Kompas Sztuki 2017: Dzieła z najwyższej półki

Prace artystów z czołówki Kompasu Sztuki kosztują miliony złotych.

Od lat czołówka Kompasu Sztuki pokrywa się z czołówką najdrożej sprzedawanych w Polsce twórców, w najnowszym zestawieniu jest podobnie. Liderem 9. Kompasu Sztuki 2017 została Magdalena Abakanowicz (1930–2017), jedna z najbardziej uznanych na świecie polskich artystek. W poprzednich rankingach zajmowała dalsze miejsca, ale zawsze w pierwszej dziesiątce. Od 1989 roku reprezentuje ją jedna z najważniejszych światowych galerii – Marlborough Gallery w Nowym Jorku, w której miała ponad dwadzieścia wystaw indywidualnych. Ostatnia „Embodied Forms”, zorganizowana w marcu br., już po śmierci artystki. Miesiąc wcześniej w nowojorskim MoMA, odbył się Memoriał Magdaleny Abakanowicz z udziałem wybitnych przedstawicieli świata sztuki. Natomiast przez dwa miesiące wakacyjne w 2017 roku ogromnym zainteresowaniem cieszyła się wrocławska wystawa „Ślady istnienia” – 50 dzieł Abakanowicz postawiono w siedmiu lokalizacjach miasta, sercem ekspozycji była Galeria Dworcowa.

Magdalena Abakanowicz, „Plaster 3” 1987–2009, gips, drewno, 150 x 76 x 81 cm, DESA Unicum
Magdalena Abakanowicz, „Plaster 3” 1987–2009, gips, drewno, 150 x 76 x 81 cm, DESA Unicum

Kompas Sztuki 2017

miejsca latami
  201720142013201220112010200920082007
AbakanowiczMagdalena185657523
SzapocznikowAlina211344598
FangorWojciech37128101181115
KantorTadeusz453183211
WróblewskiAndrzej526776436
BałkaMirosław622211177
OpałkaRoman738536645
StrzemińskiWładysław810139913131618
NowosielskiJerzy944422352
RyszardWiniarski101911181616363240

Kompas Sztuki 2017 – ranking polskich artystów współczesnych – pełna tabela rankingowa

Artystka międzynarodową sławę zdobyła dzięki „Abakanon”, za które w 1965 roku na Biennale w São Paulo zdobyła Grand Prix. Jury doceniło jej nowatorskie podejście do dwuwymiarowej tkaniny, z której uczyniła rzeźbę. Artystka ze znalezionych nad Wisłą starych lin, wyciągała nici, farbowała i… tworzyła gigantyczne obiekty. Podwieszone pod sufitem nadal robią wrażenie. Istotą jej sztuki niezależnie, czy korzystała z płótna jutowego, kamienia, drewna czy metalu, jest uniwersalna refleksja nad kondycją współczesnego człowieka. Wydrążone ludzkie figury, bezgłowe kadłuby, zagubione w anonimowym tłumie, utrzymane w monochromatycznej tonacji wyrażają wspólne całej ludzkości poczucie niemocy wobec upływającego czasu.

Artystka wprowadziła do sztuki dwa nowe pojęcia: tłum, czyli grupy wielofiguralne jako pojedyncze dzieła, oraz przestrzenie kontemplacji − instalacje zespołów rzeźb w otwartej przestrzeni. Miała ponad 100 wystaw indywidualnych w galeriach i muzeach Europy, obu Ameryk, Australii i Japonii. Jej dzieła znajdują się w ponad siedemdziesięciu muzeach, galeriach i publicznych kolekcjach na całym świecie. Jest autorką m.in. „Agory” – kompozycji 106 żeliwnych figur, każda 3-metrowej wysokości (Chicago Grant Park), „Nierozpoznanych”, grupy 112 postaci (poznańska Cytadela).

Ceny jej prac biją w Polsce rekordy aukcyjne, w 2017 roku w Polswiss „Figury-Manekiny czarne” (1972), grupa 5 figur, każda wys. 180 cm, zmieniły właściciela za ponad 1,5 mln zł, w 2017 roku natomiast na najważniejszych na świecie targach Art Basel w Bazylei 20 figur z burlapu zostało sprzedanych za 600 tys. euro.

