Żniwa w końcówce roku na giełdzie

Fotorzepa/Robert Gardziński

Sezonowy wzrost popytu w IV kwartale jest kluczowy dla całorocznego wyniku.

Wiele spółek giełdowych z utęsknieniem wypatruje ostatniego kwartału roku kalendarzowego. Sezonowy wzrost popytu w tym okresie w połączeniu z nadejściem zimy wywiera pozytywny wpływ na osiągane wyniki finansowe. W efekcie rezultaty za ten okres często stanowią większą część całorocznego wyniku.

Czytaj także: Sprawdźmy, które spółki „dowiozą” swoje cele finansowe

Handel liczy na święta

Końcówka roku to okres kluczowy dla wyników branży handlowej. Wówczas daje się zaobserwować wyraźny wzrost przychodów ze sprzedaży, co ma związek z okresem wzmożonych przedświątecznych zakupów. Analitycy podkreślają, że to wydarzenie generuje znacznie większe wydatki konsumenckie niż inne okresy roku, z czego korzysta wiele spółek. – Czwarty kwartał jest w branży sprzedaży detalicznej odzieży i obuwia sezonowo zdecydowanie najmocniejszym okresem pod kątem wyników. Patrząc na dwóch największych przedstawicieli branży na GPW, w 2017 r. zysk operacyjny wygenerowany w IV kwartale przez LPP i CCC stanowił odpowiednio 65 i 47 proc. wyniku całorocznego – wskazuje Maria Mickiewicz, analityk Pekao IB. – Składa się na to kilka czynników. Przede wszystkim wynika to z mocniejszej sprzedaży dzięki wyższej średniej jednostkowej wartości sprzedawanego produktu (przeciętnie jesienno-zimowa kurtka czy para obuwia jest droższa niż odpowiednik z wiosenno-letniej kolekcji). To dodatkowo jest wspierane przez zakupy w okresie przedświątecznym, na prezenty. Druga, ważniejsza, kwestia to realizowane marże brutto na sprzedaży. We wrześniu do sklepów wchodzi nowa kolekcja jesienno-zimowa i przez większość IV kwartału jest ona sprzedawana w pełnej marży, z ograniczoną liczbą promocji. Okres wyprzedaży w pełni startuje zazwyczaj dopiero po świętach Bożego Narodzenia – wyjaśnia ekspertka.

Jednocześnie dodaje, że dla wyników branży odzieżowej duże znaczenie mają warunki pogodowe. Słoneczna i ciepła pogoda z reguły oznacza mniejszy ruch w sklepach. – Sprzedaż realizowana w październiku jest o tyle istotna dla wyników kwartału, że ewentualna słabość października spowodowana np. niesprzyjającą pogodą może pociągnąć za sobą zwiększoną skalę promocji w kolejnych miesiącach i osłabić rentowność realizowaną na całej kolekcji jesień–zima – wskazuje.

Z punktu widzenia wyników całorocznych ostatni kwartał roku jest kluczowy w przypadku dystrybutorów sprzętu komputerowego. W ostatnim kwartale zwiększają się wydatki odbiorców indywidualnych i firm, które domykają całoroczne budżety. Większy ruch w sklepach to dobra wiadomość także dla sieci handlowych, czego beneficjentem jest właściciel jedynej obecnej na GPW sieci supermarketów Dino.

Zima im sprzyja

Oprócz firm handlowych świąteczną sezonowość bardzo mocno odczuwają też spółki produkujące słodycze, jak Wawel czy Colian. Wraz ze spadkiem temperatury na zewnątrz ożywia się popyt na słodycze. Dla spółek z branży jest to najlepszy kwartał w ciągu całego roku pod względem osiąganych przychodów. W przeciwieństwie do spółek odzieżowych do udanych z reguły mogą zaliczyć także kolejny, pierwszy kwartał roku.

Sezonowy wzrost popytu najmocniej odczuwa jednak Ambra, producent win musujących i alkoholi. Spółka może być spokojna o wyniki za IV kwartał, który jest zawsze najlepszym okresem sprzedażowym w branży winiarskiej. Sprzedaż Ambry w tym okresie jest ponad dwa razy większa niż średnio w pozostałych kwartałach. Firm, których wyniki są wprost uzależnione od panującej na zewnątrz temperatury, jest więcej. Spółkami, które w dość naturalny sposób osiągają wyższe przychody i mogą zyskiwać w sezonie zimowym, są przedstawiciele sektora energetycznego. Niższe temperatury i krótszy dzień zimą w bezpośredni sposób przekładają się na wyższe zużycie energii. Dlatego w zimie branża energetyczna odnotowuje największy popyt na swoje usługi. Jednak największy sezonowy skok sprzedaży w IV kwartale notuje Oponeo, internetowy dystrybutor opon. Najwyższe przychody spółka uzyskuje bowiem w sezonie wymiany opon, który przypada na późną jesień i wiosnę.

