Zarobić na prywatnym muzeum PRL

Kultowa pralka Frania. Muzem PRL
Kultowa pralka Frania. Muzem PRL
materiały prasowe

Przykład muzeum Czar PRL pokazuje, że można z sukcesem prowadzić w pełni prywatną placówkę tego typu.

Prywatne muzeum Czar PRL (www.czarprl.pl) awansowało z przedmieść stolicy na plac Konstytucji, mieści się tuż obok Teatru Polonia Krystyny Jandy.

Kolekcjoner Rafał Patla (rocznik 1985) od 2013 prowadził muzeum na dalekiej Pradze. Zajmowało tam lokal 100 metrów powierzchni. Teraz ekspozycja ma ponad 250 metrów. Oglądamy przedmioty, które ilustrują powojenną historię Polski. Dziś ostro licytowane są już na aukcjach. Kolekcjoner zdobył je, kiedy nie budziły zainteresowania.

Warto sprawdzić: Rosną ceny designu z PRL

Rafał Patla zrekonstruował życie Polaków w PRL. Na specjalnych ekranach umieszczono kultowe wyroby. Duże wrażenie robią np. suszarki do włosów w obudowach o awangardowych kształtach. Widać, że nawet w latach 50. mieliśmy genialnych projektantów przedmiotów codziennego użytku. Suszarek jest kilkanaście. Co chwila rozlega się triumfalny okrzyk: „Miałam taką!”. Wyeksponowano także odkurzacze, magnetofony, radia przenośne oraz np. popularne mydła.

Wielkie wrażenie robi uliczny saturator ze szklanką na łańcuchu. Jest płyn po goleniu, który nieoficjalnie służył do picia, jako tani alkohol. Te motywy znamy z kultowych filmów Stanisława Barei. Wielu gościom łza się w oku kręci na widok legendarnej pralki Frania.

muzeum PRL
Kultowa pralka Frania wielokrotnie prezentowana była w muzeach na wystawach o powojennej historii Polski. Fot. materiały prasowe

Zomo pilnuje

Atrakcją dla dzieci jest budka telefoniczna. Poszukiwanie automatu telefonicznego zajęło lata, bo to dziś absolutny unikat. Podobnie nie można było zdobyć typowych haków ze sklepu mięsnego. Ale zrekonstruowano sklep z gołymi hakami i z talonami na mięso, które nie miały pokrycia w towarze.

Zrekonstruowano mieszkania inteligenta oraz robotnika. Różnią się wyposażeniem. W mieszkaniu inteligenta stoją meble z lat 60. wyrób spółdzielni ŁAD, takie same wzbudzają dziś sensację na aukcjach. Ekspozycja w muzeum nobilituje przedmioty używane w PRL. Czy wpłynie to na wzrost ich cen na rynku antykwarycznym?

W kąciku ideologicznym mamy wybór głów Lenina i Karola Marksa. Warto zwrócić uwagę na oprawione roczniki „Dzienników Ustaw” z lat stalinizmu. Eksponaty nie są przypadkową zbieraniną. Kolekcjoner zdobywał je przez lata z myślą o edukowaniu gości muzeum.

Na ścianach widnieją duże, czytelne opisy po polsku i angielsku. Gość opuszcza muzeum z potężną dawką historycznej wiedzy. Zyskuje także coś więcej. Odtworzono tu klimat życia w tamtych czasach. Na przykład na wieszaku wisi futro z nutrii – o takim marzyła kiedyś każda elegancka Polka, było ono symbolem zamożności!

Po lekturze najlepszego nawet podręcznika nie zrozumiemy absurdalności życia w tamtych czasach. Lepiej zrozumiemy te czasy, gdy obejrzymy ohydne futro z nutrii lub paskudne buty tzw. kryzysowe, uszyte z filcu, gdy nie było skóry ani nawet tworzyw skóropodobnych. Do kompletu na ścianach mamy archiwalne fotografie kilometrowych kolejek do sklepów. Całości pilnuje stojący przy wejściu ZOMO-wiec w pełnym uzbrojeniu.

muzeum PRL
Jakość życia Polaków radykalnie zmieniła się po 1989 roku (wnętrze mieszkalne). Fot. materiały prasowe