TOP 10 transakcji aukcyjnych 2017 – sztuka współczesna

Artinfo Raport 2018 (www.artinfo.pl)
pracadom aukcyjny, data aukcjicena młotkowa, złcena z opłatą aukcyjną, zł
FANGOR Wojciech, Chopin, 1949 r., olej, płótno, 170 x 120Polswiss Art, 12.12.20171 300 0001 534 000
ABAKANOWICZ Magdalena, Figury – Manekiny czarne, 1972 r., grupa 5 figur, manekin, juta farbowana na czarno, wys. ok. 180Polswiss Art, 12.12.20171 300 0001 534 000
FANGOR Wojciech, IS 8, 1975 r., olej, płótno, 152 x 152Libra, 2.10.20171 100 0001 298 000
ABAKANOWICZ Magdalena, Steel Embryology, 2007–2008, stal nierdzewna spawana, 8 obiektówPolswiss Art, 10.10.20171 050 0001 239 000
FANGOR Wojciech, M51, 1970 r., olej, płótno, 125,7 x 125,7Desa Unicum, 25.05.2017900 0001 062 000
WINIARSKI Ryszard, Gra nr 5, 1972–1981, instalacja z 6 elementów: planszy, 2 taboretów, 2 postumentów, pudełka na czarne i zielone pionyDesa Unicum, 9.11.2017900 0001 062 000
VASARELY Victor, Onnca, 1986 r., akryl, płótno, 200 x 200Desa Unicum, 5.12.2017900 0001 062 000
FANGOR Wojciech, B 101, 1966 r., olej, płótno, 100 x 100Polswiss Art, 21.03.2017860 0001 014 800
BRZOZOWSKI Tadeusz, Precle, 1959 r., olej, płótno, 150 x 126Desa Unicum, 30.11.2017800 000944 000
FANGOR Wojciech, #39, 1963 r., olej, płótno, 114,5 x 89Desa Unicum, 5.12.2017750 000885 000
DESA Unicum
Alina Szapocznikow, Usta lata 60. XX w., polichromowana żywica poliestrowa, 2,5 x 5 x 2 cm

Drugie miejsce zajęła Alina Szapocznikow (1926–1973), dwukrotna liderka Kompasu Sztuki, w 2013 i 2014. Na fali sztuki feministycznej dopiero 40 lat po przedwczesnej śmierci zyskała należne jej międzynarodowe uznanie. W 2011 roku jej wyjątkowe prace były prezentowane m.in. w Hammer Museum w Los Angeles i nowojorskim MoMA. Od tej pory obiekty Szapocznikow zaczęły bić rekordy aukcyjne − poliestrową lampę-usta w Brukseli w 2011 roku wylicytowano za 600 tys. euro. W zeszłym roku na aukcji w Desie Unicum jej rzeźba „Ptak” z cementu i opiłkami metalowymi o konstrukcji metalowej uzyskała cenę 1,7 mln zł. Od 1963 roku na stałe mieszkała w Paryżu. Zaczęła wówczas eksperymentować z tworzywami sztucznymi (poliester i poliuretan), powstawały rzeźby, odlewy własnego ciała. Jej nowatorską, sensualną sztuką o wyraźnym podtekście feministycznym zachwycali się najważniejsi artyści tamtych czasów – Marcel Duchamp, Max Ernst oraz Jean Arp, a Roman Polański nakręcił o niej film dokumentalny dla telewizji francuskiej.

W swojej twórczości mówiła o kobiecości, przemijaniu, śmierci. Poliestrowe odlewy fragmentów ciała zamieniała w przedmioty użytkowe, np. lampy i popielniczki czy rzeźbiarskie kolaże, w których zatapiała rodzinne fotografie. Kiedy zdiagnozowano u niej raka piersi (1968) stały się zapisem jej śmiertelnej choroby, zbiorem jej pamiątek. W cyklu „Zielnik” wykorzystywała odlewy ciała swojego syna, które cięła, gniotła i rozpłaszczała na podłożu, jakby na kartach zielnika.

