Arcydzieła i starocie z bazarów

Antique Concept Store

W najbliższy weekend, 5–7 października, w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego w Warszawie odbędą się 16. Warszawskie Targi Sztuki.

Organizatorem jest dom aukcyjny Rempex (www.rempex.com.pl). W imprezie zapowiedziało udział ponad 60 firm. Atrakcją będzie wystawa dzieł Wojciecha Fangora.

Czytaj także: Skarby ze światowych aukcji

Warto zwrócić uwagę na ofertę Galerii Esta z Gliwic (www.galeriaesta.pl). Prezentować będzie prace m.in. Wandy Gałkowskiej. Esta to fenomen godny ekonomicznych i artystycznych analiz. Oto prowincjonalna galeria od lat oferuje ostro wyselekcjonowane prace artystów awangardy. W tym roku Esta wygrała konkursową rywalizację i wzięła udział w Warsaw Gallery Weekend. W lokalu wynajętym w stolicy (100 metrów kwadratowych powierzchni) sprzedawała prace np. Wojciecha Dróżdża.

Portal rynku sztuki Artinfo.pl (www.artinfo.pl) zaoferuje w tym roku obrazy Andrzeja Batora. Co roku firma sprzedaje prace jednego artysty. W 2014 roku sensację budził nowy Land Rover pomalowany przez Grupę Monstfur. Artinfo wydało niedawno Raport o Rynku Sztuki. Na targach dostępne będą ostatnie egzemplarze z nakładu.

Obrazy Andrzeja Batora mają ceny od 3,5 tys. zł do 9 tys. zł . Fot. artinfo.pl

Michał Niesiołowski ze stołecznej Galerii Antique Concept Store (www.antiqueconceptstore.com) pierwszy raz bierze udział w targach. Zaoferuje w przystępnych cenach prace np. Henryka Stażewskiego, Ryszarda Winiarskiego, Jonasz Sterna, Władysława Hasiora (20–50 tys. zł). Będą poszukiwane fotografie Zbigniewa Dłubaka. Ozdobą stoiska będzie legendarny plakat z 1970 roku Romana Cieślewicza „Supermen” w cenie 2 tys. zł (ilustracja powyżej).

Plakat Romana Cieślewicza kosztuje 2 tys. zł . Fot Antique Concept Store

Co roku najwyższy poziom oferty prezentuje łódzka Galeria Olimpus (www.galeria-olimpus.pl). W tym roku wystawi m.in. efektowną kompozycję Adama Marczyńskiego (180 tys. zł) oraz obrazy Henryka Stażewskiego (ceny od 100 do 200 tys. zł). Godne uwagi będą rzeźby mniej znanego klasyka Mieczysława Szatkowskiego, którego dzieła dopiero wchodzą na rynek.

Najwyższy poziom oferty co roku reprezentuje także Galeria Piekary (www.galeria-piekary.com.pl) z Poznania. Przed laty mieliśmy wyjątkową okazję obejrzenia i kupienia muzealnej wartości prac np. Władysława Strzemińskiego i Karola Hillera. Czym firm zaskoczy nas w tym roku? Galeria 101 Projekt (www.101projekt.pl) wystawi np. rzeźbę Grzegorza Gwiazdy (ur. 1984), jednego z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy, który z powodzeniem robi międzynarodową karierę. Na stoisku Sopockiego Domu Aukcyjnego (www.sda.pl) wzbudzą sensację rzeźby m.in. Katarzyny Kobro i Magdaleny Abakanowicz.

Rzeźba Grzegorza Gwiazdy ma cenę 40 tys. zł . Fot. Galeria 101 Projekt

Z kolei łódzka firma Rynek Sztuki (www.ryneksztuki.eu) przywiezie tym razem dzieła mistrzów konstruktywizmu, nie w pełni jeszcze odkrytych przez rynek i kolekcjonerów, np. Lecha Kunki i Andrzeja Gieragi (ceny od 11 do 20 tys. zł). W 2013 roku firma wykreowała na targach nieznany szerzej dorobek Andrzeja Rajcha. Dzięki temu prace artysty weszły na krajowe aukcje.

