Rekordy, ale wciąż nie szczyty

Fotorzepa/Andrzej Bogacz

Chociaż koniunktura na warszawskiej giełdzie jest dosyć zmienna, jest kilka firm, których akcje w ostatnim czasie osiągnęły rekordowo wysoką wycenę.

Wzięliśmy te walory pod lupę i wspólnie z analitykami zastanawiamy się, jak się wobec nich powinien zachować inwestor. Jeśli te akcje posiada w portfelu, to może czas się ich pozbyć? A może wręcz przeciwnie, dokupić jeszcze więcej? A jeśli jeszcze nie zainwestował w spółkę, to może warto w nią wejść? Czy rekordy oznaczają, że czas na korektę kursu? Ambra, CD Projekt, Dino czy Wirtualna Polska – o tych firmach między innymi mowa. Wygląda na to, że wysoka wycena wcale nie musi tu oznaczać spadku, a chociaż poziomy wysokie, to jeszcze nie szczyty. Wskazujemy też wspólnie z ekspertami na ryzyka – zwyżki mogą wynikać ze zbyt dużych oczekiwań wobec przyszłych wyników. Naturalnie decyzje inwestycyjne muszą państwo podjąć sami.

Ponadto kontynuujemy cykl edukacyjny z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. W jego najnowszej odsłonie przyglądamy się ubezpieczeniom chorobowym, których nie należy mylić z ubezpieczeniem zdrowotnym. To z tego ubezpieczenia wypłacany jest zasiłek chorobowy, zasiłek opiekuńczy, świadczenie rehabilitacyjne oraz zasiłek macierzyński. Pokazujemy dokładnie, na co możemy liczyć, odprowadzając takie składki do ZUS. Warto zapoznać się z tym materiałem.

A na zakończenie rynek sztuki i tu dosyć elektryzująca wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że mamy nowy rekord ceny obrazu nad Wisłą. Muzeum Narodowe w Krakowie pochwaliło się, że wzięło w depozyt obraz Romana Opałki. Jego wartość została także podana do publicznej wiadomości: 1,3 mln euro, czyli ponad 5,5 mln złotych. Co ciekawe, polskie muzeum pierwszy raz zdradziło wartość depozytu, włączając się tym samym w cenowe gry rynkowe. Dotychczas w cenowym wyścigu prowadził obraz Wojciecha Fangora, który w 2018 roku sprzedano za ok. 4,7 mln zł. Wyścig jednak trwa i wygląda na to, że przed nami emocjonująca druga połowa roku na rynku sztuki. Tak jak w przypadku niektórych akcji na giełdzie rekordy wcale nie muszą oznaczać szczytów.

Zapraszam do lektury

Mogą Ci się również spodobać

Złote czasy, czyli trudne

Złoto drożeje. Kiedy tak się dzieje? Wtedy, gdy niepewność rośnie. Nieprzewidywalny prezydent supermocastwa poprawiający ...

Uwierzyć w talent młodego artysty

Jeżeli zdecydujemy się na zakup obrazu młodego, rokującego artysty, to taką inwestycję powinniśmy porównać ...

W poszukiwaniu upragnionego zarobku

Niskie stopy procentowe sprawiają, że trzymanie pieniędzy na lokatach bankowych staje się bez sensu ...