DESA Unicum
Wojciech Fangor, M55 1968 r., olej/płótno, 124 x 124 cm

Trzecie miejsce przypadło Wojciechowi Fangorowi (1922–2015), malarzowi, rzeźbiarzowi, współtwórcy Polskiej Szkoły Plakatu. Jest jednym z najdroższych polskich klasyków współczesności – w zeszłym roku na rodzimych aukcjach za 18 sprzedanych prac w sumie zapłacono ponad 10 milionów złotych, najdroższy „Chopin” (1949) został wylicytowany w Polswiss za ponad 1,5 miliona zł.

Jako jedyny Polak miał indywidualną wystawę w czołowym Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku (1970), pokazane tam obrazy wyznaczyły nowe trendy w zachodniej sztuce pop-artu. Największe uznanie przyniosły mu obrazy z pulsującymi kołami i wibrującymi falami. Istotą jego nieustających poszukiwań, eksperymentów były kolor i przestrzeń oraz wzajemne ich relacje.

DESA Unicum
Tadeusz Kantor, Parasol I 1966 r., tynk malarski, olej/płótno, 66 x 73,5 cm

Kolejne, czwarte miejsce przypadło Tadeuszowi Kantorowi (1915–1990), liderowi KS w 2007, 2008 i 2012. Również ceny jego prac systematycznie rosną. W 2017 roku, w Desie Unicum „Egzekucja według Goi” (1970) została sprzedana za ponad 800 tys. zł. Choć był twórcą wszechstronnym – malarz, happener, scenograf, reżyser, aktor, poeta, pisarz, teoretyk sztuki, na świecie zdobył uznanie przede wszystkim jako człowiek teatru.

Międzynarodowe uznanie przyniosła mu „Umarła klasa” (1975), która dała początek „teatrowi śmierci”. W czasie wojny Kantor stworzył eksperymentalny Teatr Niezależny, jego kontynuacją był Cricot 2 (1956). Był laureatem m.in. nagrody krytyków nowojorskich za najlepszy spektakl na Broadwayu („Niech sczezną artyści”, 1986). Z okazji stulecia jego urodzin UNESCO rok 2015 ogłosiło Rokiem Tadeusza Kantora.

W 1965 roku powstały jego słynne pierwsze obrazy z zawieszonym na płótnie parasolem. Schowana pod nim zniekształcona postać sprawia, że zdegradowany już przedmiot staje się znowu użyteczny. Na jego płótnach pojawiły się także: torby, pudełka, worki, paczki. Przeistaczały obraz w relief. Chętnie też opakowywał (ambalaże) postacie znane z obrazów Velazqueza. Kantor pozostawił po sobie niezliczoną ilość rysunków, w tym scenograficzne szkice, projekty kostiumów i rekwizytów.

Andrzej Wróblewski, Autoportret około 1954 r. olej, tempera/papier, 61 x 43 cm

Piąte miejsce przypadło Andrzejowi Wróblewskiemu (1927– 1957). Choć tworzył zaledwie kilka lat, zmarł tragicznie w Tatrach w wieku 29 lat, stał się niezwykle istotnym twórcą dla kolejnych pokoleń. Prace Wróblewskiego pojawiają się na rynku bardzo rzadko i od razu osiągają wysokie ceny, np. „Uwaga nadchodzi” w 2004 został kupiony za 490 tys. zł, natomiast w 2014 „Pejzaż z wysokim niebem” za 500 tys. zł. W zeszłym roku „ Abstrakcja – miasto” (olej, gwasz, tektura) została wylicytowana za ponad 270 tys. zł.

Malarstwo Wróblewskiego naznaczone jest wojenną traumą. Na jednym z najsłynniejszych jego cykli – „Rozstrzelania”, na ośmiu różnych kompozycjach widać prawie zawsze tylko ofiary, nigdy oprawców – zdeformowane, pokawałkowane ludzkie postacie, ukazane w kolejnych fazach umierania. Seria ta była inspirowana niemieckimi propagandowymi fotografiami pokazującymi egzekucję uliczną przeprowadzoną w Bydgoszczy w 1939 roku („krwawa bydgoska niedziela”). Wróblewski nie uwieczniał konkretnych osób tylko typy postaci: dziecko, młody, stary, kobieta, mężczyzna. Jego wstrząsające obrazy mówią o przekraczaniu granicy życia i śmierci. Uwieczniał też swoją rodzinę, częściej jednak poruszał sprawy społeczne.