Sezonowy wzrost popytu w ostatnim kwartale w połączeniu z nadejściem zimy podbija wyniki spółek. Rezultaty za ten okres często stanowią większą część całorocznego wyniku . Fotorzepa/Kuba Kamiński

Kumulacja przychodów na finiszu roku

Końcówka roku kalendarzowego to z reguły bardzo udany okres dla deweloperów, co ma związek z kumulacją przekazań mieszkań. – W branży deweloperskiej IV kwartał jest zwykle najlepszym okresem w roku. W każdym z sześciu ostatnich lat deweloperzy sprzedawali w ostatnim kwartale najwięcej mieszkań (średnio 29 proc. całorocznej sprzedaży). W 2018 r. powyższa prawidłowość prawdopodobnie jednak nie wystąpi. Skokowy wzrost cen mieszkań, połączony ze spadkiem oferty, jest przyczyną spadku sprzedaży mieszkań w ostatnich miesiącach. W tym roku prawdopodobnie deweloperom nie uda się powtórzyć wolumenów osiągniętych w I kwartale br., który mógł stanowić szczyt cyklu – zwraca uwagę Piotr Zybała, analityk DM mBanku. Zaznacza jednak, że wyniki finansowe deweloperów podążają z około dwuletnim opóźnieniem względem danych nt. sprzedaży. Stąd też inwestorzy mogą wciąż liczyć na rekordowe zyski branży w latach 2018–2019.

Biorąc pod uwagę raportowane rezultaty, spółki budowlane z reguły zdecydowanie lepiej wypadają w III i IV kwartale roku kalendarzowego. Jednocześnie co roku zimą doświadczają największego spadku przychodów ze względu na zastój w wykonywanych pracach, co wyraźnie widać w wynikach raportowanych za I kwartał. – Największe przychody, jeżeli pogoda w grudniu jest sprzyjająca, spółki budowlane zwykle generują w IV kwartale. Związane jest to m.in. z harmonogramami wydatków publicznych – inwestorzy odkładają wydatkowanie największych środków zwykle na koniec roku, więc spółki dostosowują do tego swoje harmonogramy prac. Dobrze pod względem przychodów prezentuje się też zwykle III kwartał, najsłabiej jest natomiast w I kwartale, w obu przypadkach wynika to z uwarunkowań pogodowych – wyjaśnia Krzysztof Pado, szef analityków DM BDM. – Jeśli weźmiemy pod uwagę zagregowany wynik netto dla spółek budowlanych notowanych na GPW, to w ostatnich kilku latach najwyższy wynik pojawiał się zwykle w III kwartale. Końcówka roku natomiast zwykle budzi większe obawy, szczególnie w sytuacji, gdy w branży rosną dynamicznie koszty. Wynika to m.in. z uwarunkowań zasad rachunkowości w branży budowlanej, które w dużej mierze oparte są na szacunkach. Raport roczny badany jest przez audytora, co jest także okazją do zweryfikowania budżetów kontraktów czy dokładniejszych rozliczeń z inwestorem oraz podwykonawcami – dodaje.

Hamowanie w przemyśle

W mniej komfortowej sytuacji są spółki przemysłowe, które w końcówce roku działają na wyraźnie mniejszych obrotach, co wynika z faktu, że większość mocy jest wyłączana w okresie między świętami a Nowym Rokiem. – Na pełnych obrotach firmy wracają z początkiem roku, z reguły ma to miejsce po święcie Trzech Króli. Do tego grona można zaliczyć przedstawicieli przemysłu maszynowego, ciężkiego, samochodowego i materiałów budowlanych – wskazuje Jakub Szkopek, analityk DM mBanku. Jest też kilka pozytywnych wyjątków, które notują większy lub mniejszy wzrost sprzedaży. – Zwykle końcówka roku jest momentem żniw dla spółek meblarskich (Forte, Pfleiderer Group), natomiast wytwórcy artykułów sezonowych, tacy jak Stelmet, produkują w tym okresie praktycznie tylko na magazyn. Wzrost sprzedaży notują zwykle producenci sprzętu grzejnego – dodaje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nawet 4 procent, ale nie dla każdego

Najwyżej oprocentowane lokaty trzymiesięczne, ze stawką 4 proc. w skali roku, znajdziemy w ofertach ...

Zyski przekraczające 20 procent rocznie

Wśród zarządzających pieniędzmi zamożnych klientów najlepszy w 2016 r. był mBank. W ubiegłym roku ...

Niezłe wyniki inwestycji w obligacje, z akcjami było różnie

Zdaniem ekspertów, w drugiej połowie roku warto ulokować część oszczędności na rynkach wschodzących. Strategie ...