Relacjonuję targi od początku ich istnienia. Bez trudu wyliczę oferowane na targach arcydzieła, które z uwagi na najwyższy poziom artystyczny, mogłyby zawisnąć na stałe w galeriach krajowych muzeów narodowych. Na przykład w 2012 roku za 4,6 mln zł można było kupić sztandarowe dzieło Władysława Ślewińskiego „Śpiąca kobieta z kotem”.

Na kolejnych edycjach targów reprezentowani byli świetnymi kompozycjami np. Jacek Malczewski, Edward Krasiński, Zdzisław Beksiński, Tadeusz Kantor. Są też obrazy do powieszenia nad kanapą. Mimo to targi niezmiennie budzą uzasadnione niezadowolenie uczestników oraz gości.

Zawsze brakowało zdecydowanej jakościowej selekcji uczestników oraz oferty. Obok muzealnych dzieł wystawiano przedmioty oferowane na bazarze w Broniszach lub w trzeciorzędnych antykwariatach prowincjonalnych miasteczek.

Rempex dla zysku sprzedaje jak największą liczbę stoisk. Dlaczego impreza w tak prestiżowym miejscu nie zdobyła dotychczas sponsora?! Dofinansowanie umożliwiłoby selekcję uczestników. Byłoby ich mniej, mieliby do dyspozycji większe stoiska.

Wystawcy biorący co roku udział w targach stwierdzają, że mają one nie tyle charakter handlowy, ile przede wszystkim towarzyski. Dla antykwariuszy to okazja do branżowych spotkań. Uczestnicy co roku skarżą się, że nawet im się koszty nie zwróciły, że nic nie sprzedali.

W targach konsekwentnie nie biorą udziału liderzy krajowego rynku, np. Starmach Gallery. Nie biorą udziału domy aukcyjne. Uzasadniają to faktem, że do udziału w targach dopuszczane są słabe, anonimowe firmy, a jakość towaru bywa mocno nierówna. Co roku uczestnicy oraz obserwatorzy skarżą się na brak skutecznej reklamy i niską frekwencję. Przez to potencjał edukacyjny targów pozostaje niewykorzystany. Według obserwatorów frekwencja na targach to ok. 4 tysiące odwiedzających. Gdy np. targi sztuki w Wilnie odwiedza ok. 23 tys. gości.

Kilka lat temu targi wystawiono na sprzedaż, ale nie było chętnych. Instytut Jagielloński próbował organizować doroczne targi, ale bez powodzenia.

Co roku deklaruję, że chętnie wezmę udział w publicznej dyskusji na temat, jak można przyspieszyć dojrzewanie jedynych ogólnopolskich targów sztuki. Jak zachęcić do uczestnictwa kilkadziesiąt firm, które dotąd ostentacyjnie nie brały w nich udziału? Ale nikt nie jest zainteresowany otwartą dyskusją.

W innych europejskich stolicach władze miast oraz rządy angażują się w organizowanie targów sztuki. Sztuka buduje wizerunek europejskich metropolii, przyciąga turystów. U nas obcych turystów przyciąga już wspomniana doroczna impreza Warsaw Gallery Weekend, ale ma ona sponsorów i jest całkiem inaczej zorganizowana niż targi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Fundusze w dobrej formie

Zarządzanie aktywami to jedna z bardziej obiecujących gałęzi rynku. W 2014 r. towarzystwa funduszy ...

Małe spółki znów lepsze niż duże

Po paru udanych miesiącach klienci TFI powinni się przygotować na niższe stopy zwrotu z ...

Giełda 2018. Niskie wyceny spółek sprawiły, że w 2018 roku pojawiła się fala wezwań do sprzedaży akcji firm notowanych na GPW .

2018 to słaby rok na giełdzie: bessa i afery

Akcje przyniosły straty ich posiadaczom. Kończący się 2018 rok przyniósł na warszawskiej giełdzie spadki ...