Szkolne wycieczki w muzeum PRL

Już na klatce schodowej wita nas legendarny plakat Tomasza Sarneckiego z motywem szeryfa i napisem „W samo południe. „Solidarność” 4 czerwca 1989″. Plakat zachęcał do udziału w wyborach, które obaliły komunizm. Wzdłuż schodów powieszono gabloty z fotografiami i konspiracyjnymi ulotkami ze stanu wojennego. Jest oryginalny, wydany w podziemiu, nekrolog Grzegorza Przemyka, licealisty zamordowanego przez milicję. Gotowy do montażu jest monitor, z którego aktorka Joanna Szczepkowska wygłaszać będzie historyczny komunikat, jaki wypowiedziała w telewizji w 1989 roku: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm…”

W nowej siedzibie jest sala kinowa, wyświetlane są kroniki filmowe z czasów PRL. Lada dzień otwarta zostanie kawiarnia. Ma wyposażenie z epoki. Na ścianach zrekonstruowano obrazy Jerzego Srokowskiego z legendarnej warszawskiej kawiarni Antyczna.

W pomieszczeniu obok będzie rodzaj przedszkola. Tam maluchy będą mogły się bawić tymi samymi zabawkami co ich dziadkowie. W tym czasie mamy dzieci spędzą miło czas w kawiarni.

Szkolne wycieczki specjalnie przychodzą do muzeum na lekcje historii. Rafał Patla informuje, że młodzi ludzie są zaskoczeni, że w Polsce po 1989 r. nastąpiły tak radykalne zmiany! Uczniowie nie zdawali sobie sprawy, że w PRL życie było aż tak biedne i szare.

muzeum PRL
Saturator do wody ma szklankę przymocowaną na łańcuchu. Podobne urządzenia znamy z popularnych filmów Stanisława Barei. Fot. materiały prasowe

Nyską po Warszawie

Uczniowie nie wiedzą, czym była gospodarka centralnie planowana. Nie rozumieją, dlaczego najwyższe władze PRL decydowały nawet o produkcji sznurka do snopowiązałek, którego co roku brakowało. Uczniowie nie wiedzą nawet, do czego służyły kartki na żywność i bony dewizowe Banku Pekao, które leżą na wystawie.

Wystawione w muzeum przedmioty wykorzystujemy jako ilustrację powojennej historii Polski. Uczniowie po wyjściu z muzeum powinni wiedzieć, dlaczego powstał tamten ustrój, jak się wtedy żyło i dlaczego tamta rzeczywistość musiała się skończyć – mówi Rafał Patla.

Częstymi gośćmi są turyści ze świata. Przyjeżdżają tu specjalnie. Twórca muzeum opowiada: – Turyści ze świata w naszym muzeum znajdują odpowiedź na pytanie, czym był komunizm, którego sami nie doświadczyli. Turyści nic nie wiedzą o historii Polski, np. o stanie wojennym.

Nie wiedzą, jak ludzie żyli w tej części świata w latach 1945–1989. U nas zamawiają wycieczki po Warszawie. Mamy swoje nyski, którymi wozimy chętnych, a przewodnik opowiada o historii Warszawy – kontynuuje Rafał Patla.

Oficjalne otwarcie nastąpi 28 lutego, ale już dziś co najmniej 50 osób dziennie odwiedza to miejsce. Kolekcja idealnie trafiła w zapotrzebowanie społeczne. Starsi wzruszają się, bo ekspozycja przypomina im młodość, przynoszą dary. Muzeum jest całkiem prywatną inicjatywą. Nie korzysta z dotacji ani przywilejów czynszowych, lokal wygrało na przetargu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Deweloperzy faworytami ekspertów

Na jakie branże eksperci radzą postawić w najbliższych miesiącach. Od początku roku do Wielkanocy ...

Sprawdźmy, które spółki „dowiozą” swoje cele finansowe

Nie wszystkim giełdowym firmom uda się zrealizować cele finansowe na ten rok. Wyniki finansowe ...

Niezłe wyniki inwestycji w obligacje, z akcjami było różnie

Zdaniem ekspertów, w drugiej połowie roku warto ulokować część oszczędności na rynkach wschodzących. Strategie ...