. Obiecuje elastyczne opcje płatności, brak ukrytych opłat i możliwość bezpłatnego anulowania umowy ubezpieczeniowej przez klientów w dowolnym momencie.
W ciągu dekady ceny ubezpieczeń OC mają wzrosnąć nawet dwukrotnie. Wynika to nie tylko z prognozowanej inflacji, ale także ze zwiększania się liczby samochodów elektrycznych na polskich drogach.
Przed wyjazdem na upragniony wypoczynek warto się upewnić, że nasza rodzina lub dzieci jadące na ferie mają odpowiednią ochronę ubezpieczeniową.
Już nie tylko działanie na szkodę Alior Banku, ale też nieprawidłowości związane z próbą wejścia na stałe do władz PZU, znalazły się wśród zarzutów i doniesień kierowanych przeciwko Wojciechowi Olejniczakowi. Ubezpieczyciel zawiadamia prokuraturę.
Zdecydowały kompetencje i doświadczenie. Za dużo też zajmowano się kadrami – tak przyczyny odwołania prezesa PZU tłumaczy Jakub Jaworowski, szef resortu aktywów państwowych. O następcy szefa firmy mówi: niewiele osób byłoby lepszych na tym stanowisku
Powodem odwołania Artura Olecha z funkcji prezesa PZU miała być chęć zastąpienia go osobą z większym doświadczeniem i kompetencjami w zarządzaniu wielką firmą – słyszymy nieoficjalnie w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Tymczasem w czasie rządów Artura Olecha kapitalizacja PZU wzrosła o blisko 2,5 mld zł. Ubezpieczycielem kieruje teraz Andrzej Klesyk, a Rada Nadzorcza ogłosiła konkurs na nowego szefa spółki.
Andrzej Klesyk wrócił do PZU i już działa. Stanowisko stracił Jarosław Mastalerz, prezes PZU Życie, do rady nadzorczej tej spółki dołączyli Dariusz Filar i Waldemar Maj. Będzie przegląd strategii PZU, w tym polityki dywidendowej i planów sprzedaży Aliora do Pekao.
Po tym jak na początku tygodnia z fotelem prezesa PZU pożegnał się Artur Olech, w piątek ze stanowiska prezesa zarządu PZU Życie odwołany został Jarosław Mastalerz.
Włoski gigant ubezpieczeniowy potwierdza zainteresowanie Europą Środkową i Wschodnią. Nie wyklucza tu przejęć. Ale na Ukrainę raczej nie wróci.
Na wniosek przedstawiciela Skarbu Państwa rada nadzorcza PZU odwołała prezesa Artura Olecha. Jego miejsce zajmie, na razie czasowo, Andrzej Klesyk. Przyczyn dymisji szefa spółki nie podano.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas