Zwyżki są na tyle pokaźne, że postanowiliśmy się pochylić nad możliwościami inwestycji w takie towary. Zapewne zastanawiacie się państwo, czy przeciętny Kowalski może zainwestować np. w pallad, miedź czy złoto. A jeśli tak, to w jaki sposób. Otóż może i nie jest to jakoś szczególnie skomplikowane. Możliwości jest sporo i postanowiliśmy je w naszym materiale otwarcia wziąć pod lupę. Naturalnie nikt lub prawie nikt poważnie inwestujący na rynku surowców nie kupuje realnej sztaby metalu i nie chowa jej pod łóżkiem. Chociaż oczywiście można i tak. Jest to jednak mało praktyczne i niewygodne zwłaszcza pod względem transakcyjnym.

Wyobrażacie sobie państwo targać sztabki do skupu w każdym momencie, gdy cena wzrośnie i uznamy, że czas upłynnić nasz towar? W zastępstwie handluje się tak naprawdę certyfikatami własności danej ilości surowca. A jeszcze bardziej uproszczoną formą, już naprawdę dostępną dla każdego, są różne fundusze oparte na notowaniach takich właśnie certyfikatów.

Czy wzrost na surowcach będą trwać? Czy czas najwyższy część kapitału ulokować w srebrze lub platynie? Na to pytanie musicie państwo odpowiedzieć sobie sami. My tylko pokazujemy wachlarz pewnych możliwości.

Ponadto opisujemy m.in. nowe świadczenie, które weszło w życie z początkiem marca. Matka (a w pewnych wypadkach ojciec), która wychował co najmniej czworo dzieci, ma od teraz zagwarantowaną emeryturę minimalną. Pokazujemy, kto i w jaki sposób może się ubiegać o takie pieniądze od państwa.

Sprawdzamy też ciekawą opcję na szybką pożyczkę, czyli linię kredytową w rachunku bankowym. Sprawdzamy ofertę banków i pokazujemy najlepsze rozwiązania. Pozostając przy temacie kredytów, przyjrzeliśmy się możliwości czasowego zawieszenia spłaty pożyczki. Jest taka możliwość, nazywa się wakacje kredytowe. Może czasem warto z niej skorzystać.

Zapraszam do lektury.