Szóste miejsce zdobył Mirosław Bałka (ur. w 1958 r.), zwycięzca KS w 2009, 2010 i 2011. Jest jednym z nielicznych polskich artystów obecnych od lat 90. w międzynarodowym świecie sztuki. Momentem przełomowym w karierze Bałki był rok 1990, kiedy jego rzeźbę kupił nieżyjący już Peter Ludwig, twórca znanego Muzeum Ludwiga w Kolonii. Jego intelektualna twórczość prezentowana jest w najbardziej prestiżowych miejscach: na Biennale w Wenecji (1990, 1993), Documenta IX w Kassel (1992), Tate Gallery w Londynie (2009). Dokonania znajdują się m.in.: w Tate Gallery (Londyn), MoMA (Nowy Jork).

W 2017 roku na aukcji w Desie Unicum została sprzedana „Suczka”, fragment instalacji „Sprzedawca soli” (1988), o wymiarach 74 x 78 x 29 cm, wykonana z tkaniny jutowej, słomy i kości zwierzęcych za ponad 280 tys. zł. W twórczości artysty dominują takie wątki jak: przemijanie, śmierć, pamięć, często wraca do tematu Holokaustu. Materiały, z których korzysta, to: lastriko, mydło, popiół, sól, włosy, stare deski, rdzewiejące pręty. Konstruując minimalistyczne obiekty czy instalacje, artysta wykorzystuje wymiary własnego ciała, przez co jego prace stają się bardziej osobiste. Po zerwaniu z figuracją jego surowe rzeźby przywołują ludzkie ciało poprzez różne formy, materiały, środki kojarzące się z obecnością człowieka.

W 2009 roku około trzech milionów osób obejrzało w Tate Gallery w Londynie jego wystawę „How It Is” – gigantyczną instalację o wysokości 13 m i szerokości 30 m. Kontener pokryty od wewnątrz czarnym aksamitem budził różne skojarzenia. Ekspozycja została uznana przez krytyków za jedną z najlepszych wystawianych w tym wyjątkowym miejscu.

DESA Unicum
Roman Opałka, „Detal 3 065 461 – 3 083 581” z cyklu „1965/1 – ∞”, 1965 r., akryl/płótno, 196 x 135 cm

Siódme miejsce przypadło Romanowi Opałce (1931– 2011). Jego prace znajdują się m.in. w MoMA oraz Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, Centrum Pompidou w Paryżu. Od 1977 roku mieszkał we Francji. Jeden z najbardziej znanych na świecie polskich artystów.

Jego prace są najdroższymi polskimi dziełami sztuki współczesnej. Sławę i uznanie zdobył dzięki „obrazom liczonym”. W 2010 roku trzy prace z tego cyklu, „1965/1-∞”, zostały sprzedane na aukcji w Sotheby’s za ponad 713 tys. funtów. W Polsce po raz pierwszy płótno z tej serii pojawiło się na aukcji dopiero w 2014 roku i od razu osiągnęło cenę ponad 2 mln złotych, natomiast na aukcji w Desie Unicum w 2016 roku „Detal 3 065 461 – 3 083 581″ kupiony został za 2,3 mln zł.

Artysta najpierw tworzył w różnych stylistykach, ale w 1965 roku skupił się na jednym tylko projekcie − „obrazach liczonych”, które malował aż do śmierci. Są zapisem upływającego czasu. Płótna, które nazywał „detalami”, zawsze o tych samych wymiarach 196 x 135 cm pokrywał białymi cyframi (każdy obraz zawiera około 140 tys. cyfr) na początkowo czarnym tle, które od 1972 roku stopniowo w każdym kolejnym „detalu” rozjaśniał o 1 procent. Każdą liczbę wymawiał na głos i nagrywał na magnetofon.

W latach 70. zaczął też wykonywać fotograficzne autoportrety, na których zawsze ubrany jest w białą koszulę, ma ten sam wyraz twarzy i tak samo jest uczesany. Obraz, zdjęcie i płynący z głośników głos artysty stanowią jedność.

Władysław Strzemiński, Pejzaż - kłosy 1950 r., tempera/papier, 34,8 x 50 cm (w świetle passe-partout), DESA Unicum
Władysław Strzemiński, Pejzaż – kłosy 1950 r., tempera/papier, 34,8 x 50 cm (w świetle passe-partout), DESA Unicum

Trzy ostatnie miejsca należą do wybitnych artystów: Władysława Strzemińskiego (1893–1952), Jerzego Nowosielskiego (1923–2011) i Ryszarda Winiarskiego (1936–2006). Pierwszemu zawdzięczamy Międzynarodową Kolekcję Sztuki Nowoczesnej, którą współtworzył dla Muzeum Sztuki w Łodzi. Był czołowym teoretykiem polskiej awangardy konstruktywistycznej, twórcą unizmu – doktryny artystycznej, która wniosła fundamentalny wkład w rozwój światowej awangardy. Strzemiński jest również autorem słynnego cyklu obrazów, tzw. solarystycznych, zwanych powidokami światła, powstałych w wyniku patrzenia w słońce („Powidok słońca”, 1948). Prywatnie mąż wybitnej rzeźbiarki Katarzyny Kobro. W 1950 roku pod zarzutem nierespektowania zasad socrealizmu został usunięty z uczelni, gdzie pracował jako pedagog. Zmarł w zapomnieniu i osamotnieniu.

Jego prace na rynku właściwie są nieosiągalne, za niewielki „Pejzaż – Kłosy” (tempera, papier) zapłacono w 2013 roku w Desie Unicum ponad 90 tys. zł.

Jerzy Nowosielski tworzył jak sam mówił figurację erotyczną. Autor słynnych gimnastyczek, pływaczek, zmysłowych aktów. Nowosielski uważał, że prawie wszystkie jego dzieła są ikonami tzn. obrazami, które nie ukazują zmiennego wizerunku rzeczy, ale ukryty w nich boski sens. Tworzył też autentyczne ikony według tradycyjnych reguł sakralnego malarstwa wschodniego kościoła. Jego ikonostasy, drogi krzyżowe, wizerunki Chrystusa, Bogurodzicy i świętych należą do najwybitniejszych osiągnięć współczesnej sztuki sakralnej. Od lat jego prace obecne są aukcjach, najwyższą cenę – 414 tys. zł za jego obraz osiągnęły w 2013 roku „Dziewczyny na statku” (1981), cztery lata później „Abstrakcja” (1962) została sprzedana za 413 tys. zł. W 2017 roku na aukcjach pod młotek poszło 71 jego prac.

Pierwszą dziesiątkę zamyka Ryszard Winiarski przedstawiciel konceptualizmu, absolwent Wydziału Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej oraz Wydziału Malarstwa ASP w Warszawie. Artysta swoją twórczość poświęcił związkom nauki ze sztuką, tworzył dzieła pozbawione emocji, korzystał z matematyki, statystyki, teorii gier. Każda z jego prac to efekt rzutów kostką i żmudnych obliczeń przenoszonych na płótno.

Jego prace są bardzo różnorodne, choć dominują w nich czerń i biel (odpowiednik matematycznych zer i jedynek) o formacie kwadratu. Artysta tworzył też reliefy i budował trójwymiarowe obiekty przypominające architektoniczne modele nowoczesnego miasta. Aranżował też „gry” i „warsztaty” z udziałem publiczności.

W 2017 roku na aukcji wylicytowano „Grę nr 5″, instalację składającą się z 6 elementów za ponad milion złotych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Co włożyć do portfela na długie lata

Jak wybrać akcje do długoterminowego portfela inwestycyjnego? Inwestorzy mają różne strategie. Przemysław Sałek Jedni ...

Atut podczas bessy w hossie okazuje się ciężarem

Minione dwa lata upłynęły dla Allianz Aktywnej Alokacji pod znakiem zmian. We wrześniu 2012 ...

Promocyjne lokaty dla deponujących nowe środki

Średnie na rynku oprocentowanie wynosi tylko 1,19 proc. w skali roku. Najwyżej oprocentowany depozyt ...